Demograficzna katastrofa jest polską perspektywą. Jak jej zapobiec? Najprostszym rozwiązaniem, wydaje się, szybkie pozyskanie ludności z zewnątrz, które uzupełni niedobory populacyjne.

Niemcy, pozbywając się nadmiaru przybyszów do swojego kraju z Afryki Północnej i Zachodniej, Bliskiego Wschodu i Azji, chcą nam dostarczyć ludność, która powinna, ich zdaniem, rozwiązać nasze problemy demograficzne. Polska przed takim rozwiązaniem broni jak tylko może. Wydaje się zresztą, że zupełnie niepotrzebnie, albowiem imigranci uciekają od nas tak szybko jak mogą. Oczywiście można ich jeszcze zatrzymać siłą, lecz to ryzykowne, bo nasuwają się skojarzenia z doświadczeniami z okresu II wojny światowej. Jedynie Ukraińcy, Białorusini i i Rosjanie jakoś odnajdują się w polskiej rzeczywistości i potrafią się u nas zaaklimatyzować.

Wśród przybyszów do Polski prym wiodą obywatele, ogarniętej wojną Ukrainy. Przy okazji warto zauważyć, że imigranci z Afganistanu, Tunezji, Maroka, Senegalu, Libii i Egiptu zasługują na wsparcie i troskę Unii Europejskiej. Uciekinierzy ze wschodniej Ukrainy gdzie również toczy się regularna wojna zdają się być niedostrzegani przez brukselskich namiestników, ciekawe dlaczego?

Należy dodać, że w zeszłym roku Polska wydała ponad 900 tys. wiz Ukraińcom. W tym roku do czerwca było ich już blisko 700 tys. Według szacunków Urzędu ds. Cudzoziemców w posiadaniu Ukraińców jest już blisko 85 tys. dokumentów uprawniających do dłuższych, trwających ponad 12 miesięcy, pobytów. To aż trzykrotnie więcej niż w 2012 roku. Przewiduje się, że do końca roku będzie ich około 100 tys. Szacuje się, że w Polsce przebywa obecnie ponad milion Ukraińców. Ciekawe, że drugą najliczniejszą grupą obcokrajowców, są Niemcy, z których aż 20 tys. posiada dokumenty upoważniające do przebywania w Polsce ponad 12 miesięcy.

Legalizacja pobytu cudzoziemców, na dłuższy czas, przeważnie, wiąże się z pozwoleniem na pracę. Ukraińcy stanowią ważne uzupełnienie krajowego rynku zatrudnienia. Ze względu na zbliżoną tożsamość kulturową i język należący do tej samej grupy co Polski, posiadają oni dużą zdolność adaptacyjną.

Polska zastanawia się nad swoją demografią, w sytuacji, kiedy 15 milionów Polaków, żyje poza granicami kraju. Kilka milionów wyjechało z niej w ciągu ostatnich kilku lat, mimo, że nie toczy się nas żadna wojna (a może się toczy?). Za kilka miesięcy ma się pojawić ustawa repatriacji. W pierwszej kolejności będą mogli skorzystać z niej Polacy z azjatyckiej części byłego ZSRR. Chodzi zatem zapewne o Polaków z Kazachstanu – około 30 tys. osób i jakąś część z 70 tys. mieszkających obecnie w Rosji. Warto w tym miejscu zauważyć, że na Litwie obecnie jest dyskryminowanych jako mniejszość 200 tys. Polaków. Źle się też wiedzie 300 tys. Polaków na Białorusi i 150 tys. na Ukrainie.

Przyznam się szczerze, że niczego z tej całej polityki nie rozumiem. Dziwnym jest dla mnie założeniem, że należy niedobory demograficzne uzupełniać cudzoziemcami, skoro tak wielu Polakom, źle się żyje za wschodnią granicą. Czy naprawdę nie lepie ich zaprosić do ojczyzny? Marzy mi się także powrót Polaków, którzy wyjechali na Zachód, a zrobili to z powodów ekonomicznych. I w tym powodzie jest cała tajemnica. Kiedy Polska stanie się  państwem atrakcyjnym do mieszkania, wszyscy się będą do niej garnąć, ale wówczas już nie będzie problemu demograficznego.

 

Komentarze (20):

  1. Zasmucony Zbyszek

    Wydaje mi się, że ułatwienie przyjazdu do kraju Polakom ze Wschodu, nie koliduje z ułatwieniami pobytu w Polsce dla Ukrainców. Jedno nie wyklucza drugiego.
    Zwłaszcza, ze Polacy na Wschodzie to raczej osoby starsze i gorzej wykształcone, a w przypadku Ukrainców mamy szanse pozyskać osoby młode, wyksztalcone i mobilne.
    Oczywiscie Polakom ze Wschodu trzeba pomagać ze wgledow patriotycznych i historycznych, natomiast sprowadzanie Ukrainców do Polski, to poprostu dobry interes…

  2. Robert

    Zdecydowanie zgadzam się z tym, że należy zaproponować program umożliwiający powrót Polakom ze Wschodu do Polski. Ale żeby to zadziałało, musi to być kompleksowa pomoc: nauka języka polskiego, zaznajomienie z rynkiem pracy, podstawami prawa, różnicami kulturowymi. Nie oszukujmy się, że ktoś kto urodził się w Nowosybirsku, miał babcię Polkę i umie troszkę mówić po polsku przyjedzie i sobie świetnie poradzi. Nie poradzi sobie z językiem, z różnicami kulturowymi, innym prawem, urzędami, etc. Dlatego należy im mądrze pomóc, a przy okazji wzmocnimy naszą gospodarkę nowymi obywatelami, którzy będą mogli pracować i płacić podatki.

  3. Robert

    Może najpierw trzeba rozgraniczyć osoby które studiują na polskich uczelniach polecam artyku>> http://www.perspektywy.pl/portal/index.php?option=com_content&view=article&id=248:pap-polskie-uczelnie-chca-ukrainskich-studentow&catid=24&Itemid=119 << gdzie to już w 2012r studiowało 6 tyś. studentów z Ukrainy teraz zapewne już więcej. A i oczywiście część pracująca, jak widać naszym bezrobotnym nie chce się pracować skoro tylu pracowników z zagranicy przyjeżdża i są potrzebni na krajowym rynku pracy. A co do Polaków mieszkających na wschodzie to każdy rząd obiecał im pomóc repatriacji do Polski, ale mam wrażenie że czekają do momentu kiedy problem sam się rozwiąże i nie będzie komu już pomagać….

  4. bm

    Polacy zza wschodniej granicy często (choć nie zawsze) oczekują, że po przyjeździe do Polski otrzymają pomoc – mieszkania, pieniądze na adaptację itp. Ukraińcy przypominają raczej Wietnamczyków (jesteśmy największą diasporą wietnamską) – przyjeżdżają, zasuwają, niczego nie oczekują poza prawem pobytu i pracą. Poza tym są częściej młodsi a bywa że i nieźle wykształceni. Jednak dylemat jest fałszywy, należy przyjmować zarówno Polaków ze wschodu oraz im pomagać, jak i Ukraińców. I oczywiście racja, że warto wystrzegać się takich, przez których notowania Merkel lecą na łeb.
    Generalnie powinniśmy się szybko otworzyć na imigrantów zdolnych do szybkiej adaptacji, bo bez nich wylądujemy w d… dziurze.

  5. Krystyna Sołtysik

    Moim zdaniem, można byłoby tej demograficznej katastrofy uniknąć, gdyby nie przyjeżdżali do naszego kraju cudzoziemcy w poszukiwaniu lepszego życia, oraz gdyby ich przyjazd nie powodował braku miejsc do pracy dla nas Polaków.

  6. Aneta Kotek

    Przez to że Polska jest krajem przyjaznym i bardzo otwartym na przyjmowanie obcokrajowców, to my młodzi ludzie z Polski mamy mniejsze perspektywy znalezienia dobrej i zdobycia dobrego wykształcenia, ponieważ obcokrajowcy blokują miejsca.

  7. Julian Kaczka

    Z problemem niżu demg­raficznego Polska zma­ga się od lat i tak ­naprawdę żaden rząd n­ie był w stanie zbliż­yć się chociaż do roz­wiązania tego problem­u. Program 500 Plus ­również go nie rozwią­że.
    W pierwszej kolejnoś­ci rząd powinien popr­acować nad stworzenie­m warunków godnego ży­cia dla obywateli. Zw­iększeniem dostępnośc­i do żłobków i przeds­zkoli tak żeby kobiet­y decydujące się na u­rodzenie dziecka miał­y możliwość powrotu d­o pracy. Po wszystkic­h reformach, zmianach­ zasad naboru mam wra­żenie, że z tym jest m­ega kłopot. Nie przy każdych zarobkach możli­we jest wysyłanie do ­prywatnych placówek, ­gdzie opłaty miesięcz­ne pomogą pochłonąć p­rzeciętne wynagrodzen­ie

  8. Mar_Wegi

    Jak doszło do masowej ucieczki Polaków na zachód, tak niestety nigdy nie doświadczymy takiego zjawiska w odwrotną stronę. Mogłoby do tego dojść tylko i wyłącznie wtedy, gdy Polska będzie bardziej atrakcyjnym krajem pod względem zarobkowym, ekonomicznym i społecznym. Póki co, możemy o tym tylko pomarzyć, gdyż nasza klasa polityczna myśli nie o tym, aby lepiej żyło się wszystkim, aby rozwijać nasz kraj, lecz o tym, aby zapełnić kieszenie własne i swoich najbliższych. W naszym kraju nigdy nie będzie tak jak być powinno, nigdy nie będziemy obiektem zainteresowania, póki nie zmieni się styl rządzenia. Uważam, że odpowiednio zarządzane Państwo, ma prawo rozkwitnąć.
    Co do imigrantów. Marzy mi się pokonanie niżu demograficznego nie poprzez masowe wymieszanie etniczne, lecz wspólne działanie w tym kierunku wewnątrz kraju. I niestety tutaj po raz kolejny wracam do sytuacji w naszym kraju. Gdybym warunki życia u nas były lepsze, młode kobiety częściej decydowałyby się na rodzenie dzieci, bo wtedy mają psychiczny spokój, że ta rodzina sobie poradzi, że będą mogli wychować dziecko, a później kolejne, nie żyjąc na skraju ubóstwa.

  9. Filip Wawerczak

    Dać szansę wykazania się młodym ludziom, ponieważ w Polsce też mamy młodych i zdolnych, oraz godne wynagrodzenie za dobrze wykonaną pracę. Wówczas nie będziemy musieli szukać dodatkowych rąk do pracy za granicami kraju.

  10. Robert Bereza

    Biorąc pod uwagę ze w najbliższym czasie możemy zmierzyć się z ogromnym problemem braku lekarzy w polskich szpitalach, może warto by popracować albo nad zmiana dotycząca organizacji samej pracy albo pozyskanie pracownika za naszej wschodniej granicy.

  11. Julia Kosińska

    Jeżeli będziemy dbali o to, aby nasz kraj był bardziej atrakcyjny dla cudzoziemców, to zawsze będziemy mieli problem z niżem demograficznym. Moim zdaniem należałoby się zastanowić nad, co zrobić, aby Polacy nie musieli wyjeżdżać z kraju za chlebem.

  12. Katarzyna Norkowska

    Wydaje mi się, że zmniejszenie wydawania pozwoleń dla obcokrajowców na pobyt w naszym kraju, zmniejszyło by problem demograficzny. Z drugiej zaś strony myślę że bardziej stabilna sytuacja finansowa Polaków gdyby była to wielu ludzi nie myślało by o opuszczeniu kraju.

  13. Paulina Piątek

    Kiedy Polska będzie krajem atrakcyjnym również , dla Polaków w takim samym stopniu jak jest dla obcokrajowców, wówczas z niknie problem demograficzny.

  14. Świat Dziecka Kwiatkowska

    Pewniejsza przyszłość, godne warunki pracy oraz życia. Docenienie pracy i wiedzy oraz umiejetności Polaków.

  15. BoB

    Dobrze by było, gdyby Polacy wrócili do ojczyzny, ale to będzie możliwe tylko wtedy, gdy wynagrodzenie w Polsce będzie podobne jak na zachodzie… czyli niemożliwe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.