Czescy socjaldemokraci – perspektywa zmiany

Kategorie: Polityka, Społeczeństwo

Tagi: , , , , , , ,

5472518-praha-tk-cssd-sobotka_denik-380

Europejska socjaldemokracja stara się być w awangardzie zmian, a środkiem urzeczywistniającym wizję świata nowoczesnego jest niezmiennie sprawowanie demokratycznej władzy. Perspektywy zmiany widać nie tylko w krajach Europy Zachodniej (gdzie rządzi lewicowy prezydent, a SPD prawdopodobnie wejdzie do rządu), ale także w rodzimej części Starego Kontynentu. Jedną z jaskółek zapowiadających zmianę pogody dla lewicy w Europie jest zwycięstwo czeskiej socjaldemokracji w ostatnich wyborach parlamentarnych.

 

Czeska Partia Socjaldemokratyczna zdobyła 20,45 procent poparcia. Jej zwycięstwo w znacznej mierze ufundowane jest na gruncie spadającego zaufania do ODS, którego rządy zakończyły się wielkim skandalem korupcyjno-obyczajowym. W kampanii wyborczej CzPSD skupiła się na kwestiach związanych m.in. z polityką europejską. Jak trafnie zauważa lider zwycięskiego ugrupowania, w wyborach spora część Czechów odrzuciła tradycyjne partie i przekazała swój głos nowym, populistycznym formacjom. Najjaskrawszym przejawem tego faktu jest wynik wyborczy ANO, partii miliardera Andreja Babisa (związany z branżą chemiczną), którego przekaz polityczny opiera się na krytyce korupcji.

 

Przed partią Hannesa Swobody (lider frakcji Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim) stoją teraz istotne wyzwania. Do najważniejszych z nich należy nie tylko uporządkowanie sytuacji w państwie w sposób prowadzący do skutecznego zapobieżenia podobnym skandalom w przyszłości; możliwość sprawowania władzy zobowiązuje do realizowania lewicowego programu.

 

W tym kontekście z czeskim zwycięstwem socjaldemokracji wiązać należy nadzieję na widoczną i trwałą zmianę orientacji państwa czeskiego. Przez ostatnie lata na czeskiej scenie politycznej wiele było stwierdzeń eurosceptycznych, padających choćby z ust – i znajdujących potwierdzenie w działaniu choćby ówczesnego prezydenta, Vaclava Klausa – sojusznika Lecha Kaczyńskiego na arenie europejskiej.

 

Czescy wyborcy pozostali konsekwentni wobec wyborów prezydenckich i idąc za ciosem postawili na socjaldemokratów. Nowy premier nie będzie mógł więc narzekać na różnice aksjologiczne między nim a głową państwa, które mogłyby stanowić zarzewie konfliktu. Współpraca na linii najważniejszych ośrodków władzy przebiegać będzie zatem najpewniej w sposób sprawny i bezproblemowy.

 

Większym problemem może być skonstruowanie większości w parlamencie. Socjaldemokraci nie zamierzają wchodzić w koalicję ze skompromitowaną centroprawicą; wobec takiego rezultatu wyborów najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest chwilowy alias między z komunistami i ANO. Scenariuszem lansowanym w środowiskach partii socjaldemokratycznej jest rząd mniejszościowy, któremu wotum zaufania udzielić miałyby te dwie formacje.

Komentarze (2):

  1. antyredshit

    No to powalające zwycięstwo. Co piąty zaledwie Czech wybrał proeuropejskich sprzedawczyków i to ma być sukces lewicy. Cóż… każdy ma taki sukces na jaki zasługuje. Z czeskich wyborów widać, że ludzie wolą nawet śmieszne partie niż lewactwo. Przestań więc pan fanzolić życzeniowe głupoty. Zobaczycie jak będzie wyglądał najbliższy europarlament. Front Narodowy, brytyjscy niepodległościowcy, niemieccy sceptycy, holenderscy, austriaccy, fińscy eurowrogowie i mam nadziej wielu innych zaczną ten eurokołchoz rozwalać.

  2. kssen

    No i miejmy nadzieję, że dołaczy sie do tego PiS z Polski. I może uda się zwekslować Unie na układy gospodarcze, a zrezygnować z centraklnego planowania pod dyktat najsilniejszych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>