Archiwa tagu: gdzie mieszkać

Poradnik przeznaczony wyłącznie dla tych którzy pracują na etacie lub mają wolny zawód ale nie dla przedsiębiorców lub dziedziców fortun-ci nie znajdą tu nic ciekawego.

Warunkiem pierwszym by dobrze kupić mieszkanie jest posiadanie partnera. Głównie dlatego że partner ma też parę oczu i własny mózg do analizy sytuacji, a co dwie analizy to nie jedna. Ale też dlatego że dla banku  dwóch spłacających ratę to większa frajda niż jeden, dwie pensje do zajęcia, dwa samochody dla komornika itd. Itd. Jeśli nie posiadasz partnera i nie zamierzasz, kup sobie kawalerkę w centrum dużego miasta i imprezuj nie czytając tego.

Po pierwsze musisz sobie odpowiedzieć na pytanie gdzie chcesz mieszkać? Czy chcesz mieszkać w mieście? Czy może kochasz przyrodę i śnisz o wiejskim domku?

Wersja romantyczna na bogato „wiejski domek”.  

Przy projektowaniu domku pamiętaj o pokoiku dla babci. Dlaczego – dowiesz się potem. Ziemia pod dom w okolicy dużego miasta ok 100-150tys zł. Wszystko jest pięknie o ile mieszkasz w pobliżu budowy. Jeżeli natomiast nie mieszkasz blisko swojej budowy, nie masz teścia ani wujka który tej budowy przypilnuje to wymienisz ok 3-4 ekip w trakcie budowy, kupisz materiałów na dwa i pół takiego domu jaki budujesz a i tak dostaniesz wadliwy produkt na koniec. Gdy wydaje ci się ze najgorsze już za tobą bo wprowadzasz się do domu pod miastem i myślisz tylko o śniadaniach na werandzie i świergolących słowikach mam ci coś do powiedzenia. Jeśli nie masz pompy ciepła bo chciałeś zaoszczędzić to ogrzewanie parterowego domu wyniesie cię więcej niż napisali w dobrym wnętrzu i muratorze razem. Jeśli nie ustawisz kominka w centrum domu bo o tym nie pomyślałeś to będziesz do końca życia wspominał wysoką temperaturę jaką miałeś w bloku u mamy. Po drugie będziesz musiał pół roku odśnieżać setki kilogramów śniegu żeby dotrzeć do bramy samochodem. Ponieważ mieszkasz na wsi nikt nie zagwarantuje ci że wyjedziesz z bramy a tam już jest odśnieżone. Hobbystom wiejskiego domku przypominam ze zima trwa w Polsce pół roku. Gdy jej się u nas bardziej spodoba może potrwać do końca kwietnia. Reasumując i doliczając zimne poranki, komary i zimne wieczory – zjesz może 4 razy w roku śniadanie na werandzie. Ze trzy razy zrobisz wieczornego grilla bo akurat nie pada. Raz zaśniesz na werandzie po kłótni z zoną o to czy wypiłeś na grillu akceptowalną przez nią ilość alkoholu. Ale to dopiero początek przygody. Teraz zaczyna się prawdziwe życie. Ponieważ mieszkasz na wsi nie ma tu autobusów, metra ani statków. Całą rodzinę musisz wszędzie zawieźć samochodem. Co przy jednym samochodzie i dwójce dzieci rano oznacza dodatkowe półtorej-dwie godziny w samochodzie. Jeśli zaś macie dwa samochody to jest lepiej ale drożej. Jeżdżenie nawet 35 km do pracy jeśli pracujecie oboje to już 140 km dziennie. Co lekko licząc daje przebieg doliczając jakieś zakupy ok 3 tys km miesięcznie. To wszystko odbywa się na benzynie którą musisz kupić. Samochody też się psują a na wsi nie masz wyjścia – nie namówisz kierowcy gimbusa żeby ci żonę podrzucił na Jerozolimskie. Oprócz tego do najbliższej apteki masz tyle co do pracy, sklep spożywczy masz jeden i pani Halina zamyka go o 14 tej nie masz lekarza, policji, przychodni. Jeśli planujesz dziecku wybrać dobrą szkolę to akurat jest jedna najlepsza bo innej w okolicy nie ma. Zepsuje ci się zmywarka?. Ok. Serwisant dojedzie. Tylko za sam dojazd weźmie 150zł. I tak ze wszystkim. Nie kupisz w sobotę gazety. Nie masz sklepu z piwami regionalnymi, wszystko musisz dotaszczyć na wieś. Wyjście do kina to już nie będzie wyjście tylko cała wyprawa jak byś jechał na weekend na Mazury. I to wszystko w imię czterech śniadań na werandzie. Werandę też czasem trzeba odmalować, trawę skosić a średni koszt naprawy dachu zamyka się zwykle w okolicach 10 tys zł. Musisz mieć naprawdę mnóstwo pieniędzy by zamieszkać pod miastem.

I tu powstaje pytanie: pod jakim miastem?

Jako inteligentny człowiek zapewne wiesz że powinieneś zamieszkać pod duża metropolią w której ty i twoja rodzina znajdziecie jakąś pracę. Wiesz to, prawda? Ok. Oczywiście Mekką wszystkich słoików jest Warszawa. Warszawy nie trzyma się kryzys i ma ona wszystkie miasta pod sobą. Zatem wiadomo, słoiki z całej polski ciągną do Warszawy. I tu popełniają błąd. Wyobraź sobie taką sytuację że dwa słoiki biorą w stolicy ślub albo i nie i urodzi im się dziecko. Do najbliższej babci jest jakieś 450 km . Nie możesz mieć do niej pretensji gdy chcesz iść do pubu że ona pociągiem nie podyma do ciebie te marne 12 godzin żeby zostać z dzieckiem. A może rozważałeś  zamieszkanie z babcią? Nie? A może rozważałeś doliczenie do 2,5 tys raty za dom, 3 tys kosztów na dwa samochody jakieś 2 tys dla niani i ekstra 100 zł za każdym razem gdy zostanie z dzieckiem wieczorem? A najlepsze jest jeszcze to żebyś jeszcze znalazł nianię 35 km od Warszawy czy Wrocławia. Powodzenia.

Za tą poradę powinienem brać pieniądze. Szukaj pracy i mieszkania w samodzielnej metropolii do której masz najbliżej. Samodzielnych metropolii jest w Polsce niezbyt wiele oczywiście Warszawa, Poznań, Wrocław, Gdańsk czy Katowice. Jeśli bliżej masz do Krakowa czy Szczecina to musisz rozważyć te miasta. Pozostałe miasta się zwijają lub są w stanie agonalnym więc lepiej zostać w Kaliszu u mamy niż pchać się np. do Łodzi czy Opola. Ze względu na rodzinę a najbardziej babcię nie rozważaj najdalszej metropolii tylko najbliższa tobie. Nawet jeśli nie odzywasz się z mamą –gdy urodzi ci się potomek-nie będziesz miał wyjścia. Rezygnacja przez któreś z rodziców z pracy nie wchodzi w grę bo macie mnóstwo kosztów – tak nasza cywilizacja zalicza wielki powrót babci.

Ile to wszystko może kosztować? A nie ile ci napiszą w gazecie o budowie domu:

Ziemia pod dom 100-150 tys

Dom ok 500 tys, łączna rata z ziemią to będzie 3,5 tys

Dwa samochody to raty ok 3 tys plus koszty paliwa i obsługi aut – ok 4-4,3 tys

Niania – 2 tys

Ogrzewania (dzieci w 16 stopniach nie będziesz trzymał) jeśli nie masz pompy ciepła to ok 500-650zł mies

Inne ekstra koszty które wygeneruje dom liczmy 5 tys rocznie. To ok 400zł mies.

Koszt domku na wsi to dla czterech osób ok 10,700 zł miesięcznie.

Do tego musisz doliczyć koszt ochrony, ubezpieczenia, prądu, wakacji, lekarstw, wizyt u lekarzy i niestety jedzenia.

Stać cię jeśli razem zarabiacie 20 tys. Jeśli mniej-nie pakuj się w to. Jeśli przeczytałeś to a nie zamierzasz zakładać rodziny i mieszkać w domku przypominam pierwszą poradę – kup kawalerkę w centrum metropolii. Rata wyniesie cię 3 tys ale resztę możesz wydać na whisky a do biura dojdziesz na pieszo.

Jutro będzie o blokach.