Sondażowy wrzesień

Kategorie: Bez kategorii

Koniec wakacji nie przyniósł sondażowej rewolucji. Na prowadzeniu lekko słabnący PIS, CBOS tradycyjnie dla PO, odbicie od dna Palikota. 

Opublikowane dziś ankietowe badanie preferencji partyjnych TNS Polska domyka wrześniowy cykl sondażowy, pora więc na podsumowanie i analizę zmian względem badań sierpniowych ( http://blogi.polskatimes.pl/poppolityka/?p=6&preview=true ).

Na samym początku warto zauważyć, że mimo utrzymującej się już od maja przewagi PIS w arytmetycznej średniej sondaży, wrzesień to drugi miesiąc z rzędu, w którym CBOS jako jedyna pracownia wskazuje Platformę Obywatelską na lidera rankingu partyjnego. Wszystkie wrześniowe sondaże TNS Polska, Millward Brown oraz Homo Homini dają prowadzenie PIS – tylko w pracowni Mirosławy Grabowskiej tradycyjnie partia Donalda Tuska wygrywa wybory. Reakcja internautów i prześmiewcze głosy komentatorów stały się na tyle kłopotliwe, że ponoć w nadchodzącym numerze „Polityki” można spodziewać się obrony CBOS. Zapewne okaże się, że w czasie realizacji sondażu pogoda była zła, ankietowani byli źli, słowem wszystko było złe 😉

Wrzesień to już piąty miesiąc prowadzenia partii Jarosława Kaczyńskiego w sondażach preferencji partyjnych. Od wyborów parlamentarnych 2007 nigdy nie udało się PISowi tak długo utrzymywać przewagi nad PO – zeszłoroczna zmiana lidera rankingów na PIS miała charakter kilkutygodniowy i przerwana została wybuchem trotylu. Pocieszający dla PO jest fakt, że tendencja spadkowa tej partii została zatrzymana, a dystans do PIS we wrześniu nawet lekko zmalał.

Na początek rzućmy okiem na sondaże prezentowane z uwzględnieniem wyborców niezdecydowanych (wyjąwszy badanie telefoniczne TNS dla TVP wszystkie pozostałe sondaże są właśnie w taki sposób przekazywane mediom).

2222

Taki sposób prezentacji sondaży, mimo że jestem jego zagorzałym przeciwnikiem, ma jednak swoje plusy. Więcej jednak mówią one o samych sondażowniach niż o badanym poparciu dla partii i pozwalają uchwycić pewne ‚prawidłowości w nieprawidłowościach’ 😉 Oznaczyłem je w powyższej tabeli błękitnym tłem.

Po 1, jak już setki razy wspominałem, wynik PIS w CBOS diametralnie odstaje od ustaleń konkurencji. Jest to tym bardziej widoczne, że rezutat PO (25%) jest IDENTYCZNY we wszystkich sondażach z uwzględnieniem niezdecydowanych (przyznajmy: w polskich realiach jest to nie lada wyczyn;). Tymczasem PIS osiąga wynik w granicach 30-32% w sondażach TNS, HH i MB i tylko CBOS przynosi szokująco odmienny odsetek: 23%.

Ciężko to tłumaczyć „marginesem błędu” czy „długim czasem realizacji sondażu”, jak przebąkują obrońcy tej pracowni. Niedawno w „Rzeczpospolitej” Andrzej Stankiewicz pisał, że CBOS pod wpływem nacisków Kancelarii Premiera usunął z rankingu zaufania Grzegorza Schetynę, bo ten doganiał Donalda Tuska. Na prawicowych blogach popularyzowana jest spiskowa teoria, w myśl której finansowana z publicznych pieniędzy i nadzorowana przez premiera fundacja CBOS chce mu „poprawić humor” swoimi sondażami. Moim skromnym zdaniem przyczyn nieadekwatności sondaży CBOS należy szukać raczej w błędach natury metodologicznej niż politycznej.

Po 2, rzuca się w oczy kolejny raz wyższe niż u konkurencji poparcie dla SLD w sondażu Homo Homini. Różnica jest spora, bo miast 8-10% mamy tutaj aż 15%. Krytycy Homo Homini, zwłaszcza z Ruchu Palikota, lubią w tym kontekście przypominać dawną działalność polityczną prezesa HH, która – jak twierdzą – rzutuje aktualnie na przeszacowywanie SLD w sondażach tej pracowni.

Po 3, Ruch Palikota zwykle odnotowuje swoje najlepsze wyniki w sondażach Millward Brown. Dla odmiany, jest mocno niedoszacowany w badaniach CBOS, której prezeska Mirosława Grabowska zasłynęła zresztą w 2011 powyborczym komentarzem niekorzystnym dla lidera tej formacji („Palikot będzie w Sejmie warcholił”).

Po 4, zwraca uwaga kosmiczny odsetek niezdecydowanych w sondażu (znowu czepialstwo) CBOS. 26% niewiedzących jak głosować na tle konkurencji to wynik iście imponujący i w zasadzie pierwsze miejsce w sondażu tej pracowni zajmuje nie tyle PO, co właśnie partia „niezdecydowanych”. Przyczyna tak wysokiego odsetka „niewiedzących” ciekawi mnie nawet bardziej niż faworyzowanie PO i liczę że w zapowiedzianym artykule „Polityki” znajdzie się próba wyjaśnienia tego fenomenu. Podejrzewać możemy tylko, że to właśnie tutaj ukryli się częściowo wyborcy PIS, co tłumaczyłoby lichy wynik tej partii w sondażach CBOS.

Po tych krytycznych uwagach na temat samych pracowni badawczych przejdźmy do samego rankingu partyjnego. Jak wspominałem w poprzednich wpisach, porównanie wszystkich sondaży różnych ośrodków staje się możliwe dopiero po sprowadzeniu do wspólnego mianownika – a tym jest poparcie dla partii po wyłączeniu niezdecydowanych:

Wrzesień

W obliczanej przeze mnie średniej sondaży poparcie dla PIS we wrześniu to 35%, a więc o 2 pkt proc mniej niż w sierpniu. Odsetek zwolenników PO pozostał bez zmian (30%), zaś SLD stracił 1 pkt proc do poziomu 13%. Czwarte miejsce zajmuje PSL z 7% (poprzednio 6%), do Sejmu wszedłby także RP z przeciętnym poparciem na poziomie 7%. Ta ostatnia partia zanotowała we wrześniu największy skok z 4% w sierpniu.

Uśrednione zmiany są więc nieduże. PIS we wrześniu lekko osłabł, co trudno nie wiązać z ostatnim uaktywnieniem się medialnym prezesa tej partii. PO kolejny miesiąc trzyma się swoich 30%, jej dystans do PIS skurczył się do 5 pkt proc. Zmiany notowań SLD i PSL są mikroskopijne, jedyny zauważalny wzrost odnotował RP, co jednak nie należy raczej jeszcze wiązać ze zmianą retoryki i reorientacją Palikota, bowiem elektorat reaguje na tego typu zabiegi ze sporym poślizgiem.

Na marginesie warto wspomnieć jeszcze o poparciu dla partii pozasejmowych, zwłaszcza w kontekście dyskusji o szansach powodzenia kolejnej, prawicowej inicjatywy polityków skupionych wokół Gowina. Opublikowane w „Rzepie” badanie HH daje nowej „partii Gowina” 4% poparcie – o tyle samo niższy jest wówczas wynik PO. Z kolei dotychczasowe wysiłki Wiplera nie znalazły uznania elektoratu – wynik stowarzyszenia „Republikanie” w sondażu HH to dokładnie 0%, w sondażu Millward Brown aż 1%. Wreszcie, dobry wynik wśród politycznego planktonu odnowała w sondażu TNS Solidarna Polska (5% w wersji bez niezdecydowanych).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.