Aż trudno uwierzyć, że, w końcu, ma powstać ustawa reprywatyzacyjna, z prawdziwego zdarzenia. Jej zapowiedź przez polityków jest wynikiem prac sejmowej komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji, która posiada nadzwyczajne uprawnienia i obnażyła już skandaliczne patologie i nadużycia, związane ze zwracaniem zagrabionych przez komunistów w latach 40. XX wieku, nieruchomości.

Politycy mówią, że w tzw. duża ustawa reprywatyzacyjna m.in. będzie przewidywała propozycję wypłaty rekompensat w gotówce do 20 proc. wartości nieruchomości w chwili nacjonalizacji, zakaz zwrotów w naturze oraz brak możliwości zwrotu kamienic z lokatorami. Na składanie roszczeń pokrzywdzeni będą mieli tylko rok. Potem roszczenia mają zostać wygaszone. Ma to być kompleksowe uregulowanie problemu reprywatyzacji. Przewiduje się, że będzie kosztować Skarb Państwa od 15.000.000.000 do 20.000.000.000zł.

Zwrot zaledwie 20 proc. wartości, zwłaszcza po ponad 70 latach to z pewnością jedynie gest symboliczny. Zwłaszcza, że większość pokrzywdzonych już nie żyje lub jest u schyłku swojej drogi życiowej, a zatem została pozbawiano prawa korzystania ze swojego majątku. Zaskakuje mnie też dlaczego czas składania wniosków z roszczeniami został ograniczony do 1 roku? Rozumiem intencje pomysłodawców aby jak najszybciej uregulować sprawy związane z zaborem mienia przez komunistów, jednak narzucanie tak krótkiego terminu pokrzywdzonym uważam, co najmniej, za niestosowne, zwłaszcza jeśli porówna się to  z czasem opieszałości państwa w uregulowaniu powyższej kwestii. Wygląda to tak, jakby przy pomocy ustawy reprywatyzacyjnej chciano załatwić zupełnie inne sprawy niż chociażby symboliczne naprawienie krzywd.

Okazuje się jednak, że proponowana tzw. duża ustawa reprywatyzacyjna jest bardzo niesprawiedliwa i krzywdząca. Informuje o tym w swoim komunikacie Polskie Towarzystwo Ziemiańskie. Według organizacji z projektu ustawy, wynika prawo do rekompensat „zostaną pozbawione osoby poszkodowane dekretem PKWN z dn. 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej. (art 13, ust. 1 pkt. 4 projektu), za wyjątkiem mienia przejętego sprzecznie z jego przepisami, a i to przy spełnieniu jeszcze wielu innych warunków. Tym samym niemal całe środowisko ziemiańskie ma zostać bezpowrotnie pozbawione możliwości uzyskania choćby częściowego zadośćuczynienia za doznane krzywdy.”

Projektowana ustawa – w odniesieniu do środowiska Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego, jak zauważają autorzy komunikatu – „proponuje rekompensaty tylko tym osobom, których mienie zostało przejęte z naruszeniem prawa, a i to tylko tym z nich, które nie otrzymały żadnego świadczenia z tzw. ustawy zabużańskiej lub też zwrotu jakiegokolwiek (choćby najmniejszego) gruntu z ogółu przejętych przez państwo lub też wypłaty choćby najmniejszego odszkodowania za jakiś fragment przejętego mienia. Zaistnienie któregokolwiek z tych zdarzeń eliminuje określoną osobę  całkowicie z grona osób uprawnionych do rekompensaty i to bez względu na to ile innych i jak wiele wartych nieruchomości zostało jej lub jej poprzednikom prawnym odebrane przez reżim komunistyczny oraz czy zostały one odebrane zgodnie z ówczesnym prawem, czy też całkowicie bezprawnie. Taka eliminacja dotyczy zatem również tych osób, które w obecnym stanie prawnym mogą w pełni dochodzić swoich praw. Również w stosunku do wszystkich innych grup poszkodowanych, przyjęto zupełnie zadziwiające kryteria. Przykładowo, jeśli ktoś na podstawie wyroku sądowego otrzymał zwrot lub też odszkodowanie za jakąś nieruchomość w przeszłości, to nie dostanie już żadnej rekompensaty za jakiekolwiek inne przejęte mienie, choćby przejęcie nastąpiło również bezprawnie.  Co więcej zostanie mu zamknięta droga sądowa (a będące w toku postępowania sprawy zostaną umorzone) do dochodzenia odszkodowania za bezprawne działanie władzy państwowej.”

Okazuje się ustawa, jeśli zostanie uchwalona w obecnym kształcie narusza co najmniej art. 2, art. 32 ust.1, art. 45 ust. 1,  art. 64 ust.1 oraz art. 74 ust. 1 i 2 Konstytucji, prawo UE, jak również podpisaną i ratyfikowaną przez Polskę Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Postanowienia ustawy, zamiast naprawiać krzywdy, wbijają gwóźdź do trumny pokrzywdzonych. Wynika z tego, że tak wyczekiwana ustawa reprywatyzacyjna, jest co najmniej zwykłym bublem prawnym, a prawdę mówiąc jest zatwierdzeniem komunistycznych grabieży. Tak się nie buduje państwa prawa i sprawiedliwości. Ustawa zamiast zabliźniać rany, jeśli zostanie ustanowiona w wersji z projektu, rozdrapie je ponownie i zamiast zamykać prawnie problem otworzy jedynie jego nowy rozdział. To będzie wielka strata.

Komentarze (30):

    1. Wolt

      Ludzie! Co Wy piszecie te wszystkie zabrane przez komunistów majątki dawno zostały przez nich przejedzone. Państwo nie ma z czego oddawać. Nadwyżka budżetowa, o której gada Morawiecki to jakieś idiotyzmy. Polska jest makabrycznie zadłużona i niebawem podzieli los Grecji.

  1. Bohdan

    Komisja komisarzy ludowych pod wodzą pierwszego grubianina rzeczywiście obnażyła mechanizm grabieży nieruchomości wcześniej zabranych przez komunistów. Ale poza popisami jej członków i cyrkowym sztuczkom pseudo prawnych posunięć nic nie stworzyła dla rozwiązania realnego zwrotu nieruchomości. To cały czas są posunięcia z jedną intencją: ciemny lud to kupi.
    I kupuje, i bezmyślnie chwali autorów. Później bezmyślnie pójdzie do wyborów i bezmyślnie wybierze partię fałszywych proroków. A następnie będzie ten ciemny lud pytał: kto wybrał szachrajski gang.
    I tak potoczy się historia mądrych po szkodzie.

  2. Irek

    Sprawa jest prosta. Zwrócić to co można i wypłacić uczciwie jakiś procent tego, czego nie można zwrócić. Jeśli nie ma tyle gotowki, to w obligacjach. Można było, to zrobić już 25 lat temu…

  3. bm

    Paradoks polega na tym, że potomkowie ziemiaństwa łączyli z PiS duże nadzieje. Tymczasem PiS może im nie tyle oddać, co zabrać i to, o co jeszcze teraz mogą walczyć w sądach. Może jednak jeszcze policzą, że taka ustawa będzie ich kosztować wiele tysięcy głosów.

  4. Marcin

    Teraz pojawia się pytanie, w co gra PiS? Z jednej strony chcą bronić interesu Skarbu Państwa, nie pozwalając na dziką reprywatyzację, a z drugiej pozbawiają możliwości uzyskania odszkodowania przez zwykłych ludzi.

  5. Rafał

    Cały czas kibicowałem Komisji Weryfikacyjnej, bo widziałem, że robią coś dobrego dla ludzi, dla kraju. Lecz jeżeli ta ustawa ma uderzać w Polaków, to zaczynam wątpić w dobre intencje.

  6. Tomek

    Jeżeli ten artykuł przedstawia opis propozycji ustawy, to mam nadzieję, że PiS dokona zmian, bo inaczej nie zbierze sobie zwolenników. Skoro mają działać dla ludzi, a nie przeciwko ludziom, muszą to udowodniać na każdym kroku.

  7. Merlin

    A spodziewałam się faktycznie spektakularnych zmian na korzyść, jednak pytanie jest proste „na czyją korzyść” nic więcej nie muszę dodawać

  8. STEFANEK

    Zwracając uwagę na to co było, nie da się wszystkiego naprawić na pstryknięcie palcem, została stworzona ustawa, ktora zapewne wiele razy będzie miała swój początek „aktualizacja” Budując dom, po roku zbudowałbyś go inaczej tak już jest.

  9. Kobiece Oblicze Polityki

    Czy wiadomo:
    1. o jakich kwotach jest mowa?
    2. ile osób jest poszkodowanych?
    3. czy budżet Państwa ma na to rezerwy? (tzn, czy zaplanował to w wydatkach?)
    4. czy jest powołana komisja ekspertów, która w gąszczu emocji – widzi sprawy racjonalnie i finansowo?
    5. czy jest powołana komisja ekspertów, która w gąszczu racjonalizacji i finansów widzi ludzkie emocje?

    Bardzo proszę o odpowiedzi, panie Juliuszu. Jeśli posiada pan takie informacje. Temat wygląda bardzo poważnie i chciałabym poznać szczegóły.

  10. Ukulele

    Wszystkie wprowadzane „na szybko” ustawy zawierają masę błędów i są krzywdzące, mam nadzieję, że wnioskodawcy poddadzą ja społecznej ocenie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.