Czy warto sprowadzać towary z Chin? Takie pytanie zrodziło się w związku z zaproszeniem Instytutu Biznesu przez organizatorów China HomeLife Show. Chodzi o największy workshop w Europie Centralnej i Wschodniej. Czy zatem oczywista jest „oczywista oczywistość”?

China HomeLife Show jest organizowany w Poznaniu w dniach 27 – 29 maja 2015 roku. Jest to unikalne wydarzenie, w całości dedykowane wzajemnej wymianie handlowej – służy inicjowaniu nowych kontraktów i współpracy między azjatyckimi producentami, a europejskimi importerami. To już czwarta edycja tej imprezy, organizowana przez grupę Meorient oraz władze miasta Hangzhou, na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich, będąca szansą dla importerów i przedsiębiorców, którzy chcą czerpać korzyści z potencjału, jaki kryje w sobie Daleki Wschód. Do udziału w targach spośród chińskich firm, które zgłosiły chęć udziału, wyselekcjonowanych zostało około 500 wystawców gwarantujących najwyższą jakość produkcji.

Chiny to kraj wielkich inwestycji, imponującego przemysłu i osiągnięć gospodarczych. To także wiarygodny partner biznesowy, który od lat prowadzi udane interesy z polskimi przedsiębiorcami. Podczas China HomeLife Show swoją ofertę zaprezentują przedstawiciele branży tekstylnej i odzieżowej, a także producenci elektronicznego sprzętu domowego, kuchennego i łazienkowego, mebli, oświetlenia i artykułów budowlanych. W wydarzeniu uczestniczą jedynie wiarygodni partnerzy biznesowi o bogatym doświadczeniu w handlu zagranicznym. Dostarczają oni swoje produkty m. in. do Europy, Australii, Japonii, Kanady i USA, gdzie sprzedawane są przez znane międzynarodowe marki jak Levi’s, Adidas, Zara, C&A, H&M, Esprit, Mango, Primark, Wal-mart, M&S, Tesco czy Leroy Merlin.

China Homelife Show to impreza przede wszystkim dla przedsiębiorców, którzy są zainteresowani sprowadzaniem towarów z Chin. Moim zdanie jest to też okazja do zapoznania się z możliwościami eksportowymi chińskiej gospodarki. Dlatego cieszę się, że partnerem tegorocznej edycji China HomeLife Show 2015 został Instytut Biznesu – organizacja stworzonej przez przedsiębiorców dla przedsiębiorców.

Przyznam się szczere, że w pierwszym momencie kiedy zaproponowano nam współpracę z China HomeLife Show, odruchowo zareagowałem negatywnie. Jednak natychmiast uświadomiłem sobie, że przecież Chiny to największa gospodarka świata. Nie tylko nie można się do niej odwracać tyłem, ale nawet nie wolno. To czy będziemy umieli wykorzystać nadarzające się okazję będzie zależeć od pomysłowości naszych przedsiębiorców. Zadaniem Instytutu Biznesu jest im w tym pomóc. Z zaproszenia naszej organizacji skorzystało ponad 70 przedsiębiorców.

Ciekawostką, podkreślającą rangę wydarzenia jakim jest China HomeLife Show jest fakt, że na nasze zaproszenie zareagowali nasi partnerzy z Rosji, Ukrainy, Białorusi i Czech, którzy uznali, że to dla nich jest ważna szansa. To moim zdaniem jest najlepsza rekomendacja. W tym przypadku oczywista jest „oczywista oczywistość”.

Komentarze (23):

  1. Avatar
    Olek

    Przy budowie autostrad w Polsce trochę im nie wyszło. Do tej pory cześć podwykonawców nie otrzymała swojego wynagrodzenia…

      1. Avatar
        Olek

        W Afryce też jakość dróg, mostów i innych obiektów użyteczności publicznej budowanych przez Chińczyków pozostawia wiele do życzenia. Często od razu po wybudowaniu, nie nadają się do użytkowania…

      2. Avatar
        Miłośnik ksiazek

        Niestety żadne służby nie wykazały tym problemem zainteresowania. Pewnie za dużo ludzi władzy trzebaby aresztować…

  2. Avatar
    Marcus

    Im więcej sprowadzimy towarów z Chin, o tyle mniej wyprodukujemy towarów w Polsce, o tyle mniej pracy będzie w Polsce, o tyle wzrośnie bezrobocie i zmaleje PKB. Amen!

  3. Avatar
    CEO

    Biznes nie zna narodowości.
    Biznes jest od robienia zysku.
    Jeśli Chińczycy produkują coś taniej niż Polacy, to nie ich wina, tylko Polaków.
    Jakby Polacy produkowali taniej niż Chińczycy, wszyscy kupowaliby od nas.

      1. Avatar
        Irys

        Taki jest trend: Chińczycy „dostarczają swoje produkty m. in. do Europy, Australii, Japonii, Kanady i USA, gdzie sprzedawane są przez znane międzynarodowe marki jak Levi’s, Adidas, Zara, C&A, H&M, Esprit, Mango, Primark, Wal-mart, M&S, Tesco czy Leroy Merlin.”

    1. Avatar
      Olek

      To by było zbyt proste, ale trochę utrudnień im się przyda. Jako, że to my importujemy towarów za kilkanaście miliardów dolarów rocznie, a eksportujemy jakieś śladowe ilości naszych produktów.
      To znaczy, ze im powinno zależeć bardziej na dobrych stosunkach z nami, niż nam z nimi.
      Oczywista oczywistość, jak rzekłby autor tego felietonu…:).

      1. Avatar
        Miłośnik ksiazek

        Niestety nie potrafimy wykorzystywać takich argumentów w politycznych negocjacjach. Nasza polityka zagraniczna ogranicza sie do podlizywania Niemcom i ujadania na Rosjan. To i tak postęp, bo wcześniej podlizywalismy sie jednym i drugim.

  4. Avatar
    mzakrzewski

    Bardzo dobrze, że takie inicjatywy się pojawiają! Chiny to wielki i trudny rynek .Chińczycy są nieufni. Chcą nam sprzedawać, polski biznes ma w tym interes- trzeba to ciągnąć. Tak, jak robi cały rozwinięty świat. Miałem jakiś czas temu pomysł na fajne imprezy kulturalne dla dzieci polskich i chińskich. Ale nie chwyciło na poziomie ich ambasady. Czy mam się z tego powodu obrażać na Chińczyków?

  5. Avatar
    BoB

    Chińczycy, Amerykanie, Polacy, Ukraińcy, to nie powinno być ważne. Chodzi o to by wyłapać jak najwięcej plusów ze współpracy z każdym. Na pewno będzie się to opłacało nam i jak w tym przypadku Chińczykom.

Pozostaw odpowiedź BoB Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.