Czy Europa przetrwa 5 lat?

Kategorie: Świat

Syriza to tylko przygrywka. Prawdziwą próbą agentury wpływu i zarządzania innym krajem dzięki wyrokom demokracji będzie dopiero Francja. Ale Marie LePen to dopiero początek.

Co jest potrzebne by zatrząść demokratycznym krajem? Może kilku kelnerów. To powinno wystarczyć o ile chodzi o jednego lub dwóch ministrów. Ale czego trzeba na premiera? A jeśli na premiera nie ma niczego co można by wykorzystać to demokracja daje nam inne narzędzia. Nad Europą krąży widmo kryzysu. Gimnastyka Europejskiego Banku Centralnego skończy się kiedyś przy ścianie. Jeśli Francja i Włochy w wyniku protestów społecznych, ruchów politycznych opartych na tych protestach bądź w jakikolwiek inny sposób opuszczą nie tylko strefę Euro ale i UE to jaka przyszłość czeka naszą część świata? Jak to zrobić? Wystarczy w mechanizmy demokracji i własnych interesów ubrać tych którzy dziś czują się wykluczeni z decydowania. We Francji będą to miliony bezrobotnych o afrykańskich korzeniach, w Wielkiej Brytanii Szkotów, w Hiszpanii Katalończyków, w Polsce Ślązaków którzy powinni poprzeć górników. W jaki sposób demokracje ze swoimi cyklami wyborczymi, mają się przeciwstawić wielkiemu planowi rozciągniętemu na lata przez ludzi którzy tym cyklom nie podlegają?

Cel? Niemożliwość zarządzania krajem, kryzys wewnętrzny angażujący elity polityczne aż do ich upadku i przejęcie władzy przez agentów celu. Cel jest jeden: rozpad UE. Rozpad projektu politycznego który przez kilkadziesiąt lat hamował imperium. UE należy podzielić, poróżnić sąsiadów, wskrzesić antagonizmy, doprowadzać do konfliktów i wzniecać gniew. Tylko podzielona Europa staje się przedmiotem imperialnej polityki.

Podzielona Europa po rozpadzie UE to pierwszy etap. W drugim, wobec sprzecznych interesów i wcześniejszych pokazów agresji (Ukraina) łatwiej będzie bez oporu z zewnątrz podporządkować sobie kraje Europy Wschodniej – w tym przede wszystkim – Polskę.

Wycofanie się koalicjantów z NATO przy ostrzegawczej eksplozji atomowej w stratosferze wykonanej nad terytorium jednego z Państw Bałtyckich lub Polski, niemożliwe czy raczej realne? Najlepiej gdyby działo się jednocześnie w obliczu konfliktu zbrojnego w którym zaangażowana byłaby Ameryka, gdzieś w innej części świata. Dziś ciężkie do wyobrażenia, ale jutro? A może w sytuacji gigantycznej katastrofy naturalnej która zaangażowałaby USA byłoby prościej?

Nikt w Europie nie ma tyle środków, agentów i determinacji by UE przetrwała ile mają dziś przeciwnicy Wspólnoty. Demokracje narażone są na rewolucje i przewroty władzy, a eksperyment Syrizy, Katalonii i Noworosji pokazuje że można zdetonować państwo od środka. Szczególnie proste będzie to w kraju w którym mechanizmy działania państwa są tak słabe jak w naszym. Paraliż kraju w którym w drugiej dobie ataku z zewnątrz 60% ludności nie będzie miało dostępu do wody, prądu i zaopatrzenia, jest wręcz trudny do wyobrażenia. Mamy mniej niż milion masek gazowych a schrony są w stanie pomieścić 1,43% ludności. Nie mamy obrony cywilnej. Ale gorsze nawet jest to że nie mamy służb które zapobiegałyby zagrożeniom. Bo kraj który nie jest w stanie zabezpieczyć knajpy w której dwóch ministrów je obiad, nie jest w stanie zabezpieczyć niczego.

Komentarze (5):

  1. 3-WojnaGlobalna

    Genialna analiza sytuacji. Z cykli wojenno gospodarczych wynika, że w sierpniu 2014 roku wystartowała III Wojna Światowa. Na Ukrainie działają już służby i prywatne wojska największych mocarstw. USA finansują jednocześnie dwie strony konfliktu. Ukraińcy sprzedają broń do Donbasu. Biedacy chcą na tym konflikcie zarobić jak najwięcej, a sektor finansowy w USA zarobi na tej wojnie dużo więcej niż podczas I i II Wojny łącznie. Niemcy raptriują swoje złoto. Zbliża się wprowadzenie nowej waluty rezerwowej i każdemu zależy na tym, aby do tego momentu ugrać jak najwięcej… Czas spokojnego i dostatniego życia się skończył. Zaczęła się walka o przetrwanie.

  2. spokojny

    O tym, że Unia „zaraz, ale to zaraz, proszę państwa” się rozleci kraczą różne postaci tak długo jak Unia istnieje. Podobnie z euro, od 1999-go roku jak euro powstało, krakanie, że zaraz, ale to zaraz, proszę państwa się euro rozleci. Euro jest, ma się dobrze. Krakanie też. I tyle. Więc przestańcie straszyć, bo ciągle słyszę, że „mamy kryzys największy od roku 1930-go”. To kiedy nie było kryzysu? Zawsze jest „kryzys”? W moim krótkim życiu przeżyłem już cztery zimy stulecia i dwie tysiącelecia (mam 2400 lat?) a do tego pięć końców świata – autentyk, policzyłem. Jeden koniec świata miał być w roku 1999, drugi w 2000, potem Nostradamusa a potem debilnego kalendarza pszczółki od Majów (jak nie było to przesunięto datę ale też nic nie było). Straszono mnie kilka lat temu, że lodowce w Himalajach znikną a pół świata zaleją oceany z ocieplenia klimatu więc nie straszcie mnie teraz trzecią wojną światową.

  3. spokojny

    że Unia „zaraz, ale to zaraz, proszę państwa” się rozleci kraczą różne postaci tak długo jak Unia istnieje. Podobnie z euro, od 1999-go roku jak euro powstało, krakanie, że zaraz, ale to zaraz, proszę państwa się euro rozleci. Euro jest, ma się dobrze. Krakanie też. I tyle. Więc przestańcie straszyć, bo ciągle słyszę, że „mamy kryzys największy od roku 1930-go”. To kiedy nie było kryzysu? Zawsze jest „kryzys”? W moim krótkim życiu przeżyłem już cztery zimy stulecia i dwie tysiącelecia (mam 2400 lat?) a do tego pięć końców świata – autentyk, policzyłem. Jeden koniec świata miał być w roku 1999, drugi w 2000, potem Nostradamusa a potem debilnego kalendarza pszczółki od Majów (jak nie było to przesunięto datę ale też nic nie było). Straszono mnie kilka lat temu, że lodowce w Himalajach znikną a pół świata zaleją oceany z ocieplenia klimatu więc nie straszcie mnie teraz trzecią wojną światową.

  4. spokoj

    O tym, że Unia „zaraz, ale to zaraz, proszę państwa” się rozleci kraczą różne postaci tak długo jak Unia istnieje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>