„Wyprawka szkolna” kontra „Tornister Pełen Uśmiechów”

Kategorie: Bez kategorii

Tagi: , , , , , , , ,

abra oczy
Każdego roku w Polsce miliony złotych państwowej pomocy trafia do tych, którzy jej nie potrzebują. Dobrą ilustracją tego zjawiska może być rządowe wsparcie dla rodziców na zakup podręczników.

Zbliżający się początek roku szkolnego tradycyjnie jest okazją do narzekania na koszty szkolnej wyprawki. Nic dziwnego, zakup podręczników i przyborów szkolnych, ubrań itd. jest poważnym obciążeniem domowych budżetów. Kieszenie rodziców drenuje także rewia szkolnej mody, a wiec kolorowe tornistry markowe ubrania. Do tego coraz częściej dochodzą laptopy, smartfony inne gadżety.
Najwięcej emocji co roku budzi kwestia cen podręczników. Gdyby zakup rozłożyć na cały rok ich miesięczny koszt wyniósłby mniej niż godzina korepetycji. Ale już jednorazowy zakup całego kompletu to spore obciążenie dla domowego budżetu. W krajach zachodnich już dawno wykształcił się model, w którym to państwo a nie rodzice płaci za podręczniki, które przygotowują profesjonalne wydawnictwa. W Polsce (gdzie od pewnego czasu realizowany jest „genialny” pomysł jednego, rządowego elementarza), zamiast sfinansować zakup podręczników wymyślono „Wyprawkę szkolną”. Od 2002 roku rząd każdego roku w ramach tego programu przeznacza pulę pieniędzy na zwrot podręcznikowych wydatków. Ministerstwo edukacji chwaliło się niedawno, że w tym roku na ten cel przeznaczone będzie ponad 150 mln złotych. Niemało – problem w tym, że każdego roku spory odsetek „Wyprawki” pozostaje nie niewykorzystany a pieniądze trafiają z powrotem do budżetu. Powód? Jeden z głównych to brak odpowiedniej promocji ze strony MEN. „Mimo że rządowy program dofinansowania zakupu podręczników jest realizowany od 2002 roku, blisko połowa ankietowanych nadal nie wie, komu przysługuje refundacja i jak się o nią ubiegać„– wynika z opublikowanych niedawno badań przeprowadzonych przez firmę Payback. Barierą, która sprawia, że duża część rządowego wsparcia nie trafia do potrzebujących jest również mechanizm programu – rodzice sami muszą kupić podręczniki a zwrot pieniędzy mogą otrzymać dopiero po przedstawieniu paragonu i stosu dokumentów potwierdzających dochody itd.

Kolejny przykład bezmyślnego szastania państwowymi pieniędzmi do rządowy podręcznik. Pomijając już kwestie wątpliwej i podważanej przez ekspertów jakości tych książek – to kolejny przykład próby rozwiązywania przez rząd problemów społecznych po omacku i bez zastanowienia. Tak zwane Ministerstwo Edukacji Narodowej chce uszczęśliwić wszystkich swoim elementarzem, chociaż w Polsce nie brakuje rodziców, którzy zamiast wciskanych na siłę, propagandowych gratisów od resortu, finansowanych z budżetu, woleliby np. niższe podatki.

Są jednak i pozytywne przykłady rozsądnie organizowanej pomocy. Caritas Polska od wielu lat organizuje akcję „Tornister Pełen Uśmiechów”, w ramach której zbiera fundusze na szkolne wyprawki i wraz z tornistrami przekazuje je swoim podopiecznym. Akcja polega ona ogólnopolskiej zbiórce SMS-ów, dzięki której kupowane są tornistry. W ciągu pięciu lat udało się rozdać ok. 67 tys. wyposażonych wyprawek szkolnych dla najuboższych dzieci w Polsce. Dzięki temu, że informacje na temat zapotrzebowania na podręczniki i pomoce szkolne skrupulatnie zbierane są przez każdą z parafii i diecezji, pomoc trafia do tych dzieci, które najbardziej jej potrzebują. Co ciekawe, akcję Caritas wspierają wydawcy podręczników przekazując co roku bezpłatnie kilkadziesiąt tysięcy podręczników – co ewidentnie przeczy ich wizerunkowi jako firm, które myślą tylko o tym, jak zarobić na rodzicach. Warto też podkreślić, że wydawcy nie odmówili współpracy i w tym roku, chociaż MEN ze swoim populistycznym elementarzem kręci stryczek dla całej branży.

A dla tych, którzy chcieliby pomóc podopiecznym Caritas informacja – akcję można wspomóc wysyłając SMS z hasłem TORNISTER na numer 72052 (2,46 zł) oraz przez wpłatę na konto Caritas z dopiskiem „Tornister Pełen Uśmiechów”. Przynajmniej tutaj mamy gwarancję , że te pieniądze nie będą zmarnowane. Jak się okazuje mogą być straty, mogą być zyski, jednak aby były zyski potrzebna jest głowa.

Komentarze (25):

  1. Avatar
    Andrzej

    podręczniki są drogie – państwo powinno dać rodzicom pieniądze na zakup a nie kombinować jak dać, żeby nie dać jak ma to miejsce w „Wyprawce szkolnej”

  2. Avatar
    Maciej

    Kluzik Rostkowska zwana dla żartu Ministrem Edukacji Narodowej zrobi wszystko co ma sens a jeszcze chętniej co nie ma snsu, byleby tylko sycić swoją rządzę władzy

  3. Avatar
    Wojtek

    To co wyprawia Ministerstwo Edukacji Narodowej jest chore, ale nie ma nadziei do póki Ministerstwem Zdrowia udaje, że zarządza Bartosz Arłukowicz

  4. Avatar
    robert

    Ten rząd to zbiera pałę za pałą i zamiast spałować ten rząd, to rząd nas pałuje – to jest fenomen kata i ofiary!

  5. Avatar
    maciejk

    Edukacja powszechna to bzdura naszych „oświeconych” czasów.
    To rodzice wybierają pomiędzy nowym samochodem a książką.
    Trzeba skoczyć z edukowaniem wszystkich, szczególnie na wyższych poziomach nauki.
    Masa ciągnie w dół .

  6. Avatar
    Irek

    Chociaż nie ze wszystkim się zgadzam, to tekst interesujący, ale błagam o interpunkcję, bo mnie oczy bolą. Może wydawca potrzebuje pomocy?

  7. Avatar
    Alice

    NAJWAŻNIEJSZE!
    Dla tych, którzy chcieliby pomóc podopiecznym Caritas informacja – akcję można wspomóc wysyłając SMS z hasłem TORNISTER na numer 72052 (2,46 zł) oraz przez wpłatę na konto Caritas z dopiskiem „Tornister Pełen Uśmiechów”. Przynajmniej tutaj mamy gwarancję , że te pieniądze nie będą zmarnowane.

  8. Avatar
    Ola

    Witam. Mam szóstkę młodszego rodzeństwa w wieku szkolnym, jednak nikt, żadna organizacja nie zainteresowała się, czy mamy za co kupić wyprawkę. Zawsze musieliśmy radzić sobie sami, a te akcje typu „Tornister pełen uśmiechu” to bzdura, którą Caritas chwali się w mediach.

  9. Avatar
    Shot

    Całkowita zgoda z autorem tekstu, choć widzę to bardziej pesymistycznie – to zamach na kasę i działania pod publiczkę w związku wyborami. Straszne, bo wszystko to kosztem dzieci i przyszłego społeczeństwa.
    Ale jak to mówią „po nas choćby i …” resztę sobie docytujcie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.