Opublikowane w piątek ostatnie przed ciszą wyborczą sondaże – Homo Homini dla RMF FM oraz TNS Polska dla TVP – zamykają cykl badań preferencji politycznych Polaków przed niedzielnymi wyborami do Parlamentu Europejskiego. Przeciętne poparcie dla partii prezentuje się następująco:

czystewyniki

Jak widać różnice między poszczególnymi sondażami są znaczące. Tylko według CBOS niedzielne eurowybory wygra PO i to z bardzo istotną, bo aż 5-punktową przewagą nad PIS. W pozostałych trzech sondażach – TNS Polska, Millward Brown i Homo Homini – niewielką przewagę (1-2 pkt proc.) ma Prawo i Sprawiedliwość.

Średnie rezultaty dwóch głównych partii są niemal identyczne i wynoszą ok. 27%. Jednak różnice w szacowanym poparciu dla PO i PIS między ośrodkami demoskopijnymi są olbrzymie. Platformę popiera 24-30% wyborców, a Prawo i Sprawiedliwość 21-31% elektoratu.

Zwróćmy też uwagę na szokująco różny odsetek niezdecydowanych – od 9% w Homo Homini do aż 30% w CBOS. By móc porównać sondaże „wielkiej czwórki” z Estymatorem, który prezentuje wyniki poparcia dla partii tylko wśród wyborców zdecydowanych na kogo głosować, musimy wyłączyć z podstawy procentowania osoby niezdecydowane. W tej wersji poparcie dla partii wygląda następująco:

ostatniatabelka

Średnia ostatnich 5 najważniejszych ośrodków badania opinii publicznej, które przeprowadzały ankiety przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, wskazuje na minimalną przewagę PO (32,6%) nad PIS (31,7%).

Zauważmy jednak, że dwie z pięciu sondażowni na zwycięzcę typują Prawo i Sprawiedliwość: TNS Polska oraz Millward Brown. Wygraną PO przewiduje Homo Homini (prognoza na podstawie sondażu), Estymator oraz CBOS – ten ostatni w wersji bez niezdecydowanych aż o 7 pkt proc przed PIS!

O ile w świetle sondaży zwycięzca niedzielnych wyborów jest nieznany, o tyle trzecie miejsce SLD (10,9%) jest oczywistością. Podobnie jak wejście PSL (7%) do europarlamentu. I te cztery komitety wyborcze – PO, PIS, SLD oraz PSL – mogą być pewne przekroczenia progu wyborczego.

Bardzo prawdopodobne jest (niestety) wejście do Parlamentu Europejskiego partii Korwina (6%), także dlatego że poziom mobilizacji jego elektoratu jest w wielu sondażach zbliżony do najbardziej zmotywowanych do udziału w głosowaniu wyborców PIS i PO. Nieco inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku koalicji Europa Plus Twój Ruch (4,1%), której sondażowa średnia jest dość daleko od progu 5%. Jednak zdaniem wielu komentatorów z uwagi na kilka atrakcyjnych jedynek – Kutz, Kalisz, Nowacka – Europie Plus być może uda się wejść do europarlamentu.

Sondaże nie dają większych szans pozostałym komitetom wyborczym – Polsce Razem, Solidarnej Polsce i Ruchowi Narodowemu.

Kluczowe pytanie przed niedzielnymi wyborami brzmi: czy w obecnej kampanii sondaże mają podobne odchylenie jest przed eurowyborami w 2009? Innymi słowy, czy nadal przeszacowują poparcie dla PO, a zaniżają dla PIS? Jeśli tak, to niedzielne wybory PIS wygra dużo większą przewagą niż pokazują to ostatnie sondaże TNS, MB i HH. A może jest wprost przeciwnie i tym razem to PIS jest przeszacowany, a poparcie dla PO zaniżone? Wówczas to CBOS oraz Estymator będą świętować w niedzielę swój sukces.

http://blogi.polskatimes.pl/poppolityka/2014/04/25/jak-wygladaly-sondaze-na-miesiac-przed-eurowyborami-2009/

Komentarze (6):

  1. Avatar
    Miłosz Skrodzki

    Biorąc pod uwagę, że frekwencja z pewnością znów będzie niska, wróżę zwycięstwo PiS. Przypominam, że pięć lat temu sondaże dawały PO aż 50% (sic!) głosów, a dostali „tylko” 44%. Wynika to z tego, że elektorat PiS czy SLD jest bardziej zmobilizowany, podczas gdy PO to partia środka – tych, którzy często niespecjalnie interesują się polityką. Trzecie miejsce SLD rzeczywiście jest pewne, podobnie jak to, że PSL jak zwykle, choć nieznacznie, przekroczy próg. Sensacją jest natomiast równie dobry wynik Korwina-Mikke. Widać, że słusznie zwietrzył swoją wielką szansę i dostał wiatr w żagle. Ludzie widząc, że ma realne szanse, zaczęli się nim interesować i tak nastąpiło sprzężenie zwrotne w postaci szybkiego wzrostu poparcia. Przypomina to sytuację Palikota z ostatnich wyborów parlamentarnych, który również rzutem na taśmę dostał się on do parlamentu. Czy jednak tym razem mu się uda – to wielka niewiadoma. Nie mają już natomiast szans Polska Razem i Solidarna Polska (nawet mimo tego, że ta ostatnia poprawiła notowania aż o połowę). Tym bardziej oczywiście nie ma ich absolutnie Ruch Narodowy. W sumie należy przewidywać, że ostateczne wyniki wyborów będą podobne do średniej z sondaży, z jednym wyjątkiem – poparcie dla PO zapewne będzie niższe, tak jak to było ostatnio.

    1. Avatar
      Miłosz Skrodzki

      A jednak sondaże wskazujące na remis się sprawdziły. Niska frekwencja nie zaszkodziła PO. Z tego wynika, że pomyłka prognoz sprzed pięciu lat wynikała z tego, że przewaga tej partii była tak wielka. Ludzie albo stwierdzili, że i tak wygrają, albo wręcz wystraszyli się, że jedna partia może zgarnąć wszystko, dlatego albo nie poszli na wybory, albo zagłosowali na kogoś innego. Tym razem sondaże wskazywały na remis, więc te motywy odpadły i PO nie straciło głosów.

  2. Avatar
    rob

    gdyby tak to się skończyło jak średnia pokazuje to
    PO-11.1%
    PIS+4.4%
    SLD-1%
    PSL+0.6
    KNP+5.2%
    w stosunku do 2009r

  3. Pingback: PIS wraca na prowadzenie. Podsumowanie majowych sondaży | Poppolityka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.