Podsumowanie sondaży – luty 2014

Kategorie: Bez kategorii

Tagi: , , , , , , , ,

Na czele partyjnego peletonu niezmiennie od maja 2013 roku PIS z wyraźną, kilkupunktową przewagą nad PO. Względem poprzednich miesięcy słabnie SLD, poprawiają się nieco notowania Twojego Ruchu. Do Sejmu załapuje się rzutem na taśmę PSL. Pod progiem wyborczym mała sensacja: Kongres Nowej Prawicy nieznacznie wyprzedził w lutym pozostałe prawicowe partyjki (Polska Razem, Solidarna Polska). 

Zgodnie z tradycją najpierw zestawienie wszystkich lutowych sondaży, tak jak najczęściej są one prezentowane w mediach czyli z uwzględnieniem wyborców deklarujących udział w głosowaniu, ale niezdecydowanych na którą partię postawić. Ogółem w lutym pojawiło się 9 badań preferencji partyjnych: 4 Homo Homini (2 dla „Rzeczpospolitej, 2 dla Wirtualnej Polski), 2 TNS Polska (1 dla TVP i 1 badanie ankietowe bez zlecenia), 1 CBOS, 1 GFK Polonia oraz 1 sondaż Estymatora dla „Newsweeka”. Ten ostatni podano tylko w wersji „bez niezdecydowanych”, dlatego nie ma go w poniższej tabeli.

niezdecydowaniWyniki lutowych sondaży są jak zawsze w naszych realiach nieco „rozjechane”. Średnie poparcie dla PIS wyniosło 30% (tradycyjnie najmniej w CBOS – 26%, najwięcej w TNS – 33%), zaś dla PO przeciętna to prawie 24% (przedział 22-26%). Zauważmy przy okazji inne „prawidłowości” w polskich sondażach: podobnie jak przed wyborami 2011 tak i teraz swoje najlepsze rezultaty SLD odnotowuje w Homo Homini , zaś partia Palikota tradycyjnie najgorzej wypada w badaniach CBOS. Odsetek niezdecydowanych wyniósł niecałe 18% (niezmiennie największy w pracowni Mirosławy Grabowskiej).

W lutym jedynie Millward Brown spośród 6 głównych sondażowni nie przeprowadził żadnej ankiety sympatii partyjnych. Wyniki pozostałych ośrodków po wyeliminowaniu „niezdecydowanych” prezentują się następująco (HH i TNS zrealizowały więcej niż 1 sondaż w lutym, stąd w przypadku tych firm podano średnią z ich badań):

5 ośrodków

Po „przewalutowaniu” sondaży na czele oczywiście nadal PIS (36%) przed PO (30%). Do Sejmu wchodzą jeszcze SLD (12%), TR (6%) i PSL (5%). Zwróćmy uwagę na najlepszy od miesięcy wynik Kongresu Nowej Prawicy (4%). Kolejne sondaże pozwolą ocenić na ile jest to trwały wzrost.

mandaty

Jeśli średnią lutowych sondaży przeliczyć na mandaty sejmowe (za co dziękuję dr Tomszowi Jurkiewiczowi, statystykowi z Uniwersytetu Gdańskiego), wówczas widać jak niestabilny układ polityczny wyłoniłby się po wyborach. Z jednej strony, PIS (210 mandatów) ma spore szanse na koalicję większościową z PSL (19 posłów), zwłaszcza zakładając że ludowcy wypadną tradycyjnie nieco lepiej w wyborach niż pokazują to sondaże. Z drugiej strony, dalsze rządy PO są możliwe praktycznie tylko w wariancie trójkoalicji PO-SLD-PSL, ale uzyskana większość – 231 mandatów – jest minimalna i praktycznie wyklucza swobodne rządzenie. Z kolei powstanie czwórkoalicji PO-SLD-PSL-TR przerasta wyobraźnię nie tylko autora tego bloga 😉

półrocze

 W ostatnim półroczu sympatie polityczne Polaków pozostają względnie stabilne. Partia Kaczyńskiego nie potrafi przebić się przez „szklany sufit” poparcia, który jednak w porównaniu do wyników ostatnich wyborców przesunął się z 30% do 35-37% Polaków. PO utraciła prawie 1/4 sympatyków, ale dobra wiadomość dla tej partii jest taka, że dalszy ubytek wyborców został zahamowany i na przestrzeni ostatnich miesięcy może stale liczyć na 29-31% głosów. Stagnacja zapanowała również po lewej stronie sceny politycznej. SLD trwale wyprzedził partię Palikota, ale jego notowania wahają się w przedziale 12-14%. Grzebany przez wielu Twój Ruch może jednak nadal liczyć na 5-7% głosów, podobnie jak PSL.

Zauważmy, że od września 2013 roku przewaga PIS nad PO w średniej sondaży nie spadła dotąd poniżej 5 pkt proc., co pozwala z dużym prawdopodobieństwem założyć, że dziś wybory parlamentarne wygrałaby partia Kaczyńskiego. Nie oznacza to oczywiście, że wygraną w majowych eurowyborach PIS ma w kieszeni. Charakter tego głosowania (wyższa frekwencja w miastach), kształt list wyborczych (mocne jedynki PO), a także przebieg dopiero rozpoczynającej się kampanii (Ukraina) mogą przynieść korekty obecnych notowań. Także dotychczasowe sondaże przed wyborami do Parlamentu Europejskiego wskazują na pewną specyfikę nadchodzącego głosowania (gorsze względem „sejmowych” wyniki PIS i PO, lepsze SLD, Palikota oraz prawicowego planktonu).

Wiele wskazuje na to, że eurowyścig może być bardziej wyrównany niż pokazują to teraz sejmowe sondaże, choć niewątpliwie to PIS startuje z pozycji lidera.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.