Jednym z wiodących tematów na Welconomy 2015 czyli Forum Gospodarczym w Toruniu oprócz innowacji był CSR (Corporate Social Responsibility) czyli społeczna odpowiedzialność biznesu. Debaty poświęcone temu zagadnieniu było wyjątkowo żywiołowe. Może dlatego, że ewidentnie część uczestników nie wiedziała o co chodzi albo o czym mówi.

Zatem tytułem wprowadzenia przypomnę, że początki CSR sięgają lat sześćdziesiątych XX wieku. Właśnie wtedy w Stanach Zjednoczonych narodziła się koncepcja społecznej odpowiedzialności biznesu. W Europie zainteresowanie pojawiło się później, wraz z rosnąca przewagą konkurencyjną przedsiębiorstw amerykańskich oraz trudnościami związanymi z utrzymaniem gwarancji socjalnych państw dobrobytu. Do Polski idea dotarła razem z pojawieniem się międzynarodowych korporacji, które w swojej kulturze organizacyjnej CSR wyznaczają jako jeden ze swoich celów.

31 stycznia 1999 roku Kofi Annan Sekretarz Generalny ONZ na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos przedstawił inicjatywę Global Compact, której celem było zajmowanie się zagadnieniami związanymi ze społeczną odpowiedzialnością biznesu. Wymagała ona od uczestników przestrzegania 10 zasad. Późniejsze dopracowywania zliberalizowały stanowisko. Niemniej przyjęło się, że „społeczna odpowiedzialność biznesu to całościowa strategia, realizowana w oparciu o konsultacje społeczne w celu wypracowania korzystnych rozwiązań dla wszystkich uczestników, w tym również kondycji środowiska naturalnego, prowadząca do osiągnięcia trwałego zysku rozumianego jako uzyskanie stabilnej przewagi konkurencyjnej, w sytuacji gdy inne parametry porównawcze przestają odgrywać rolę. SOB zakłada dbałość o zasady etyczne, prawa pracowników, prawa człowieka, otoczenie społeczne i środowisko naturalne”.

Jakby ktoś miał nadal wątpliwości co to jest społeczna odpowiedzialność biznesu, to uprzejmie informuję, że od 2010 roku obowiązuje norma ISO 26000, która systematyzuje wiedzę na temat szeroko rozumianej. To nie koniec w dniu 5 grudnia 2014 r. weszła w życie Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/95/UE z dnia 22 października 2014 r w odniesieniu do ujawniania informacji niefinansowych i informacji dotyczących różnorodności przez niektóre duże jednostki oraz grupy (Dyrektywa ws. ujawniania informacji niefinansowych), która zobowiązuje duże podmioty prawa gospodarczego do raportowania od 2017 roku jak odnosi się do podstawowych zagadnień dotyczących społecznej odpowiedzialności biznesu. Ta część raportu ma również być przedmiotem badania przez biegłego rewidenta. Jak zatem z tego wynika, ktoś kto chciałby coś wiedzieć na temat CSR, ma możliwość uzyskania pełnej wiedzy na ten temat, a nie jak proponowała jedna z uczestniczek, aby przeprowadzić ankietę aby dowiedzieć się co to jest?

Trzeba tez oddać sprawiedliwość, że są ludzie, którzy doskonale wiedzą co to jest społeczna odpowiedzialność biznesu. Należy do nich Pani Aneta Jaworska-Rutkowska kierownik ds. Relacji Zewnętrznych i CSR Jeronimo Martines Polska, spółki która jest właścicielem „Biedronki” – największej sieci sklepów spożywczych w Polsce. Przedsiębiorstwo zatrudnia ponad 55 tysięcy pracowników, co czyni je jednym z największych pracodawców w kraju. Warto w tym miejscu przypomnieć, że w przeszłości organizacja była znana ze złego stosunku do pracowników, dlatego też imponujące wrażenie robi jej przeobrażenie. Wszystkie wypowiedzi Pani Anety Jaworskiej-Rutkowskiej dowodziły, że jest to osoba kompetentna i na właściwym miejscu. Dla niej „CSR to budowanie postaw społecznych”, uważa ponad to, że „społeczna odpowiedzialność biznesu powinna być wbudowana w strategię firmy, gdyż pozwala to aby wszystko robić z głową”.

Dużo niepokoju wprowadziła Agata Stremecka Prezeska Forum Obywatelskiego Rozwoju która zauważyła, że „przedsiębiorstwa traktują CSR jako incydentalne akcje, albo pijarowski myk”. Niestety jest to bolesna prawda. Wynika to z tego, że albo nie rozumieją pojęcia, którym się posługują, albo z bezradności. W kontekście tego ciepło zabrzmiały słowa Zenona Pokojskiego Wiceprezesa Grupy Azoty Zakładów Azotowych „Puławy”, który stwierdził, że „dla właściciela gromadzenie mamony w ubogim otoczeniu jest mało satysfakcjonujące”. Dobrze by było gdyby, taki punkt widzenia mieli wszyscy prezesi. Dobrego podsumowania dyskusji dokonał Hubert Biskupski Zastępca redaktora Naczelnego „Super Expressu”, mówiąc, że „współczesne przedsiębiorstwa mogą istnieć bez CSR tak jak funkcjonują bez strategii, ale można też zobaczyć ile firm upadło z tego powodu”. I to jest taka myśl, nad którą powinni się zastanowić wszyscy, którzy dziś lekceważą znaczenie społecznej odpowiedzialności biznesu.

Komentarze (17):

  1. Avatar
    SYL

    Moim zdaniem większość ludzi nie wie co to jest społeczna odpowiedzialność biznesu, ale mają tak niski poziom wiedzy, a jednocześnie arogancji, że nawet nie chcę się dowiedzieć tego.

  2. Avatar
    CEO

    Firma powinna skupić się wyłącznie na kreowaniu zysków, a nie bajdużyć o jakiejś społecznej odpowiedzialności biznesu, to bzdura, o tym, że to zwiększa konkurencyjność, chińskie, indonezyjskie, malezyjskie, bangladeskie i indyjskie firmy nie zaprzątają sobie głowy CSR tylko minimalizują koszty i zwiększają zyski, dlatego właśnie Europa jest gospodarczym trupem, właśnie przez to CSR.

    1. Avatar
      darek

      Bzdura. Firma to nie tylko pieniądze i słupki zysku, ale też wiele czynników, których się nie przelicza bezpośrednio na pieniądze. Szczególnie u nas, gdzie są firmy i zakłady, które są mocno zaangażowane nie tylko globalnie, ale i lokalnie. Tam CSR zdecydowanie się sprawdza. Nie trzeba szukać przykładów daleko, ani „bajdużyć” o Azji 🙂

    2. Avatar
      Olek

      Te azjatyckie firmy bez rynku zbytu w cywilizowanych krajach (patrz: szanujących swoich pracowników), szybko zniknęłyby z powierzchni.

  3. Avatar
    Agnes

    O właśnie odezwał sie jeden niedouczony społeczna odpowiedzialność biznesu, to szanowanie umów z pracownikami, wypłacanie pensji w ustalonych terminach, nie branie i nie dawanie łapówek. Podążanie azjatyckim tropem to zaproszenie do bagna.

  4. Avatar
    Kinga A

    No ludzie, przecież dzięki odpowiedzialności społecznej, firmy mogą poprawić swoją reputację, a tym samym zwiększyć zyski. To oczywiste!

  5. Avatar
    LG

    Firmy powinny zajmować się swoim głównym biznesem, zajmowanie się społeczna odpowiedzialnością to jest rozpraszanie uwagi.

  6. Avatar
    Marta i Magda

    Dobry tekst.

    Firma powinna realizować CSR. Dla wspólnego dobra. I nie jest tu ważne czy jest to zabieg pijarowski (bo cokolwiek zrobi to będzie tak traktowany, bo jakoś tam wpływa na promocję) czy też działanie dla dobra społecznego.

    Jednak musimy pamiętać że na takie działania mogą sobie pozwolić instytucje które wypracowały dochód i mają stabilizację finansową bo to jest najważniejsze.

  7. Avatar
    Ostrożny

    Nie mam zdanie na temat tej społecznej odpowiedzialności biznesu, wszystkie te idee są bardzo słuszne, podobnie jak socjalizm, ale chyba równie utopijne.

  8. Avatar
    ocokaman?

    1. firma działa dla zysku, inaczej byłaby fundacją
    2. CSR to działalność firmy pozabiznesowa, ale… dalej realizująca pkt 1:))

    Dlatego właśnie firmy realizują projekty CSR-owe, które są zgodne z planami marketingowymi itd itp… Czyli – nie ma sprzeczności, CSR to nie PR ani filantropia ani marketing, chociaż współpracuje z tymi działami w celu (pkt1) maksymalizacji zysków!!!

    prośba do Autora o więcej tekstów CSR-owych może się społeczeństwo douczy:))))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.