Miesięczne archiwum: Wrzesień 2015

1406209-innowacje

Sztuka cyfrowa (dla nie znających języka polskiego – digital art) jest pojęciem bardzo szerokim. Definicji jest wiele i wciąż powstają nowe. Najważniejsze jest jednak to, że sztuka cyfrowa pozwala łączyć różne techniki, formy i środki wyrazu. Dziś twórcy stoją na początku zupełnie nowej drogi, drogi, której jeszcze nie ma.

Artyści zajmujący się sztuką cyfrową obecnie są dopiero na etapie poznawania jej możliwości. Są to w zasadzie eksperymenty sprawdzające jakie możliwości dają nowe techniki. Sztuka cyfrowa daje nieograniczone możliwości w których twórcy mogą się utopić. Rzadko w dziełach pojawia się myśl skłaniająca odbiorców do refleksji. Krótko mówiąc, sztuka cyfrowa pozwala co prawda łączyć wszystko ze wszystkim, może to być nawet ładne, kłopot z tym, że trudno w tym odnaleźć sens. Z tego punktu widzenia można powiedzieć, że sztuka cyfrowa jest obecnie bezmyślnym konsumpcjonizmem.

Z odsieczą przychodzi konkurs UPC Digital Art, którego celem jest popularyzacja nowych, cyfrowych wypowiedzi artystycznych. Organizatorzy oczekują niestandardowego podejścia. UPC Digital Art skierowany jest m.in. ilustratorów, twórców animacji i muzyki. Do konkursu zgłaszać mogły się zarówno pojedyncze osoby reprezentujące konkretną umiejętność (np. animacja komputerowa), jak i zespoły np. ilustrator i muzyk. Celem UPC Digital Art jest promocja artystów nowych mediów oraz stworzenie pierwszego przeglądu polskiej sceny sztuki cyfrowej.
.
Właśnie wyłoniono 15 finalistów, którzy przeszli do drugiego etapu konkursu. Zanim to jednak nastąpi odbyli warsztaty z jurorami, wśród których znaleźli się Radzimir Dębski „JIMEK”- polski kompozytor muzyki filmowej i rozrywkowej, dyrygent i producent muzyczny, Jakub Koźniewski – designer nowych mediów, Andrzej Pągowski – artysta, grafik, Kamil Dąbkowski – ekspert w zakresie animacji, należący do zespołu studia Platige Image, Malwina Konopacka – ilustratorka, projektantka oraz Konrad Jerin – redaktor naczelny F5.

Teraz do 15 października 2015 roku mają czas na przygotowanie 30 sekundowej animacji, pokazującej wybrany proces działania np. zjawisko fizyczne, proces mechaniczny, społeczny. Liczy się innowacyjne podejście. Uczestnicy konkursu zobowiązani są do wykorzystania szerokiej gamy technik analogowych i cyfrowych. Twórca zwycięskiego filmu zdobędzie 20.000 zł. Produkcja zaś będzie miała swoją premierę telewizyjną na antenie kanału Sundance Channel.

Rodzi się pytanie dlaczego piszę o sztuce cyfrowej na blogu „Zyski i Straty”? Przede wszystkim bardzo szeroko pojmuję nazwę tej rubryki. Poza tym organizatorem konkursu jest UPC, które chce aby w Internecie pojawiało się coraz więcej wartościowych treści. Jeśli przy okazji uda się z magmy wydobyć jakichś nowych twórców z pewnością będzie to zysk. UPC ma nadzieję, że powstaną treści, które będą popularyzować sztukę cyfrową, która, jeśli przestanie być wyłącznie „ładnymi obrazkami”. Świadoma, artystyczna sztuka cyfrowa może, zdaniem organizatorów, również odegrać ważną rolę w rozwoju gospodarczym Polski. Gdyby tak się stało, byłoby pysznie!

????????????????????????????????????????????????????

W zdrowym ciele zdrowy duch. Zdrowe ciało to takie, które uprawia sport. Dobrze jest mieć taki nawyk od młodości. Ludzie potrzebują liderów uprawiających sport, aby ich naśladować. Ci ostatni natomiast potrzebują pieniędzy, aby móc się oddać swojej pasji.

Jak zwykle pieniądze! Bez nich zdaje się nic już nie jest możliwe. Pieniędzy brakuje na wszystko, więc powstają różne inicjatywy, wspierające potrzebujących. Teraz przyszła kolej na pomoc młodym sportowcom. Właśnie ruszył nowy Funduszu Stypendialnego Natalii Partyki. Ma on wspierać sportowców w wieku od 16 do 22 lat, którzy, z różnych przyczyn, mają utrudniony dostęp do profesjonalnego zajęcia się sportem. Fundusz został utworzony przez Natalię Partykę i Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce, we współpracy z Fundacją Dobra Sieć. Partnerem projektu jest sieć sklepów Biedronka, której właścicielem jest Jeronimo Martins  Polska (JMP).

Funduszu Stypendialnego Natalii Partyki to nowatorskie podejście. O środki ubiegało się ponad 120 osób. Każda musiała przygotować 1 minutową filmową prezentację i to stanowiło podstawę do rozpatrzenia wniosku przez Kapitułę Funduszu. W jej składzie znaleźli się: mistrzyni olimpijska Natalia Partyka, polska lekkoatletka, tyczkarka, brązowa medalistka igrzysk olimpijskich Anna Rogowska, senator Andrzej Person, członkini Zarządu Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce Elżbieta Łebkowska, dziennikarz i komentator sportowy TVP Przemysław Babiarz oraz przedstawiciel JMP. Mieli oni bardzo trudne zadanie albowiem praktycznie wszyscy ubiegający się zasługiwali na stypendia.

Napisałem o nowatorstwie projektu nie tylko dlatego, że aplikacjami były filmy. W ramach projektu ruszyła również platforma crowdfundingowa: DamNaSport.pl. Dzięki niej młodzi sportowcy mogą zorganizować zbiórkę pieniędzy na cele związane z rozwojem ich kariery sportowej, np. na zakup sprzętu sportowego czy wyjazd na zawody, a internauci – odkrywać lokalne talenty, wspierać je w pokonywaniu barier i pomóc osiągnąć sportowy sukces. Więcej informacji o projekcie znajduje się na stronie internetowej: www.fundusznataliipartyki.pl.

W konkursie wyłoniono 12 osób, które skorzysta z budżetu 150 tysięcy zł. Szczęśliwcami zostali Maria Magdalena Andrejczyk (rzut oszczepem), Szymon Bębenek (narciarstwo alpejskie), Rafał Biolik (biegi), Jakub Brzeziński (kajakarstwo slalomowe), Dominik Bury (biegi narciarskie), Kamil Bury (biegi narciarskie), Krzysztof Gała (łyżwiarstwo figurowe ), Magdalena Karolak (podnoszenie ciężarów), Bartosz Tyszkowski (rzut dyskiem, kulą i oszczepem), Agata Warło (biegi narciarskie), Aleksandra Wólczyńska (zapasy) i Rafał Zagajewski (biegi). Jak widać biegi narciarskie zdominowały ten konkurs. Osobiście żałuję, że żaden reprezentant szachów nie otrzymał stypendium. To oczywiście żart, bo chodzi o sporty ruchowe, a poza tym w przypadku gry planszowej koszty są znikome.

Wszyscy stypendyści mają już pewne sukcesy i osiągnięcia, a także swoje cele i marzenia. Stypendia przeznaczą głównie na sprzęt sportowy i odzież. To smutna konstatacja, albowiem pokazuje z jak podstawowymi problemami borykają się młodzi sportowcy. Mam nadzieję, że Funduszu Stypendialnego Natalii Partyki oraz platforma crowdfundingowa: DamNaSport.pl w jakimś stopniu zmienią ten stan rzeczy.

gruszowierzba

Nieoczekiwanie Platforma Obywatelska, miłościwie panująca już 8 lat, ogłosiła plan rewolucyjnych zmian. Zapowiedziano zlikwidowanie składki na ZUS i NFZ wprowadzenie jednolitej 10-procentowej stawki podatku PIT, minimalnej płacy godzinowej nie mniejszej niż 12 złotych oraz likwidację tzw. umów śmieciowych. Zastanawiam się, dlaczego NIC, z tak wspaniałych koncepcji, do tej pory, PO nie zrealizowało?

Premier Ewa Kopacz zapowiedziała też, podczas konwencji swojej rządzącej partii Platformy Obywatelskiej, w Poznaniu, wprowadzenie bonu refundacyjnego na leki, który ma objąć ponad 3 mln osób. Zapowiedziała likwidację obowiązku finansowania przez pracodawców etatów związkowych. Te wszystkie zapowiedziane hasła są piękne i z przyjemnością im bym przyklasnął, gdybym wiedział z jakimi skutkami się to będzie wiązać?

Zlikwidowanie składek na Narodowy Fundusz Zdrowia jest rewolucyjne. Jeśli jednak ma się to wiązać z jakimiś bonami refundacyjnymi na leki dla 3 milionów osób to rodzi się pytanie co z resztą osób? Domyślam się, że wypadną z powszechnego systemu opieki zdrowotnej do dobrowolnego. Ciekawe jest też w jaki sposób ma być finansowany NFZ, jeśli nie będzie składek?

Likwidacja składek na Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Bardzo dobrze. Tylko co to oznacza? Decyzję, że osoby, które zakończą okres aktywności zawodowej będą same musiały się utrzymać z własnych oszczędności czy też zostanie wprowadzona pensja socjalna, tej samej wysokości dla wszystkich. Ciekawe też co stanie się z pieniędzmi, które obecnie zostały zabrane ludziom w formie składek?

Minimalna płaca za godzinę? Pewne jest, że podniesie znacząco koszty pracy. Pytanie czy wówczas na tę pracę będzie jeszcze zapotrzebowanie i czy wówczas polskie towary będą jeszcze konkurencyjne na rynkach zagranicznych? Fascynuje mnie też idea likwidacji tzw. umów śmieciowych. To pojecie wyłącznie medialne, albowiem nie ma czegoś konkretnego co można tak nazwać. To jednak oznacza, że tę zapowiedź z pewnością można zrealizować, bo najłatwiej zlikwidować coś czego nie ma.

Stare powiedzenie mówi: „nikt wam nie da tyle, ile ja wam obiecam”. I w przypadku Platformy Obywatelskiej sprawdza się. Można zresztą ułożyć inne: „wszystko co obiecam, zrobię odwrotnie”. Partia obiecywała obniżenie podatków, więc np. VAT podniosła z 22 do 23 procent. Zapowiadano reformę emerytalną, co skończyło się zawłaszczeniem pieniędzy zgromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych czyli nastąpił regres. W rzeczywistości PO zrobiła to tylko po to, aby przenieść pieniądze do strefy budżetowej, by móc podnieść limity pozwalające na dalsze zadłużanie państwa. Deklarowano podatek liniowy PIT i CIT, a utrzymano progresywny. Miały być obniżone pozapłacowe koszty pracy, co w praktyce oznaczało podwyższenie składki rentowej o 2 pkt. itd.

Propozycje Platformy Obywatelskiej odczytuję jako rozpaczliwą próbę odzyskania wyborców. Cóż, na pewno jakich zbałamucą. Jedno jest pewne, historia pokazuje, że jest Platforma Obywatelska to partia, która swoich obietnic na pewno nie dotrzymuje.

Piórko 2015_ilustracje_Natalia Jabłońska_1

Karnawał artystyczny związany z konkursem „Piórko 2015” trwa. W czerwcu wyłoniono zwycięski tekst Katarzyny Szestak książki dla dzieci w wielu 4 -1O lat, z pośród ponad 4 tysiące propozycji. Teraz przyszedł czas na rozstrzygnięcie czyje prace plastyczne ozdobią publikację.

Obserwuję konkurs „Piórko 2O15” od początku czyli od marca kiedy został ogłoszony. Przyglądam mu się z zainteresowaniem, ze względu na rozmach i pomysłowe budowanie fabuły całego wydarzenia. Nagrody to 1OO.OOO złotych dla autora tekstu, a teraz tyle samo dla twórcy ilustracji. Jednak to nie będzie koniec, bo jeszcze zapowiedziano uroczystą premierę wydanej książki. Takie oto pomysły na promocję twórców i czytelnictwa wśród dzieci, ma pewien dyskont „Biedronka”, należący do Jeronimo Martins Polska. Co w tym czasie robi powołane do takich wydarzeń tzw. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego? Tego nie wie nikt. Prawdopodobnie dlatego, że działalność resortu jest utajniona. Rzecznik prasowy nie odpowiada nawet na listy. Prawdopodobnie Ministerstwo zeszło do podziemia. Niestety nie wiem przed kim się ukrywa, a może zapadło się ze wstydu pod ziemię?

Na konkurs napłynęło ponad 1.OOO propozycji prac. To imponująca aktywizacja osób przejawiających zdolności plastyczne. Ich oceną zajęło się jury w składzie: Bohdan Butenko – wybitny ilustrator książek, laureat wielu nagród polskich i zagranicznych, Kawaler Orderu Uśmiechu, Katarzyna Nowowiejska – absolwentka malarstwa, autorka ilustracji do książek, tworząca aplikacje mobilne i filmy animowane, Aleksandra Krzanowska – autorka ilustracji do podręczników i wydawnictw edukacyjnych oraz  Elżbieta Śmietanka-Combik – ilustratorka podręczników szkolnych i książek dla dzieci. Zadanie przed wybierającymi musiało być trudne, bo z pewnością co najmniej kilkanaście prac było na najwyższym poziomie, a trzeba było wybrać tylko jedną! To musiał być trudny wybór.

Laureatem została pani Natalia Jabłońska, pochodząca ze Stalowej Woli, 22-letnia studentka krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jej prace zyskały uznanie jurorów ze względu na wysoką jakość artystyczną i dbałość wykonania projektów, spójność z tekstem literackim, a także dopasowanie do możliwości poznawczych dzieci w wieku 4-1O lat. Teraz, czekam do listopada, kiedy ma się odbyć premiera książki.