Archiwa tagu: RP

Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w sierpniu ich bezapelacyjnym zwycięzcą zostałoby Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska straciłaby względem poprzedniej elekcji 1/4 poparcia, dwukrotnie lepszy rezultat odniósłby Sojusz Lewicy Demokratycznej, a Polskie Stronnictwo Ludowe i Ruch Palikota balansowałyby na granicy 5% progu wyborczego. Takie wnioski można wysunąć z porównania sierpniowych sondaży.

W maju 2013 roku po niemal 6-letniej dominacji PO w sondażach na czoło rankingu partyjnego wysunął się PIS. Partia Jarosława Kaczyńskiego już jesienią 2012 roku wyszła na prowadzenie w kilku sondażach, jednak dość szybko „afera trotylowa” i powrót PIS do ostrej, smoleńskiej retoryki przywrócił Platformie pierwsze miejsce w badaniach opinii publicznej. Tym razem jednak PIS udało się utrzymać koszulkę lidera na dłużej i w sierpniu, czwarty miesiąc z rzędu, to właśnie partia Kaczyńskiego cieszyła się największym poparciem Polaków.

W ostatnim miesiącu wakacji zrealizowano 5 ogólnopolskich sondaży preferencji partyjnych: 2 badania ankietowe (CBOS, TNS Polska) oraz 3 telefoniczne (TNS Polska i dwukrotnie Instytut Homo Homini). Aktywny dotąd na polu badań sondażowych Millward Brown (dawniej SMG/KRC) nie zrealizował w sierpniu tradycyjnego badania telefonicznego. Poniżej wyniki sierpniowych sondaży w kolejności ich realizacji – w takiej postaci, w jakiej zostały dostarczone mediom przez firmy badawcze.

321

Już na pierwszy rzut oka widać, że wartości poparcia dla poszczególnych partii różnią się diametralnie w zależności od ośrodka badawczego (np. w przypadku PIS rozpiętość od 24-43%) i stąd słuszne u „zwykłego Polaka” wrażenie sondażowego chaosu. Przeciętny konsument mediów nie musi wiedzieć, że wyniki sondażu TNS Polska z 13 sierpnia podano z wyłączeniem grupy wyborców niezdecydowanych i stąd tak wysokie słupki poparcia dla PIS (43%) oraz pozostałych partii. Podobnie odsetek niezdecydowanych jest skrajnie różny i waha się od 8 do 26% badanych.

Dlatego by móc pełnoprawnie porównywać sondaże i obliczyć średnie poparcie dla każdej partii należy sprowadzić je do wspólnego mianownika tj. wyłączyć z podstawy procentowania wyborców niezdecydowanych. Taki sposób prezentacji sondaży dominuje od wielu lat w Niemczech, gdzie odbiorca otrzymuje w komunikatach medialnych wyjątkowo zbliżone do siebie wartości liczbowe: http://www.wahlrecht.de/umfragen/index.htm. Nie wiedzieć czemu polskie sondażownie po dziś dzień nie potrafiły wypracować wspólnego stanowiska w sprawie sposobu podawania opinii publicznej rezultatów przeprowadzonych badań.

Na potrzeby niniejszego bloga będę zawsze starał się prezentować sondaże w sposób umożliwiający porównanie badań realizowanych przez różne ośrodki tj. bez niezdecydowanych. Pozwoli to uniknąć sondażowego chaosu, obliczyć średnie poparcie dla każdej partii i śledzić zmiany na przestrzeni kolejnych miesięcy, a także porównać z wynikami ostatnich wyborów parlamentarnych (w końcu PKW podaje rezultaty elekcji bez „niezdecydowanych”;). Przyjrzyjmy się jak wyglądało poparcie dla sejmowych partii u progu nowego sezonu politycznego.

123

W sierpniu niemal we wszystkich sondażach prowadziło ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego, uzyskując średnie poparcie na poziomie 37%, a więc o 7 punktów procentowych wyższe niż w wyborach 2011 roku (30%) . PIS już dawno przebił rzekomy „szklany sufit” czyli rezultat z 2007 roku (32% głosów), a razem z PSL (6%) zbiera w sondażowej średniej aż 43% głosów, co przy obecnym systemie wyborczym zbliża te dwie partie do progu umożliwiającego stworzenie koalicyjnego rządu.

Partia Donalda Tuska w sierpniu cieszyła się sympatią 30% wyborców, tracąc niemal 1/4 swojego elektoratu z 2011 (39%). Zauważmy że aktualna przewaga PIS nad PO – 7 pkt proc – jest tylko niewiele mniejsza niż 9 pkt przewaga, z jaką PO pokonała PIS dwa lata temu. Jednocześnie aktualny wynik PO wśród wyborców zdecydowanych pozwala unieważnić bajdurzenia części komentatorów o rychłym spadku tej partii poniżej 20%.

O dużym wzroście po niemal 2 latach od poprzedniej elekcji może mówić SLD z sondażową średnią wynoszącą 14%, a więc sporo więcej niż 8% osiągnięte pod wodzą poprzedniego szefa Sojuszu, Grzegorza Napieralskiego. Główny konkurent Leszka Millera – Janusz Palikot – zaliczył potężny zjazd, a obecny wynik Ruchu Palikota w granicach 4% nie dawał w sierpniu gwarancji wejścia do Sejmu. Lekko nad progiem uplasowało się jeszcze stronnictwo Janusza Piechocińskiego (6%), choć trzeba pamiętać, że PSL zawsze wypada w wyborach nieco lepiej niż w sondażach.

Na marginesie warto zauważyć, że sondaż CBOS zrealizowany w dniach 1-12.VIII był jedynym sierpniowym badaniem i pierwszym sondażem od maja, w którym PO zajęła pozycję lidera. Wyniku CBOS nie potwierdziła żadna inna pracownia, w tym i renomowany TNS Polska, który zabłysnął niezwykłą trafnością sondaży przed wyborami 2011. Jakość badań nadzorowanej przez Prezesa Rady Ministrów fundacji CBOS będzie jednak tematem innego wpisu w niedalekiej przyszłości 😉

Jesienny sezon polityczny rozpoczął się już na dobre, choć dzięki wyborom przewodniczącego PO czy kolejnym odsłonom „gowiniady” trudno w tym roku mówić o sezonie ogórkowym. Zrealizowane na przełomie sierpnia i września badanie telefoniczne Homo Homini dla portalu „Wirtualna Polska” przyniosło rekordowe 13 pkt proc przewagi PIS nad PO, co sugerować może że ostatnie zamieszanie wokół i wewnątrz PO raczej nie pomogło tej partii przejąć sondażowej inicjatywy. W tym tygodniu możemy już spodziewać się pierwszych w pełni wrześniowych sondaży – Homo Homini dla „Rzeczpospolitej” oraz ankietowych badań TNS Polska i CBOS – które pozwolą oszacować wpływ ostatnich wydarzeń politycznych (Krynica, OFE, nowelizacja budżetu) na wskaźniki poparcia partyjnego. Kolejne sondaże zapewne uwzględnią już pytanie o nowy podmiot kształtujący się na prawicy wokół Jarosława Gowina czy też przeobrażenia partii Janusza Palikota. Do śledzenia wszystkich zmian zachęcam od dziś na moim blogu na stronach „Polska the Times”.

Twitter: @PopPolityk
https://twitter.com/PopPolityk