Karkołomny sondaż

Kategorie: Bez kategorii

Tagi: , , , , ,

Sensacja! PO po pół roku wraca na prowadzenie w sondażach! – ucieszyły się tłyterowe lemingi. Karkołomny sondaż na zlecenie Kraśki, który chce się podlizać PO – wieszczy prawicowy portal wPolityce. Jak jest naprawdę?

Dawno żaden sondaż preferencji partyjnych Polaków nie wywołał w sieci takiego zamieszania, jak ten opublikowany w niedzielny poranek przez TVP Info.  Zaskakujący, bo przynoszący po 6 miesiącach zmianę lidera ranking partyjny TNS Polska wzburzył „prawicowy internet”. Ci sami, którzy jeszcze miesiąc temu pieczołowicie cytowali sondaże tej pracowni, bo prowadził w nich ukochany PIS, teraz zaczęli węszyć spisek „Kraśki”, który rzekomo robi co może, by zadowolić partię rządzącą (wPolityce). Niezawodna Pani Irenka Szafrańska wyraziła nawet opinię, że „sondaż z 41% poparciem dla PO zapowiada jeno wielkie fałszerstwo wyborcze”. Sprawdźmy zatem czy obawy Pani Irenki są uzasadnione i na czym rzeczywiście polega zmiana w październikowym badaniu TNS 🙂

Jak poinformowała Telewizja Publiczna, sondaż partyjny zrealizowała dla nich tradycyjnie pracownia TNS Polska w dniach 22-24 października na próbie 1000 obywateli. Liczebność tej próby jest zawsze taka sama w prowadzonych już od kilku lat badaniach telefonicznych TNS.

Pierwsza, ważna rzecz, o której trzeba wspomnieć: w sondażu telefonicznym TNS Polska inaczej dzieli elektorat niż w swoim tradycyjnym sondażu ankietowym. W zwykłym ‘ankietowcu’ zasadnicze pytanie, jakie słyszy ankietowany brzmi: „czy zamierzasz wziąć udział w wyborach, jeśli odbyłyby się one w najbliższą niedzielę?”. W rezultacie odpowiedź na to pytanie dzieli badanych na 2 grupy:  deklarujących wzięcie udziału w głosowaniu i zapowiadających absencję. Dopiero przy drugim podejściu pyta się ankietowanych, którzy zadeklarowali udział w wyborach o konkretne preferencje partyjne i dopiero na tym etapie pojawia się możliwość udzielenia odpowiedzi „nie wiem na kogo zagłosuję” obok wskazania PO, PIS czy SLD.

Tymczasem w cytowanym sondażu telefonicznym ankietowani już na samym wstępie mają nie 2, a 3 możliwości odpowiedzi na pytanie o projektowane zachowanie wyborcze:

  1. Nie pójdę na wybory.
  2. Nie wiem na kogo zagłosuję.
  3. Pójdę na wybory i wiem na kogo zagłosuję.

1

 

I to właśnie odpowiedzi ankietowanych z ostatniej, trzeciej grupy („idę na wybory i wiem na kogo zagłosuję”) są później prezentowane przez TVP jako oficjalne wyniki sondażu. Grupa ta wyłącza z podstawy procentowania nie tylko niezamierzających głosować, ale także „niezdecydowanych” – należy podkreślić w tym miejscu, że sondaż telefoniczny TNS to jedyne obecnie na rynku  badanie, którego wyniki podawane są w taki właśnie sposób (pozostałe sondaże: CBOS, Homo Homini, Millward Brown oraz sondaż ankietowy TNS Polska w prezentowanych w mediach wynikach uwzględniają opcję niezdecydowanych).

Jest prawodopodobne, że to właśnie taki a nie inny sposób „pierwszej selekcji” ankietowanych i dzielenia ich na 3 grupy wyborców, przyczynia się do otrzymywania takich rezultatów i ich olbrzymiej zmienności na tle „zwykłych” sondaży, które dzielą wyborców na 2 grupy. Nie są mi bliżej znane przyczyny stosowania takiej metodologii przez TNS akurat w sondażach telefonicznych, skoro nawet w badaniach ankietowych TNS wygląda to już „tradycyjnie” (pierwsze pytanie: „idziesz głosować czy nie?” bez możliwości wskazania na tym etapie „a może bym poszedł, ale nie mam na kogo głosować”).

Przyjrzyjmy się teraz bliżej wynikom zaprezentowanego dziś sondażu i porównajmy go z poprzednikami. Dla ułatwienia ograniczyłem się do trzech ostatnich badań TNS dla TVP z sierpnia, września i października.

2

 

Na pierwszy rzut oka, październikowe zmiany wydają się ogromne. PO zyskała aż 11 pkt proc. i wysunęła sią na pozycję lidera, zaś po pół roku prowadzenia PIS zjechał o 7 pkt proc. z 39% do 32%. Strata partii J. Kaczyńskiego względem sierpnia jest jeszcze większa i wynosi aż 11 pkt proc.

Jeśli jednak bliżej przyjrzeć się wynikom, staje się jasne, że… Platforma nie zyskała nowych wyborców! Uzyskany przyrost +11 pkt proc. między październikiem a wrześniem to w tym konkretnym sondażu tylko i wyłącznie skutek zwiększenia się grupy wyborców niezdecydowanych i niezamierzających głosować. Trzecia grupa – „idę i wiem na kogo głosować” – jest w październikowym sondażu najniższa w historii badań TNS dla TVP i wyniosła tylko 36% ogółu (dokładnie 36,1% – 361 osób z 1000 ankietowanych).

3

 

Między wrześniem a październikiem liczba osób deklarujących zamiar głosowania na PO pośród ogółu 1000 ankietowanych wzrosła tylko minimalnie. We wrześniu było to 145 osób, w październiku 148 osób (dane w przybliżeniu z uwagi na brak dokładnych tabel TNS). Jednocześnie liczba wyborców PIS zjechała ze 189 osób we wrześniu do ledwie 116 w październiku, przy jednoczesnym intensywnym wzroście odpowiedzi „nie wiem na kogo głosować”. Zmniejszenie się grupy „ogół zdecydowanych wyborców” z 484 we wrześniu do 361 osób w październiku spowodowało, że procentowy wynik PO wystrzelił w górę, mimo symbolicznego wzrostu poparcia w liczbach bezwzględnych.

Reasumując, w tym konkretnym, październikowym sondażu TNS Polska dla TVP drastycznie spadła liczba osób mających jednocześnie: zamiar głosowania + konkretną preferencję partyjną. Projektowana frekwencja w tym sondażu to tylko 36% wobec 48% jeszcze we wrześniu. Nastąpił masowy odpływ wyborców PIS do grupy „niezdecydowanych”, przy jednoczesnym status quo w poparciu dla PO w liczbach bezwzględnych. Istnieje dość duże prawdopodobieństwo, że niechęć do przyznawania się do PIS w tym sondażu to efekt ostatnich wyczynów „ekspertów” Macierewicza, co było dominującym przekazem medialnym w okresie bezpośrednio poprzedzającym realizację sondażu. Oczywiście niewykluczone, że w kolejnych badaniach PO będzie zyskiwać już nie tylko „w procentach”, ale także odnotuje realny wzrost liczby wyborców i tym samym dzisiejszy sondaż stanie się zwiastunem odbicia notowań PO. Kilka zbliżających się listopadowych badań powinno rozwiać nasze wątpliwości.

PS: za współpracę przy tekście dziękuję znanemu z Twittera blogerowi @JasioCha, który czuwał nad prawidłowością obliczeń 😉

Komentarze (5):

  1. Avatar
    tja

    Zastanawiać może tylko czy potencjalni wyborcy PiS faktycznie przeszli do grupy niezdecydowanych, czy po występach „ekspertów Macierewicza” wstydzą się nawet telefonicznie zadeklarować, że chcą zagłosować na partię, którą reprezentują tacy ludzie, Sondaż może wskazywać zatem, że PiS wcale nie traci poparcia, tylko deklaracja poparcia tej partii staje się bardziej wstydliwa…

  2. Avatar
    keat

    Niech dalej „wojują” z tą brzozą, to następne notowania polecą szybko w dół. Zamiast cały czas pokazywać nieudolność PO; obiecanki, a realizaję; co „skopano”; do czego zmierza PO, to zajmują się tym czego ludzie mają już dosyć. Jeżeli Kaczyński nie obudzi się z letargu, to obudi się z ręką w nocniku.
    A ONI TYMCZASEM NISZCZĄ TEN KRAJ !!!

  3. Avatar
    Waldemar

    Pierwsze pytanie: Czy poprzednio głosowałeś na PO?
    Jeżeli NIE, to znaczy nie pójdziesz na wybory I Twoja opinia nie liczy sie!
    Lemingi myślą, że teraz nie wolno chodzić na wybory, bo HGW wyleci!!!
    Jeżeli TAK, to czy powtórnie zagłosujesz na tych…

  4. Pingback: Półrocze PIS | Poppolityka

Pozostaw odpowiedź hamlet Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.