Archiwa tagu: zwischen

Chciałabym polecić doskonałą niemiecką produkcję kinową z ubiegłego roku, „Między Światami”. Film o udziale Bundeswehry w misji ISAF w Afganistanie jest od niedawna dostępny w kinach studyjnych na terenie Polski. Przejmującą muzykę do niego skomponował Jan A.P. Kaczmarek.

Po seansie „Snajpera” różnice w podejściu do spraw wojskowych po obu stronach Atlantyku stają się widoczne jak na dłoni. Amerykanin strzela do uzbrojonych Afgańczyków bez mrugnięcia powieką, a następnie zbiera za to laury, jest bohaterem narodowym. Niemiec boi się zabić zranioną krowę, choć w ten sposób tylko ulży jej cierpieniu. Czyni to dopiero po wyraźnym powtórzeniu przez dowódcę, że jest to rozkaz. Na glorię po powrocie do kraju nie ma co liczyć, co najwyżej czeka go tłumaczenie się, co robił jako okupant w obcym kraju i wstyd za to, że jako Niemiec-obywatel w mundurze zabijał ludzi. A przecież demony II wojny światowej wciąż nawiedzają niemieckie rodziny, kryją się na skrzętnie ukrywanych fotografiach i w zakamarkach pamięci.

W filmie – udanej koprodukcji niemiecko-afgańskiej – pokazani są przestraszeni Niemcy, którzy przyjeżdżają do Afganistanu nieść pokój, a po raz pierwszy w życiu muszą użyć broni; generałowie przebywający w dobrych warunkach z dala od realnych walk; czy wreszcie deputowani [Bundeswehra podlega kontroli parlamentarnej], którzy na oczy nie widzieli wojny, a rozliczają żołnierzy z ich decyzji podejmowanych w stanie wyższej konieczności pod wielkim napięciem.

„Spiegel” pisał w 2006 r., że Amerykanie mają Niemców w Afganistanie za „tchórzy”. Film doskonale pokazuje źródła takich ocen. Co ważne, to nie z winy szeregowych żołnierzy mieli oni często związane ręce i musieli odmawiać udziału w bezpośrednich walkach z innymi koalicjantami z ISAF. Znając odmienność systemów kształcenia wojskowego w RFN i USA, indywidualne postawy defensywne u Niemców też powinny być zrozumiałe.

Niezrozumiałe natomiast jest stosowanie spychologii wojska na dyplomatów (zaskoczyło mnie, że w filmie generał „zza biurka” prośbę Jaspera o pomoc dla Tarika i jego siostry zwala tak samo jak nasz MON na Auswärtiges Amt) pod względem pomocy dla Afgańczyków wspierających żołnierzy. Tłumacze czy inni informatorzy ISAF podzielają los filmowego tłumacza Tarika, oni i ich rodziny są narażeni na szykany i zemstę talibów jako „zdrajcy”. Jak się niedawno dowiedziałam, po zakończeniu misji w Iraku kilku tłumaczy wraz z rodzinami przyjechało do nas. Dostali mieszkania w płn.-wsch. części kraju, przez rok mieli pomoc socjalną. Mężczyźni mówili po polsku lub angielsku, lecz ich rodziny nie. Później, wobec braku pracy i nieuznania zagranicznego wykształcenia, część z nich wyjechała na zachód, z resztą MON nie ma kontaktu. W MON przygotowano listy osób, które powinny otrzymać pobyt w Polsce po zakończeniu misji afgańskiej, jednak inne ministerstwa (głównie MSZ) nie mają spójnego programu pomocy tym ludziom. W 2008 r. minister Klich mówił, że „jest niezbędne, aby uregulować status tych osób, które nas wspierały podczas misji wojskowych, a więc tłumaczy i osób w mundurach. Jeżeli tylko będą chciały ze względów bezpieczeństwa, będą mogły przenieść się i osiąść w Polsce”. Jeszcze jakiś czas temu media pisały o tym problemie, teraz wszyscy milczą, a dawni współpracownicy wojsk z Europy ponoszą za współpracę z nami najwyższą cenę.

Z materiałów prasowych:

Między światami ma rzadko spotykaną moc kształtowania wizerunku wojny. Tej prawdziwej i spektakularnej, ale nie ilością zdetonowanych na planie materiałów wybuchowych, a batalią między człowieczeństwem i brakiem jego poszanowania. ” – Der Spiegel

Po śmierci brata w Afganistanie, Jasper powraca do służby wojskowej. Jego oddział chroni małą wioskę przed talibami. Pomaga im lokalny tłumacz – Tarik, który stara się zachować możliwe największą neutralność. To jednak nie wystarcza, aby on i jego studiująca siostra mogli czuć się bezpiecznie. Dramatyczna sytuacja postawi Jaspera przed trudnym wyborem – czy pomóc przyjacielowi Tarikowi czy też dostosować się do surowego protokołu wojskowego?

Feo Aladag opowiadając o żołnierzach wysłanych do Afganistanu, traktuje o problemie powinowactwa i odmienności, zaufania i porażki. Pyta: jak można zachowywać się po ludzku, odbijając się od wojskowej biurokracji? Co zostaje z humanistycznych ideałów, kiedy co dzień musisz walczyć o przeżycie?

Oszczędna, minimalistyczna ścieżka dźwiękowa Jana A.P. Kaczmarka buduje świat zapomnianych uczuć, które przeżywają zaskoczeni niemieccy żołnierze i ich afgańscy towarzysze broni. Śmierć i przyjaźń są w ich życiu przypadkowe i niespodziewane. “Między światami” jest kinem nowoczesnym, które ufa we wrażliwość widza, siłę obrazów i muzyki, a rezygnuje z czarno-białych podziałów i odrzuca jednoznaczną ocenę wydarzeń. Aladag, na co dzień żona mężczyzny o mieszanym, turecko-niemieckim pochodzeniu, zbudowała frapujący portret “nierzeczywistej rzeczywistości” Afganistanu.zwischen

reż.: Feo Aladag
scen.: Feo Aladag, Matthias Kock
zdj.: Judith Kaufmann
muz.: Jan A.P. Kaczmarek
w.: Ronald Zehrfeld (Jesper), Mohsin Ahmady (Tarik), Saida Barmaki (Nala), Salam Yousefzai (Haroon), Felix Kramer (Oli), Pit Bukowski (Teckl), Tobias Schönenberg (Petze), Roman Rien (Sepp)
prod.: Niemcy 2014 (98 min)miedzy-swiatami-016-low-resmiedzy-swiatami-015-low-res

miedzy-swiatami-017-low-res