Archiwa tagu: Cezary Michalski

Najnowszy felieton Cezarego Michalskiego w Dzienniku Opinii to kompletne złamanie niepisanych reguł obowiązujących u nas na ogół w pisaniu o Europie Środkowej. „Dla naturalistów i nostalgików raj zaczyna się tuż za naszą południową granicą. Dla nas, obsesyjnych modernizatorów, na tej granicy się kończy. Pejzaże nie kłamią, polskie zaczynają przypominać niemieckie (nareszcie), podczas gdy te na południe od nas przypominają… polskie. Tyle że sprzed dziesięciu lat…”

Michalski zdecydowanie daje sobie spokój z sentymentalnie naiwnym spojrzeniem na mit środka Europy.  I pisze o postkomunistyczno-wczesnotransformacyjnym skansenie za Karpatami. Co łączy jeszcze natomiast zdaniem Michalskiego Polskę z południowymi sąsiadami?  „Pewnie mi nie uwierzycie, ale chciałbym, żeby lokalne i wspólnotowe nuty Europy Środkowej były bardziej słyszalne „w harmonii ludzkości”. Ale nie będę kłamać, nie są. Słychać wyłącznie tony fałszywe, bębnienie. Smoleńsk, „Wojwodina zawsze węgierska!”, „Turcy precz z Bułgarii!”, „bezproduktywni homoseksualiści!”, „aborcyjny Holocaust!”, „lewacki Franciszek!”… Środkowoeuropejskie nuty to tylko jednostki albo muzyka przychodząca z zewnątrz. ” – kończy Michalski.

Czytaj dalej

Cezary Michalski w felietonie “Z życia marionetek” w Dzienniku Opinii pisze bardzo ostro (choć mam naiwną może nadzieję, że nie zawsze celnie) o relacjach części mediów z OFE i ich formalnymi i nieformalnymi rzecznikami. Uwaga – Michalski w tym tekście chwali… Roberta Gwiazdowskiego z Centrum im. Adama Smitha!

W 300 polityce z kolei interesujący przegląd komentatorsko-dziennikarskich proroctw dotyczących przewidywanych wyników wyborów w Platformie przygotowany przez Michała Kolanko. Warto zajrzeć zwłaszcza już po ogłoszeniu oficjalnych liczb. Większość komentatorów zgodnie uznała 10 proc. głosów za próg sukcesu Gowina.

Czytaj dalej

Ten odcinek Przeglądu jest pod pewnym względem także pierwszym. Przegląd Idei od dziś stał się blogiem Polski The Times. Jeśli chodzi o formułę i treść Przeglądu, wszystko oczywiście pozostaje „po staremu”.
Czytaj dalej