Podobno kręgosłup nie jest najważniejszą częścią człowieka. Jednak żyć bez niego nie sposób, nie tylko, że zasadza się na nim konstrukcja całego ciała, to jeszcze w środku znajduje się rdzeń kręgowy. Na bóle pleców uskarża się 57 proc. populacji. W znaczącej mierze, za problemy z kręgosłupem odpowiada siedzący tryb życia. Uczymy się, pracujemy, jemy, oglądamy, podróżujemy przeważnie w pozycji siedzącej. Nie jest to jednak pozycja, do której natura przygotowała człowieka.

W krajach rozwiniętych ok. 20 proc. wszystkich zwolnień chorobowych przyczyną są bóle kręgosłupa. Można nawet mówić o epidemii wywołanej siedzącym trybem życia. Kręgosłupa nie wykrzywia i nie niszczy pozycja zwana klękosiadem propagowana od wielu lat przez ortopedów. Na rynku są już od lat obecne stołki (klęczniki) pozwalające na siedzenie w tej pozycji.

Andrzej Kieryłło projektant mebli i wzornictwa przemysłowego z ponad trzydziestoletnim doświadczeniem również cierpiał na bóle kręgosłupa. Szukał krzesła, które pomogłoby mu zminimalizować ten dyskomfort. Okazało się, że przemysł meblarski ma do zaproponowania jedynie wspomniane stołki, które są lepsze od krzeseł, jednak korzystanie z nich przez dłuższy okres jest bardzo męczące. Nie da się pracować przez wiele godzin siedzenie na klęczniku. Pozycja ta wymaga większego wysiłku.

Potrzeba jest matką wynalazków, dlatego Pan Andrzej Kieryłło z Human+ postanowił sam sobie zaprojektować krzesło, które uwolniłyby go od bólu kręgosłupa. Zajęło mu to 4 lata, a zespół z którym pracował stworzył 450 wersji projektu. Jednak w efekcie tej pracy powstał prototyp energonomicznego, hybrydowego fotela, który jednocześnie po przełożeniu odpowiedniej dźwigni może stać się klęcznikiem.

Nowo wymyślony mebel otrzymał nazwę  Blue Bird Hybryd Chair. Jest pierwszym na świecie fotelem biurowym, który zapewnia komfort pracy oraz jest antidotum na choroby kręgosłupa, związane z siedzącym trybem pracy. Blue Bird Hybryd Chair posiada funkcję klękosiadu. Oparcie fotela idealnie podpiera kręgosłup, posiada podłokietniki i zagłówek zapewniające użytkownikowi niezbędny komfort.

Blue Bird otrzymał patenty w Stanach Zjednoczonych, Europie (Europejski Urząd Patentowy EPO), Hong Kongu oraz odpowiednią ochronę projektu Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO) i Europejskiego Urzędu Patentowego (EPO). Wynalazcy z Human+ czekają teraz na decyzje patentowe w Chinach, Japonii, Korei Południowej, Indniach i Brazylii. Wraz z odpowiednią ochroną, projektanci planują wejście na kluczowe globalne rynki, przy wsparciu dystrybucji przez lokalnych liderów branży mebli biurowych.

Tyle dobrych wiadomości. Teraz będą te słabsze. Otóż Blue Bird Hybryd Chair, według przewidywań, w zależności od wersji będzie kosztować od 2 do 4 tysięcy złotych. Na rynku może pojawić się najwcześniej za dwa lata. To dla osób, które już dziś chciałyby zostać szczęśliwymi posiadaczami hybrydowego fotela z pewnością oznacza to uzbrojenie się w cierpliwość. Niemniej warto się cieszyć, że to Polacy wymyślili antidotum na epidemie bólu pleców i to bez konieczności łykania trujących tabletek przeciwbólowych.

Komentarze (18):

  1. Avatar
    Roger

    Przepraszam, ale 2 do 4 tysięcy złotych to dużo? A ile kosztuje „dyzajnerskie” krzesło, od którego bolą plecy? Tyle samo albo i więcej. Jeżeli ten produkt jest naprawdę taki dobry i chroni zdrowie, to wg mnie wcale nie jest aż taki drogi. Lepiej, żeby firmy kupiły pracownikom takie krzesła do biura niż fundowały wyjazdy integracyjne, gdzie wszyscy jadą się upić do nieprzytomności.

  2. Avatar
    BoB

    Dla tych co mają nieustające problemy z plecami może to być jakieś światełko w tunelu. Pozycja siedząca daje mi się we znaki, stojąca też, a pracować trzeba. Próbowałem wielu fotelów, droższych, tańszych, ale problem dalej istnieje. Mam nadzieję, że za te 2 lata będę mógł wypróbować owe krzesło, a trzeba przyznać, że innowacyjne to ono jest.

  3. Avatar
    Yoda

    Jak to jest prototyp, to jeszcze wcale nie wiadomo, czy ten fotel się sprawdzi w użytkowaniu, w tej chwili to teoria, którą powinny potwierdzić testy i certyfikaty.

  4. Avatar
    Robert B

    Bardzo dobrze, że ktoś wymyślił takie krzesło. 2 do 4 tysięcy to kwota za dobrej jakości fotel biurowy . Osoby na wyższych stanowiskach, które mają tak zwaną pracę siedzącą np. księgowy, prezes nie kupi sobie krzesła z marketu tylko wygodny fotel, zwłaszcza, że za to płaci przeważnie właściciel firmy, natomiast co mają powiedzieć szeregowi pracownicy, którzy też siedzą tyle godzin lub inny przykład dzieci w szkołach siedząc po 8/10 godzin tam raczej drewnianych niewygodnych krzeseł nikt nie zamieni na super hiper fotel.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.