Miesięczne archiwum: Lipiec 2015

Platforma straciła interior i prekariat. Mamy nową odsłonę walki klas. Marks pisał że robotnicy stali się towarem w rękach burżuazji a „wydatki na robotnika ograniczają się zatem niemal wyłącznie do środków żywności, niezbędnych do jego utrzymania i przedłużenia jego gatunku”. Możemy przedstawiać sobie tysiąc tabel jak to na różnicach kursowych i sile nabywczej polski prekariusz „ma więcej niż mu się wydaje że ma” a on dalej wie, że ma mniej niż Niemiec. Z pewnością dużo mniej niż Norweg. I to niby dlaczego? To, że u nas jest teoretycznie tańsze życie nie jest argumentem dla kogoś kto ma 1400 zł pensji. No nie jest i już. Dodatkowo na marginesie trzeba dodać, że syci wyborcy Platformy nie widząc w tym problemu pozbawili się epokowej szansy na trzecią kadencję modernizacji i oddalili w daleką przyszłość wszelkie wielkie zmiany światopoglądowe, które prekariatu i interioru nie interesują. Wolne konopie, małżeństwa jednopłciowe czy systematyczne podnoszenie statusu zwierząt odchodzi dziś do niebytu dyskursu politycznego, bo będzie się odbywać w kanapowych ugrupowaniach przez przecenianych w social media, nieistotnych liderów.

Platforma musi odzyskać miasta. Musi się stać partią klasową jaką chciał zbudować Petru. O tej walce klas wspominał nawet ostatnio w wywiadzie Ludwik Dorn. Platforma nie może już dłużej być partią powszechną od prawej do lewej po pierwsze dlatego że popierający ją interior z prawej widzi że PiS obiecuje wiecej. Młodzi i intelektualiści po romansach z Petru, Kukizem, Korwinem czy nawet kanapą Rozenka czy Palikota potrzebują ugrupowania z historią, a nie eksperymentów. Takim ugrupowaniem jest PO i akurat ta część elektoratu rozumie korzyści z bycia rządzonym w taki sposób i w takim kierunku. Niestety młodzi mieszkający  z rodzicami i wieczni stażyści nie poprą więcej Platformy. Ci którzy nie wyjechali za pracą, chcą pracy tutaj i to nie za 1400zł. A tego w ciągu jednej kadencji zapewne nie uda się zrobić nikomu. Wyśmiewanie sposobu liczenia kosztów w PiS,dawania wszystkim wszystkiego, daruję sobie. Poniósł za to niezasłużoną cenę Mastalerek. To nie on, a Szydło, czytała z kartki fiszki z propozycjami z paneli. Ze to się nie da złożyć do kupy i wyjaśnić nie jest jego winą. Daliśmy się otumanić jak na pokazie Copperfielda.

Nie można dać jednocześnie górnikom, lekarzom, pielęgniarkom, kredytów na innowacje, zbudować stoczni, 3 milionów mieszkań, przylądka Canaveral na Helu i każdemu dać po 500 zł na dziecko i jeszcze po 100zł na wódkę. Rozumiem, że nawet Beata Szydło, wie że tego nie da się zrobić bo nie ma w Polsce tyle kserokopiarek do drukowania pieniędzy. Chyba, że nie wie, a wtedy to już jest zupełnie inna sprawa. Zresztą od doradzania PiSowi mamy tuzin gazet i tygodników. Skupmy się na PO.

Platforma powinna zacząć od wybrania priorytetów które wg niej są dobre dla Polski. W mojej opinii powinny one być następujące:

– innowacyjna gospodarka- ale nie wystarczy tego napisać i określić, że taką chcemy mieć. Platforma powinna przy pomocy wysokiej klasy teoretyków z Polski i nie tylko (kto wie może nawet ktoś taki jak Fukuyama czy Stiglitz) spróbowac okreslić w którą stronę zmierza świat. Polskie politechniki to nasze najważniejsze dobro i wokół nich powinna powstawać sieć finansowych zachęt i stypendiów, aż do całkowitych zwolnień podatkowych, dla powstających tam innowacji. Polska mogłaby i powinna stać się miejscem emigracji zdolnych ludzi z Ukrainy, Białorusi czy nawet Rosji (!) powinna być dla nich tym czym dla nas 35 lat temu była Szwecja czy Niemcy. Tylko my powinniśmy szukać wynalazców a nie sprzątaczek. Liczba patentów powinna byc dla nas najważniejszą liczbą. Kto wie może najbardziej płodni wynalazcy powinni cieszyć się z takich emerytur jakie mają zagwarantowani medaliści olimpijscy. Nie mam przy tym wrażenia że uczelnie zrobią to same. To mądry rząd musi to zrobić. PiS mówi o dotowanych zawodach? A może powinniśmy dotować innowacje, wynalazki, start upy?

-ochrona zdrowia- Polska stoi przed katastrofą w tym zakresie. Starzejące się pielęgniarki, czterokrotnie mniej lekarzy niż w krajach zachodniej UE, 400 onkologów w kraju. Brak pieniędzy w systemie. Dotowanie nienowoczesnych metod leczenia zamiast najnowocześniejszych terapii. To jest o wiele więcej niż może unieść nawet najlepszy profesor czy ordynator. Mamy tu efekt skali i martnotrawienie gigantycznych pieniędzy również. Czy NFZ jest nam potrzebny? Czy system regionalnych kas chorych się sprawdził? Czy wycenianie procedur jest tym czego potrzebujemy? Czy może już powinnismy rozglądać się za tym, jak ściągać absolwentów medycyny z Ukrainy, Wietnamu czy Gruzji? Czy w Polsce nie powinny powstawać nowoczesne leki skoro koncernom nie opłaca się ich robić? To temat tak rozległy że potrzeba tu najwyższej klasy menadżerów, profesorów, potrzeba systemu który będzie działał za 10 i 15 lat.

-infrastruktura- autostrady powinny być rozbudowane do projektowanych za rządów Tuska 3-4 pasów. Już dziś widać, że się korkują i że ruch na nich dziś jest taki jaki projektowany był na lata 2030 czy 2050. Nikt poza Wami tego nie zrobi i nie powinniście o tym zapominać. Czy autostrady powinny być płatne dla płacących w Polsce podatki? To kwestia warta rozważenia. Rozbudowa ringów wokół głównych miast i ich odkorkowanie. Dodatkowe dwa mosty dla Warszawy, kto poza Wami może o to zadbać? Drogi ekspresowe muszą być skończone w tej perspektywie unijnej i Wy  nawet w opozycji musicie o to walczyć. Pendolino było błędem i trzeba to przyznać. Polska nie jest byle jakim krajem i stać nas było na własny projekt. Więcej- stać nas było na KDP – projekt dużych prędkości który porzucił Nowak. Przy infrastrukturze warto wspomnieć o tym, że Polska i Polacy potrzebują wizji, hasła, celu. Takim było zorganizowane z sukcesem Euro 2012. Może Polska potrzebuje tanich mieszkań, centralnego lotniska, swojej innowacyjnej branży przemysłu, zielonych technologii a nie cydru i jabłek. Od tego Was mamy Platformo. Gdzie są Wasze wizje?

-proatlantycka i prounijna- Polska nie ma innego ważnego celu jak umacnianie NATO, wojskowy sojusz z Amerykanami i bliskie więzi z Niemcami. Referendum greckie i to co się będzie działo wokół niego i po nim powinno uzmysłowić wszystkim że metropolią Europy są Niemcy. To oni będą nadawać ton i melodię Zjednoczonej lub nie Europie. Celem Sowietów pozostaje podzielona Europa wobec której Putin i jego kolejne edycje będą mogli stosować zasadę – dziel i rządź. Naszym strategicznym celem powinna być dokładna odwrotność tego. Czy to jest w tezach polityki zagranicznej Kaczyńskiego czy tego nie ma. Polskie bezpieczeństwo opiera się na UE i NATO a jakby mogło to wyglądać po rozpadzie UE można na żywo obserwować z Ukrainy. Pośrednim celem tzw „afery taśmowej” a rzeczywiście zmiany obozu władzy w Polsce, było usunięcie min takich polityków jak Tusk czy Sikorski. Polityków, którzy tezę o potędze Niemiec, jako przywódczej siły UE potrafili wyartykułować otwarcie. Tezę ważną i oczywistą, samospełniającą się. Niemcy rozcieńczone w strukturach Unii to spokojny rozwój Polski przez kolejne 25 lat. Z korzyścią dla obydwu stron, nawet jeśli znajdziemy dowody, że metropolia (czyli dla nas Niemcy) skorzystała na naszym 26 leciu dotychczasowej wolności. Rozbita UE to powolny rozkład Polski przez naszych serdecznych przyjaciół ze wschodu. O zamykającym się okienku historycznym Polski i związanych z tym ryzykach mówił bardzo ciekawie Sienkiewicz na słynnej taśmie z Belką. Warto znaleźć.

Platforma może wrócić w tej lub innej odsłonie pod wodzą Tuska jako partia powszechna, zbierająca swym zasięgiem całe spektrum sceny. Ale teraz interior i prekariusze postanowili spróbować czegoś innego. Nie da się tego cofnąć. Musi minąć dwa lata słuchania o 8 latach rządów PO i dopiero wtedy do interioru dojdzie że 1600 zł netto to nie jest jeszcze taka Ameryka jak miała być. A wzrost płacy minimalnej inny nie będzie. Luki popytowej z ostatnich 26 lat PiS nie zasypie w ciągu 4 a nawet 8 lat, a tyle czasu nie będzie miał. Platforma w opozycji to Platforma broniąca ważnych osiągnięć Polski i partia która ma określone priorytety dla jej dalszego rozwoju. To Wy sprawiliście również że Polska jest lepszym miejscem do życia. Ale to Wasz obowiązek dążyć do tego dalej. Dla nas wszystkich. Bo to nie jest ważne, że najbliższe wybory wygra Karol Marks. On już wygrał wiele razy. I zawsze potem przegrywa. Na wiele lat.