Archiwa tagu: Europa Plus

PIS umacnia się na prowadzeniu, PO stabilnie. Spore przetasowania po lewej stronie: mocno traci SLD, wyraźnie w górę Europa Plus – Twój Ruch. Gowin wypada z rywalizacji o europarlament. To najważniejsze wnioski z najnowszego eurosondażu Instytutu Homo Homini dla tygodnika „Do Rzeczy”

DoRze

WYNIKI EUROSONDAŻU Z UWZGLĘDNIENIEM WYBORCÓW NIEZDECYDOWANYCH

W najnowszym eurosondażu na prowadzeniu już tradycyjnie PIS (26,2%) ze sporą, pięciopunktową przewagą nad PO (21%). Mocno w dół leci SLD (13,7%), które wobec stycznia traci prawie 4 pkt proc., a względem listopada ponad 6 pkt proc. Na spadku SLD zyskuje oczywiście Europa Plus – Twój Ruch (7,3%). Próg wyborczy przekracza jeszcze PSL (5,2%).

Pod progiem pośród prawicowego planktonu prym wiedzie Solidarna Polska (3%), a spektakularną klęskę ponosi – lansowany jeszcze niedawno przez niektórych komentatorów na „jednego z czterech jedźców sezonu politycznego” – Jarosław Gowin: jego Polska Razem (1,8%) zaliczyła zjazd z 6% w grudniu. Kongres Nowej Prawicy (1,5%) i Ruch Narodowy (0,9%) podobnie jak Gowin nie mają w tym sondażu szans na europarlament. Zauważmy, że zsumowane poparcie dla prawicowych kanapówek wynosi tu aż 7,2% (co przekłada się na prawie 9% pośród wyborców zdecydowanych).

Sporo Polaków deklarujących udział w eurowyborach jest wciąż niezdecydowanych (19,2%), komu przekazać swój głos. Projektowana w lutym frekwencja (29%) jest wyższa o 3 pkt proc. niż w poprzednim badaniu.

WYNIKI EUROSONDAŻU TYLKO WŚRÓD WYBORCÓW ZDECYDOWANYCH

Tygodnik „Do Rzeczy” prezentuje również sondaż HH w wersji „bez niezdecydowanych”. Wówczas PIS popiera prawie 33% Polaków, a drugą prawicową partię – Platformę – 26% elektoratu. Przewaga SLD (17%) nad Europą Plus (9%) sukcesywnie kurczy się od początku realizacji eurosondaży przez tę firmę badawczą. W podziale mandatów w Parlamencie Europejskim wziąłby jeszcze tylko udział PSL – 6%.

wykres

WNIOSKI

Widoczne są wyraźne tendencje od początku realizacji eurosondaży Homo Homini dla tygodnika „Do Rzeczy”. Po pierwsze, coraz lepsze rezultaty odnotowuje PIS, który z 28% w listopadzie poszybował do prawie 33% w lutym. Wyniki największego rywala – PO – pozostają bardziej stabilne i na partię D. Tuska chciało głosować na przestrzeni ostatnich 4 miesięcy w eurowyborach 26-27% Polaków.

Po drugie, sporo dzieje się po lewej stronie sceny politycznej. Mocnej zadyszki dostała partia L. Millera. Od pierwszego eurosondażu w listopadzie SLD z miesiąca na miesiąc uzyskuje coraz gorsze rezultaty: z początkowych 25% ostało się już ledwie 17% zdecydowanych wyborców. Tymczasem koalicja Europa Plus – Twój Ruch podwoiła swój grudniowy wynik i  cieszy się teraz poparciem 9% elektoratu. Wyniki PSL wahały się w analizowanym okresie w przedziale 5-8%.

Po trzecie, szanse prawicowych partyjek na sforsowanie progu wyborczego nie wydają się w tej chwili wielkie. Po mocnym, grudniowym debiucie (7%), Polska Razem notuje dziś poparcie w granicach błędu pomiaru. Relatywnie największe szanse na europarlament ma Solidarna Polska (prawie 4% wśród wyborców zdecydowanych).

PORÓWNANIE 3 LUTOWYCH EUROSONDAŻY

W lutym, oprócz cytowanego wyżej badania Homo Homini, również TNS Polska zrealizował badania preferencji elektoratu w eurowyborach (jeden telefoniczny dla TVP, drugi ankietowy). Poniżej próba uśrednienia wyników .

tabelka

Porównanie średniej lutowych sondaży z wynikami poprzednich eurowyborów w 2009 roku prowadzi do następujących wniosków:

1. W maju największą szansę na wygraną ma PIS (przeciętnie 33%), który poprawi w ten sposób o 6 pkt proc. wynik z 2009 roku (27%).W sejmowych sondażach partia J. Kaczyńskiego prowadzi nieprzerwanie od maja 2013 roku, więc w aktualnej kampanii występuje w roli niewątpliwego faworyta.

2. Zapowiada się na olbrzymi spadek poparcia dla PO. Partia Tuska, która przed 5 laty zwyciężyła zdobywając najwyższy w historii III RP wynik dla partii (44%), teraz uzyskuje przeciętnie ledwo 25%: spektakularny spadek aż o 19 pkt proc!

3. Wbrew nadziejom Leszka Millera lutowe sondaże nie dają SLD szansy na dużą poprawę rezultatu z poprzednich eurowyborów. Średnia poparcia (niecałe 14%) to tylko niewiele więcej niż partia ta zdobyła w 2009 roku (12,3%).

4. Również aktualne notowania PSL są niemal wiernym odtworzeniem poparcia dla tej partii sprzed 5 lat. Wtedy i dziś partię tę popiera ok 7% wyborców.

5. Z utraconych przez PO 19 punktów procentowych, PIS pożywił się 6 pkt, a SLD 2 pkt proc. Pozostałe 10 pkt przypada na niestartującą przed 5 laty koalicję Europa Plus – Twój Ruch. Formacja ta w lutym mogła liczyć na ok 10% poparcia czyli tyle, ile partia J. Palikota zdobyła w ostatnich wyborach parlamentarnych.

Mimo że wybory do Parlamentu Europejskiego już za 100 dni, sondaży badających poparcie dla partii przed tym głosowaniem jak na lekarstwo. Dlatego zaprezentowane dziś przez TVP badanie TNS Polska przyciągnęło sporą uwagę komentatorów.

Gdyby eurowybory odbywały się w lutym, zwycięzcą wg TNS byłoby Prawo i Sprawiedliwość (25%) przed Platformą Obywatelską (20%). O ile pierwsze miejsce PIS po 10 miesiącach prowadzenia w „krajowych” sondażach nie zaskakuje, o tyle trzecia pozycja koalicji Europa Plus Twój Ruch (11%) i minimalna przewaga nad SLD (10%) wywołała zdumienie części komentatorów politycznych na Twitterze. Wyniki pozostałych partii już bez zaskoczeń – Polskie Stronnictwo Ludowe 6%, Solidarna Polska 4%, Polska Razem 4%, Kongres Nowej Prawicy 3% i Ruch Narodowy z zerowym poparciem.

Jeśli z sondażu wyłączyć 17% wyborców niezdecydowanych, to wówczas rezultaty pomiaru prezentują się następująco: PIS 30%, PO 24%, EP-TR 13%, SLD 12%, PSL 7%, SP 5%, PRJG 5%. Umożliwi nam to porównanie dzisiejszych wyników z dwoma poprzednimi pomiarami TNS, które zrealizowano w marcu i listopadzie ubiegłego roku. Na przestrzeni ostatniego roku zauważalna jest jedna wyraźna tendencja: spadek poparcia dla PO z 37% do ledwie 24%. Wyniki PIS wahają się w tym czasie w przedziale 27-33%, zaś SLD 12-17%. Najciekawsza sytuacja dotyczy koalicji Europa Plus, która na samym początku swej działalności w marcu 2013 zanotowała 10% poparcie, by po długim okresie nieobecności w mediach spaść do 5% w listopadzie. Obecny, lutowy wynik jest więc lepszy niż u zarania tej inicjatywy, co każe podchodzić do aktualnego pomiaru TNS ze sporym dystansem. Tym bardziej, że poza prezentacją „jedynek” na listach wyborczych nie wydarzyło się w międzyczasie nic, co uzasadniałoby tak duży wzrost.

A

Ciekawie prezentuje się porównanie eurosondażu TNS z badaniem Homo Homini dla tygodnika „Do Rzeczy” sprzed 2 tygodni. Okazuje się, że generalnie oba sondaże są do siebie dość zbliżone, jeśli chodzi o poparcie dla PIS, PO, PSL i prawicowego planktonu. Jedyną, ale za to spektakularną różnicę odnotujemy w przypadku wyników SLD i Europy Plus. Partia L. Millera odnotowuje wręcz fantastyczne poparcie w sondażu HH (20%) i ledwie dobre w badaniu TNS (12%). Z kolei w przypadku koalicji J. Palikota jest na odwrót: fatalny wynik w sondażu HH (6%) i rewelacyjny w pomiarze TNS (13%). Różnice są wyraźne nawet jak na polskie sondaże, które przyzwyczaiły nas do ‚rozstrzelonych’ wyników.

1

Wyjaśnieniem nadzwyczaj dobrego wyniku koalicji Europa Plus może być sposób, w jaki ankietowanym przez TNS prezentowano listę komitetów wyborczych. W przypadku EP-TR lista ta zawierała nazwiska aż czterech liderów koalicji, w tym nadal popularnego Aleksandra Kwaśniewskiego. To zapewne zniekształciło wynik pomiaru na rzecz koalicji, której faktycznym liderem pozostaje J. Palikot. Potwierdzeniem takiej interpretacji jest poprzedni, listopadowy pomiar TNS, w którym SLD miał 17% poparcia, a Europa Plus zaledwie 5%. Wówczas przy liście tej drugiej formacji nie pojawiło się nazwisko Kwaśniewskiego. Jest to przy okazji wskazówka dla Europy Plus, że mocniejsze zaangażowanie się byłego prezydenta w kampanię może znacząco poprawić wynik centrolewicowej listy.

Abstrahując od zamieszania po lewej stronie, PIS ma szansę nieznacznie poprawić swój wynik względem poprzednich eurowyborów – deklarowane poparcie dla tej partii (ok. 30%) jest o 3 pkt proc. wyższe niż rezultat sprzed pięciu lat (27%). Kampania przed eurowyborami jeszcze się oficjalnie nie rozpoczęła, jednak przeciętne poparcie dla PO w eurosondażach – ok 25% – jest wręcz drastycznie niższe niż wynik tej partii (44%) w 2009 roku i przekłada się na bardzo duże straty w liczbie euromandatów. Według symulacji podziału miejsc w Parlamencie Europejskim, dokonanej przez @MarcinPalade w przypadku sondażu HH i @nmaliszewski na podstawie TNS, zwycięski PIS może liczyć na 17-18, a PO na 14-15 reprezentantów w europarlamencie. Zysk PIS jest więc relatywnie niewielki względem poprzednich wyborów, wrażenie robi za to utrata przez PO aż 10-11 swoich europosłów.

2

Ostatnią zagadką pozostaje frekwencja. W styczniowym pomiarze Homo Homini na majowe wybory wybierało się 26% ankietowanych. W lutowym sondażu TNS Polska taki zamiar zgłosiło aż 59% badanych, z tym że tylko 30% w sposób zdecydowany. Wieloletnie doświadczenia tej pracowni – w tym te całkiem niedawne sprzed referendum warszwskiego – potwierdzają, że rzeczywista frekwencja oscyluje wokół odsetka „zdecydowanych” wziąć udział w głosowaniu. Możemy więc założyć, że na dziś ok. 26-30% Polaków pofatygowałoby się do urn wyborczych, co i tak jest lepszym rezultatem niż wyniki w 2004 (20%) i 2009 (24%) roku.

Do tej pory tylko Homo Homini i TNS Polska zrealizowały eurowyborcze sondaże – pierwsze pomiary CBOS i Millward Brown planowane są w marcu.