Archiwa tagu: różnice w sondażach

Kolejny miesiąc i kolejny raz dwa instytuty badawcze – CBOS i TNS Polska – zrzeszone w renomowanej (?) Organizacji Firm Badania Opinii i Rynku (OFBOR) zaprezentowały sondaże poparcia dla partii politycznych, które sprawiają wrażenie, jak gdyby zrealizowano je w różnych krajach.  

W minionym tygodniu sensacyjny sondaż z przewagą aż 7 pkt proc. PO (28%) nad PIS (21%) zaprezentował CBOS. Był on, co zrozumiałe, chętnie wykorzystywany przez polityków partii rządzącej na poparcie tezy, że Platforma już na dobre przegoniła PIS. W tym tygodniu zaprezentowano wyniki sondażu innej pracowni – TNS Polska – zrealizowanego w tym samym czasie (pierwsza dekada kwietnia) i na podobnej wielkości próbie (ok. 1000 Polaków). W badaniu tym to PIS (32%) ma 3 pkt proc. przewagi nad PO (29%). Żeby było jeszcze zabawniej, odmienny jest nie tylko lider rankingu, ale i tendencja PIS: spadkowa w CBOS (-3) i minimalnie wzrostowa w TNS (+1).

1

Jak widać poparcie dla PO, SLD, PSL i TR jest porównywalne w obu sondażach. Największy problem dotyczy wyniku PIS, a także odsetka wyborców niezdecydowanych. Tutaj różnice między CBOS a TNS sięgają… 11 pkt proc. (!!!). Co ważne, również po usunięciu z obu sondaży niezdecydowanych różnice między ośrodkami demoskopijnymi nie znikają:

2

Rezultaty sondażu wśród wyborców zdecydowanych wręcz bawią. Platforma – lider rankingu w CBOS – cieszy się uznaniem 38% elektoratu. Również w sondażu TNS lider cieszy się poparciem 38% wyborców, z tym że pech chce, że nie jest to jak w CBOS Platforma, lecz PIS 🙂 . Mogłoby to być całkiem zabawne, gdyby jednocześnie nie było przerażające. Wyniki tak rozstrzelonych sondaży skutecznie podważają zaufanie opinii publicznej do badań społecznych. W rezultacie odsetek odmów w tak niepoważnym przedsięwzięciu, jakim wydają się „zwykłym Polakom” sondaże, może tylko wzrosnąć.

Skala różnic w poparciu dla największej partii opozycyjnej oraz w odsetku niezdecydowanych między CBOS i TNS jest nieakceptowalna na poziomie standardów światowej socjometrii i świadczy o tym, że któraś z firm badawczych dopuszcza się rażących błędów w metodologii badań, być może na etapie konstruowania próby. Wniosek jest tym bardziej uprawniony, że przepaść między CBOS a TNS nie jest zjawiskiem incydentalnym, a cyklicznym. Odkąd PIS na dobre przejął prowadzenie w sondażach w maju 2013, rezultaty sondaży CBOS i TNS dla tej partii są wyjątkowo rozbieżne. W krytycznych miesiącach – styczniu i lutym bieżącego roku –  w badaniach CBOS partia Kaczyńskiego miała mikroskopijną przewagę 1 pkt proc. nad partią Tuska. Tymczasem TNS pokazywał, że PIS wręcz miażdży PO i ma 10-11 pkt proc. przewagi!

3

Na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy, przeciętne poparcie dla PO w sondażach CBOS i TNS jest identyczne i wynosi 24%. Spektakularny „rozjazd” dotyczy tylko wyniku PIS, a różnica ta wyniosła średnio 5,5 pkt proc. W ciągu ostatniego roku PIS popierało przeciętnie 24,8% Polaków w CBOS i 30,3% w TNS.

Wskażmy kilka przesłanek, które pozwolą nam zlokalizować „winowajcę”:

  1. Sondażowe wyniki PIS u konkurencji – Millward Brown, Homo Homini, Estymator, GFK – są zdecydowanie bliższe rozstrzygnięciom TNS niż CBOS. Na regularne „obciążenie” wyniku PIS w CBOS zwróciła też uwagę fundacja Smarter Poland, z której strony zaczerpnąłem poniższą grafikę:

42. Odsetek wyborców niezdecydowanych jest rekordowy w CBOS (27%) – w sondażach pozostałych ośrodków waha się od 9 do 16%. Sama szefowa CBOS przyznała w jednym z wywiadów, że to właśnie wśród niezdecydowanych mogą się przed nią „ukrywać” wyborcy PIS.

5

3. Doświadczenia minionej dekady dowodzą, że w przewidywaniu wyniku wyborów CBOS jest jednym z najsłabszych, o ile nie najsłabszym, ogniwem polskiej socjometrii. Regularnie przeszacowywał poparcie dla PO, a w ostatnich latach niedoszacowywał PIS.

6

Wydaje się więc, że wina leży raczej po stronie CBOS niż TNS. Z jakichś powodów wyniki PIS są w sondażach CBOS od 2009 roku stale niedoszacowane. Już we wrześniu 2013 CBOS zapowiedział „dokładną analizę” swoich badań preferencji partyjnych. Utrzymujące się nadal różnice względem TNS i reszty konkurencji pozwalają stwierdzić, że z analizy tej niewiele chyba wynikło. Istnieje oczywiście możliwość, że to TNS i pozostałe sondażownie zawyżają poparcie dla PIS, a to CBOS jest najbliższy rzeczywistej popularności tej partii w społeczeństwie. Okazja do sprawdzenia, która firma badawcza ma rację, już za 40 dni podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego.