Archiwa kategorii: Republika

Najpierw przyczyny porażki. To moja subiektywna lista. Mam prawie 40 lat i mieszkam w dużym mieście. Tyram całymi dniami i jestem autobusem szkolnym moich dzieci. Robię 4-5 tys km miesięcznie po naszych drogach. Moja ocena jest taka, jaka Polska do mnie dociera.

Przyczyna pierwsza: fatalna sytuacja w jakiej znajdują się młodzi, ci którzy 8 lat temu zaufali Platformie. Albo dalej mieszkają u rodziców, albo próbują dojechać do pracy likwidowanymi przez PKP liniami albo są w Londynie. Nigdy nie pracowali na umowie o pracę, cały czas śmieciówki lub staże które kończą się i tak zatrudnieniem kogoś z rodziny. Jeden z najwyższych na świecie wskaźników zakładanych własnych firm pokazuje że jeśli nie masz pomysłu na biznes musisz uciekać. Oszukani przez radykałów z KNP odsuną się całkowicie od polityki.

Przyczyna druga: uśmiechnięty Nowak paradujący niczym blogerka modowa w nowym luku po sejmie i obściskiwanie go i poklepywanie po plecach. My wyborcy odrzuciliśmy Nowaka. My wyborcy decydujemy kto może robić politykę i jaki jej styl nam się podoba. Gdy nas nie słuchacie efekty przychodzą z opóźnieniem ale bolą tak samo.

Przyczyna trzecia: każdy z nas ma rodziców, jeśli jeszcze żyją i dziadków. Mamy ciocie i sąsiadów. Jeśli chorują widzimy jak bardzo państwo utrudnia im dostęp do lekarzy i do leczenia. Jaka to droga przez mękę. Że aby chorować trzeba mieć końskie zdrowie i mnóstwo kasy. Tak, kasy. Im więcej zaoszczędzi rząd manipulując przy listach refundacyjnych tym więcej zapłacę ja by ratować mamę. I przy wyborach wystawiam rachunek. Kolejki po kilka miesięcy do zwykłego państwowego endokrynologa to tylko kawałek tematu. Operacja biodra: dwa lata oczekiwania. Itd.

Przyczyna czwarta: ciągły rozjazd pomiędzy dochodami firm, wzrostem gospodarczym, zieloną wyspą a pensjami pracowników. Rząd w szantażu organizacji pracodawców idzie w złym kierunku. Świat jest już 25 lat dalej niż Balcerowicz który ze swoimi teoriami zatrzymał się ćwierć wieku temu. Te recepty już nie działają. A jeśli działają to wyniszczają organizm społeczny w innym miejscu. Dobre duże firmy w których są mocne związki zawodowe płacą już średnio 2 lub 3 krotność średniej krajowej i dalej są rentowne (Orlen, KGHM, energetyka). Wg prognoz za 6 lat będzie w Polsce brakować pracowników. To oznacza konieczność podnoszenia pensji. Dlaczego musi to zrobić dopiero rząd PiSu? Czemu im to oddać?

Przyczyna piąta: Tusk był charyzmatycznym liderem z którym nie mógł sobie poradzić Kaczyński na żadnym polu, zwłaszcza otoczony przez kompletne miernoty. Kopacz nie jest jeszcze liderem i nie ma żadnej pewności że nim będzie. Jeśli to scenariusz na spalenie Ewy Kopacz i premierostwo Schetyny po następnych wyborach, to może okazać się że premierem będzie wtedy Kaczyński. A Schetyna, który również nie jest liderem w stylu Tuska, będzie zarządzał ułamkiem tego czym jest dziś Platforma. Polacy mogą zaufać Kopacz tylko poprzez jej stosunek do problemów społecznych i bezlitosne reakcje na nieprawidłowości wokół niej. Nawet retorycznie Kopacz na dziś jest słabsza od Kaczyńskiego. Mocniejszym liderem byłby na ten czas Sikorski. To ryzykowna gra którą na Tusku wymusił, mający swoje plany Komorowski.

Przyczyna szósta: reforma emerytalna. Jej efekty dla budżetu ważne będą po 2040 r. O jakiej perspektywie mówimy? W Polsce dziś, pracę po 50 roku życia mają dziś tylko wolne zawody, lekarze, prawnicy, nauczyciele akademiccy. Po 2020 r będzie inaczej. Ale wybory są teraz, zaraz. Każdą ustawę można zmienić inną ustawą i tak zapewne się stanie szybciej niż planowano. Dlaczego nie powiązano rewolucji łupkowej z narodową rezerwą emerytalną? I gdzie są nasze łupki? Pieniądze które podnoszą amerykańskie stany są pod ziemią.

Przyczyna siódma: drogówka. Tysiąc radarów. Mercedesy i BMW jako nieoznakowane radiowozy, Inspekcja Transportu Drogowego. Straż Miejska. Odcinkowe pomiary prędkości. Zdjęcie z rowerzystów obowiązku bycia ostrożnym przez coraz większe uprawnienia. 10 tys policjantów w drogówce to historyczna liczba, nigdy wcześniej w Polsce nie było ich tylu. Prawo zatrzymywaniu prawa jazdy na miejscu za „rażące przekroczenie prędkości” i wyścigi komendantów kto więcej zabrał. Tak Platformo. Z tym cię kojarzę.

Przyczyna ósma: OFE. Wiemy że opłaty były drakońskie i żyli z tego jak książęta ale czy pokazaliście nam to? Efekt jest taki że towarzystwo + 5 tys brutto obraziło się na Platformę. Bo dla nich akurat oznaczało to dodatkowe 250 zł do emerytury a nie 30 zł jak dla reszty. To trzeba było zrobić ale może nie tak?

Przyczyna dziewiąta: sfingowana i rozdmuchana afera taśmowa w której nic nie ma i nic z niej nie wynika, ośmieszanie państwa przez ludzi o ciekawej przeszłości, ABW wyginająca paluszki zamiast rzucać na glebę i robić swoje. Dziennikarski foch środowiskowy, potem zmiana wajchy u Durczoka, Pochanke i Olejnik. PiS by się z tego nie podniósł a Platforma straciła tylko kilka procent. Niemniej, reakcja na kryzysy musi być opanowana do perfekcji.

Przyczyna dziesiąta: polityka miłości i uciszanie Niesiołowskiego w odpowiedzi na codzienne delegitymizujące rząd mantry Brudzińskiego, Błaszczaka i innych. Czy z ich ust zniknęła: zdrada, nieudolność, bardzo zła sytuacja, rozkład państwa itd? Kidawa-Błońska jest zbyt kulturalna by ścierać się z propagandowym komando PiS. Niesiołowskich jest potrzebnych czterech. Po jednym na każdego z przybocznych Kaczyńskiego.

To przyczyny. Które ja widzę. Platforma to jedyna partia którą na dziś mogę popierać. To znaczy dziś już nie mogę. Ale w 2015 r chcę popierać. Jak zawsze, wszystko zależy od Was.

 

Co złego powiedział Lech Wałęsa? Czy może ponownie w swoim życiu, tak jak 30 lat temu wykazał się umysłem i wizją którego mu odmawiają bo jest przecież tylko zwykłym robotnikiem, przecież facet który jeździł rowerem po stoczni i zmieniał przepalone żarówki nie może wypowiadać się w tak poważnych sprawach. Wprawdzie nie wiadomo jak było z tym całym SB ale coś musi być na rzeczy więc nie przesadzajmy z traktowaniem Wałęsy jako naszego duchowego przywódcy,myśli wielu. Raz że przecież dla połowy narodu stojącego za małym kanclerzem jest Wałęsa nie do zaakceptowania ze względu na skrajnie złe zdanie o Kaczyńskim a dwa że przypominam – to prosty robotnik.

Dlatego gdy cały świat zna praktycznie tylko dwa polskie nazwiska a jednym z nich jest Wałęsa my przecież wiemy więcej i lepiej. Grzegorz Skawiński opowiadał jak na lotnisku w Maroku wiele lat temu kazano mu po obejrzeniu paszportu: „Licz waliza” co on zrozumiał jako liczenie waliz a marokańskiemu pogranicznikowi jako pierwsze i jedyne skojarzenie z Polską przyszedł Lech Wałęsa. Nie wódka, bo tą już sprzedaliśmy zagranicznym koncernom które miały wypromować nam Żubrówkę i Belvedere na świecie ale jakoś im nie wychodzi. Mamy Lecha. Który tak jak Nelson Mandela czy Dalajlama jest bardziej szanowany na zewnątrz niż u nas. To elektryk. A u nas przecież sami absolwenci zarządzania i marketingu.Wałęsa powiedział to co wszyscy wiemy. Powiedział że świat nie działa tak jak powinien. Że nie działa Europa jaką budujemy i nie działa ONZ. Powiedział prawdę. I powiedział mądrze. Powiedział w czasie gdy na niemożności ONZ i impotencji Ameryki kapitał polityczny buduje Putin, reklamowany przez sowieckie media jako kandydat do pokojowego Nobla. Dobre sobie. Że nie działa Europa widzimy po gospodarce która nie jest w stanie wchłonąć nowych pokoleń pracowników, widzimy po bankrutujących gospodarkach Grecji, Portugalii, Hiszpanii i Włoch. Europa jest całością tylko dlatego że funkcjonuje jeszcze francuski socjal, niemiecki silnik i londyńskie city.

Że instytucje świata nie działają wie każdy i nie trzeba być Lechem Wałęsą by to stwierdzić. Syria jest tego dostatecznym przykładem. Jeśli wyśmiewane przeze mnie globalne ocieplenie faktycznie jest prawdą to nadchodzące klęski żywiołowe o niespotykanej wcześniej sile zerwą luźne sojusze i zagrożą porządkowi jaki znamy. Jeśli globalne ocieplenie to lipa jak wynika z przecieków Wikileaks to kraje naszego regionu świata mają do czynienia z brakiem demokracji za wschodnią granicą. Żarłoczność i XIX wieczna strategia wzrostu przez terytorium wciąż ma się dobrze a ceny paliw kopalnych utrwalają nieskuteczne zarządzanie źle zorganizowanym państwem. Gdy w oczy zajrzy mu bieda skumulowanie społecznego gniewu przez centralnie zarządzane media jest tylko kwestią wyboru wroga.

Słowem nasze bezpieczeństwo oparte na dwóch filarach UE i NATO jest oparte mniej więcej na takich nogach jak w 1939r. Wszystko jest fajnie i jesteśmy w grupie silni dopóki jest spokój. Wałęsa oddalony od bieżących problemów polskiej klasy politycznej takich jak aborcja, pomnik Pileckiego, komisja Macierewicza i niezwykle potrzebne referendum w Warszawie – patrzy dalej i widzi więcej. I niech będzie jego krytykom ze widzi nie dlatego że jest taki przenikliwy, tylko dlatego że nie zajmuje się bieżącą medialną papką. Nie jest dla niego istotne bo nie jest też istotne dla Polski i świata jaki rozmiar ma poseł PiS i czy mówi w tej sprawie prawdę. Nie jest ważne i istotne odwoływanie dobrego prezydenta w naszym najważniejszym mieście tylko dla hucpy politycznej. Wałęsa tego nie śledzi i nie analizuje jak główne media. To są problemy nieistotne, to jest tylko mgła która dla nas ma nawet gorsze konsekwencje niż jakakolwiek inna żyjąca medialnie mgła,nawet ta rzekomo rozpylana w Smoleńsku.

Utworzenie silnych związków z Niemcami aż do bardzo silnego zjednoczenia dwóch organizmów państwowych jest oczywiście trudne do ogarnięcia dla posła Pięty czy innego Brudzińskiego, dziwi jednak lekkość i nuta ironii z jaką do tego pomysłu podeszli ważni publicyści. Gdy powstawało EWG jako Europejska Wspólnota Węgla i Stali przywódcy Niemiec i Francji przyszłość Europy i szansę na trwały pokój widzieli właśnie w dążeniu do największego zbliżenia Francji i Niemiec. I to kilka lat po wojnie. Dziś Wałęsa pokazuje że ważne i mocne powiązania gospodarcze pomiędzy nami i Niemcami powinniśmy trwałe rozbudowywać w kierunku większej jedności. Niemiecki porządek prawny, siła tamtejszej administracji i jej skuteczność to dokładnie to co moglibyśmy przejąć. Niemcy zaś nie są w stanie rozwijać się bez dostępu do siły roboczej której wartość jest większa niż wartość przyjezdnych z Turcji czy Pakistanu. Niemiecka technologia i potencjał produkcji potrzebuje Polski a Polska potrzebuje dostępu do kultury pracy, stosunków pracodawca-pracownik, i know-how którego nie jesteśmy jakoś w stanie sami wypracować. To jest mniej Azji to jest więcej Bawarii. Zbyt mało miejsca tutaj by omówić wszystkie aspekty takiej jedności pomiędzy trudnymi sąsiadami ale niewątpliwie i trzecia kadencja Merkel rozczarowanej i EU i Putinem i stabilny póki co rząd w Polsce jest dobrym wyjściem do dalekiego patrzenia. Do patrzenia na potencjał wspólnoty krajów ze 120 mln ludności, z dwoma silnymi gospodarkami, połączonych siecią drogową, energetyczną czy kulturalną.

Wałęsa jest wizjonerem, człowiekiem do którego powinniśmy mieć wiele szacunku nawet jeśli nie za to co kiedyś tylko za to co teraz wprowadził do debaty publicznej. Przynajmniej próbował. Bo przecież jest tylko elektrykiem a my zajmijmy się ustawą aborcyjną, Smoleńskiem i odwoływaniem HGW. Lepiej nie będzie, ale komu jeszcze o to chodzi?