Miesięczne archiwum: Listopad 2017

W Polsce jest coś takiego co się nazywa Ministerstwo Rolnictwa, ale jak większość nazw jest to mylące określenie. Lepiej żeby się nazywało bardziej dosadnie Ministerstwo Produkcji Żywności, ze szczególnym naciskiem na słowo produkcja. Nie ma w tym przypadku znaczenia, że sam urząd niczego nie produkuje, ale zajmuje się regulowaniem rynku, którego główna cechą jest chaos.

Jak skomplikowane, a nawet nie zrozumiałe są zagadnienia związane z produkcją żywności w ostatnim okresie mogli się przekonać wszyscy konsumenci jaj i masła. Ceny tych produktów spożywczych poszybowały w górę, ciągnąc za sobą oczywiście ceny wszystkich artykułów, w produkcji których wykorzystywane są te dwa składniki. Oczywiście istnieją uzasadnienia, które wyjaśniają drastyczną podwyżkę cen związaną z fundamentalną zasadą rynku czyli prawem podaży i popytu. To doświadczenie jednak pokazuje, że w zasadzie nie sposób przewidzieć, a tym samym zaplanować w racjonalny sposób produkcji żywności. Niemniej trzeba zajmować się również rzeczami niemożliwymi. Oczywiście problematyka produkcji żywności wiąże się z szeroko rozumianymi zagadnieniami wiejskimi. Dziś, w dobie wspólnego rynku Unii Europejskiej, sprawy wsi i żywności przekroczyły granice i stały się jednym z najbardziej gorących tematów globalnych.

Zagadnienie produkcji żywności to w globalnym wymiarze likwidacja głodu, ale również skażenia środowiska. W mniejszej skali to zapewnienie egzystencji ludziom na terenie Unii Europejskiej. W innym wymiarze bardzo ważny jest aspekt ekonomi i rentowności. Po drugiej stronie zaś stoi jeszcze sprawa bezpieczeństwa. To wszystko pokazuje, że na produkcję żywności oraz na wieś jako  zaplecze procesów gospodarczych trzeba patrzeć wielopłaszczyznowo.

W dniach 30 listopada i 1 grudnia 2017 roku, odbędzie się międzynarodowa konferencja naukowa: „Integracja europejska, jako determinanta polityki wiejskiej” zorganizowana w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Organizatorem konferencji jest Fundacja Programów Pomocy Dla Rolnictwa (FAPA) przy wsparciu Polskiego Stowarzyszenia Prawników Agrarystów oraz Wydziału Nauk Ekonomicznych SGGW. Wydarzeniu patronuje Krzysztof Jurgiel, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a także dr Czesław Siekierski, przewodniczący komisji rolnictwa i rozwoju wsi w parlamencie europejskim.

Konferencja składa się z kilku części. Jedną z nich będzie sesja ekonomiczna, podczas której mają zostać poruszone tematy związane z kredytami i dotacjami dla rolnictwa, a także znaczeniem umów handlowych i współpracy m.in. ze Stanami Zjednoczonymi. Druga ciekawa sesja prawna ma być poświęcona podmiotom polityki wiejskiej w procesie integracji europejskiej, pomocy publicznej i rozporządzeń ustawy o wspieraniu rozwoju obszarów wiejskich. Inną równie ważna sesja będzie  skoncentrowana wokół tematów prawno-międzynarodowych. Wezmą w niej udział m.in. eksperci z Hiszpanii, Włoch, Francji i Niemiec, po to aby móc porównać systemy prawne poszczególnych krajów w ramach unijnego prawodawstwa. W czasie trwania konferencji zostaną poruszone również aspekty konkurencyjności, jako integralnego elementu pierwszego filaru WPR i zachęty do zwiększenia efektywności rynku. Jeszcze innym interesującym tematem będzie przybliżenie problematyki wsparcia klastrów i sieci w ramach polityki rozwoju obszarów wiejskich.

Wśród kilkudziesięciu prelegentów będą między innymi: dr Czesław Siekierski, Przewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego, dr Jerzy Plewa, Dyrektor Generalny Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich, prof. SGGW dr hab. Jarosław Gołębiewski, Dziekan Wydziału Nauk Ekonomicznych SGGW oraz dr Przemysław Litwiniuk, Dyrektor Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa FAPA. Czy konferencja odpowie na wszystkie wyzwania dotyczące wsi, rolnictwa i produkcji żywności? Z pewnością nie. Obawiam się, że nawet zakreślone tematy nie zostaną wyczerpane. Z pewnością jednak konferencja będzie mieć znaczenia dla dalszych prac w tej niezwykle skomplikowanej materii.

 

Łatwiej i taniej (!) zapobiegać niż leczyć. Temu służy diagnostyka. W służbie zdrowia badania przesiewowe są bardzo ważnym, choć ciągle niedocenianym obszarem działalności.

Być może, wpływ na zmianę tego stanu rzeczy będzie mieć debata „Po pierwsze zdrowie – badania przesiewowe podstawą realnej profilaktyki zdrowotnej” zorganizowana przez Marszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej Stanisława Karczewskiego oraz Przewodniczącego Komitetu Nauk Klinicznych PAN prof. dr hab. n. med. Henryka Skarżyńskiego? Ma się ona odbyć we wtorek 21 listopada 2017 roku w polskim parlamencie.

Program rozpoczną tematy związane z popularyzacją wiedzy o znaczeniu diagnostyki. Będą to wystąpienia „Edukacyjna rola Polskiego Radia w profilaktyce chorób cywilizacyjnych” (dyr. Rafał Porzeziński, Polskie Radio pr I), „Działania prozdrowotne TVP na przykładzie ogólnopolskiego programu „Po pierwsze zdrowie” (dyr. Marcin Stefaniak, Telewizja Polska). W dyskusji weźmie również udział prof. Witolda Rużyłły Dziekan Wydziału Nauk Medycznych Polskiej Akademii Nauk.

W dalszej części debaty przewidziano wystąpienia na następujące tematy: „Badania przesiewowe w profilaktyce periodontologicznej” (prof. Renata Górska, prof. Tomasz Konopka), „Działania Polskiego Towarzystwa Okulistycznego na rzecz profilaktyki w okulistyce” (prof. Iwona Grabska-Liberek, lek. Anna Plichta, lek. Aleksandra Opala, lek. Ewelina Czapka, lek. Małgorzata Rembińska, lek. Renata Tomaszewska, lek. Wojciech Suda, optometrysta Izabella Baranowska, optyk Aneta Michałowska, optyk Izabela Węglicka, Agnieszka Hacz), „Badania przesiewowe w urologii” (prof. Piotr Radziszewski), „Współczesne możliwości profilaktyki neurologicznej” (prof. Maria Barcikowska, prof. Grzegorz Opala, Prof. Jarosław Sławek), „Profilaktyka raków skóry” (prof. Sławomir Majewski), „Profilaktyczne badania przesiewowe w chirurgii naczyniowej” (prof. Piotr Andziak, dr Witold Cieśla), „Badania przesiewowe słuchu” (prof. nadzw. Krzysztof Kochanek, prof. nadzw. Piotr. H. Skarżyński, mgr M. Ludwikowski, dr Renata Korneluk), „Ocena i zarządzanie ryzykiem sercowo–naczyniowym” (prof. Grzegorz Opolski), „Profilaktyka raka i otyłości jest możliwa” (prof. Mirosław Jarosz).

Jak się okazuje w wielu dziedzinach medycyny możliwe są badania przesiewowe. Co więcej, są one nawet realizowane, w niektórych dziedzinach medycyny, w ramach opieki zdrowotnej w Polsce. Lekarze doskonale zdają sobie sprawę z ich znaczenia. Mam nadzieję, że po debacie „Po pierwsze zdrowie – badania przesiewowe podstawą realnej profilaktyki zdrowotnej” wiedza ta stanie się powszechniejsza. Będzie to mieć wpływ zarówno na poprawę zdrowia Polaków jak również na zmniejszenie kosztów związanych z leczeniem.

 

 

Ciekawe badanie na ogólnopolskim panelu Ariadna przeprowadziła agencja badawcza Maison & Partners. Dotyczyło ono zaufania konsumentów do operatorów pocztowych. Okazało się, że ponad 1/3 Polaków (34,5%) ma większe zaufanie do Poczty Polskiej w kwestii doręczania przesyłek.

Specjalnie mnie wyniki tego badania nie dziwią, zwłaszcza po klęsce eksperymentu związanego z przekazaniem obsługi korespondencji sądowej prywatnemu operatorowi. Już po ogłoszeniu rozstrzygnięcia przetargu, w wyniku którego Poczta Polska utraciła bardzo dochodowego klienta, rozległy się głosy zaskoczenia i oburzenia, a Centralne Biuro Antykorupcyjne nawet wszczęło procedury wyjaśniające. Dla mnie te dwa lata, kiedy prywatne przedsiębiorstwo zajmowało się obsługą korespondencji sądowej były okresem horroru. Korespondencja nie dochodziła. O terminach rozpraw dowiadywałem się od pozwanych! Zaś kiedy już awizo docierało, to za każdym razem odbiór poczty następował w innym punkcie, którego terminy otwarcia pokrywały się z godzinami w których pracowałem, do tego czas oczekiwania na możliwość pobrania listów był dłuższy niż u państwowego operatora. Dlatego tęskniłem za czasami kiedy korespondencję dostarczała mi stara, poczciwa Poczta Polska. Jak sądzę w tej tęsknocie nie byłem odosobniony.

W badaniu Maison & Partners ciekawe są inne wyniki. Na pytanie, który podmiot powinien być odpowiedzialny za pośredniczenie pomiędzy obywatelem a państwem w obsłudze spraw urzędowych przez Internet, prawie połowa respondentów (49,5%) odpowiedziała, że powinna to być jednostka publiczna, a tylko 11,7% odpowiedziało, że powinna to być firma prywatna. Oznacza, że obywatele nie mają zaufania do prywatnych firm, być może właśnie po gorzkim doświadczeniu z korespondencją sądową. W tej sytuacji naturalnym operatorem podmiotem odpowiedzialny za pośredniczenie pomiędzy obywatelem a państwem w obsłudze spraw urzędowych przez Internet wydaje się być Poczta Polska. Nie jestem pewien czy przedsiębiorstwo jest gotowe do podjęcia takiego wyzwania i zagospodarowania nowego obszaru rynku?

Prawdopodobnie w sprawach ważnych, urzędowych, w których bezpieczeństwo, pewność usługi i  jej jakości są istotne klienci oczekują dodatkowej gwarancji, a taką może dostarczyć przedsiębiorstwo państwowe. Mam nadzieję, że Poczta Polska skorzysta z okazji, która sama się przytrafia. To olbrzymia szansa. Liczę na to, że zostanie ona właściwie wykorzysta. Będzie to zysk nie tylko dl Poczty Polskiej, ale również dla klientów, którzy, jak sądzę, oczekują takiego rozwiązania.

 

Głównie politycy często, a przy tym przeważnie bezmyślnie, mówią, że coś jest „piarem”. Sądzę, że większość wyborców nie rozumie tych wypowiedzi, ponieważ nie wie, że chodzi o PR, które to litery są skrótem od public relations co w przekładzie na język polski oznacza komunikację społeczną. Dotyczy ona nie tylko aktywności w obszarze polityki, ale w zasadzie wszystkich aktywności nie tylko gospodarczych, ale wszystkich innych, dla których wiedza szerszych grup może mieć znaczenie.

Według Wikipedii „public relations (PR) (z ang.relacje publiczne, kontakty z otoczeniem), imagistyka społeczna to kształtowanie stosunków publicznie działającego podmiotu z jego otoczeniem. Celem działań jest dbałość o dobry wizerunek, akceptację i życzliwość wobec działań danej osoby lub organizacji”. Jednak to samo źródło przyznaje, że definicji jest ponad 2.000.  Osobiście sądzę, że znacznie więcej. Jednak ich analiza z pewnością przekonałaby, że politycy nie rozumieją tego pojęcia. Szkoda, bo okazuje się, że to coraz bardziej poważny i znaczący rynek.

W polityce komunikacja społeczna jest ogromnie ważna. Jednak jeszcze bardziej istotna jest w relacjach pomiędzy przedsiębiorstwami i konsumentami. Wszystkie wielkie korporacje bardzo poważnie podchodzą do aktywności z zakresu komunikacji społecznej. Doceniają to też coraz mniejsze przedsiębiorstwa, nawet takie, które nie posiadają budżetów na reklamę! Świadome są tego również organizacje społeczne, fundacje a nawet związki wyznaniowe. Tę sferę zaczynają nawet poważnie traktować państwa, które zabiegają o dobrą reputację światowej opinii publicznej.  Dziś, bez dbania o dobrą komunikację z otoczeniem, trudno jest istnieć w przestrzeni publicznej, a jak działać i prosperować bez tego?

Według rankingu przygotowanego przez magazyn „Press” łączne przychody 22 wiodących agencji zajmujących się public relations wyniosły 206.600.000 zł w 2016 roku. Dane zebrano na podstawie ankiet przesłanych przez agencje, a zweryfikowano na podstawie sprawozdań finansowych złożonych przez zarządy firm do Krajowego Rejestru Sądowego lub dokumentów skarbowych. Pięć największych agencji – Partner of Promotion , MSLGroup, 24/7Communication, 38PR & Content Communication, AM Art-Media Agencja PR – odnotowało łącznie prawie 114.000.000 zł przychodów. To doskonale pokazuje, że  wiele przedsiębiorstw bardzo poważnie podchodzi do spraw komunikacji społecznej, bo przecież przedsiębiorcy wydają pieniądze tylko na rzeczy, które są powiązane z zyskiem.

Wyniki 22 agencji to jednak wierzchołek góry lodowej, albowiem usługi z zakresu public relations  realizują obecnie tysiące podmiotów gospodarczych. Do tego należałoby też doliczyć wydatki na działania podejmowane samodzielnie przez organizacje. Według Grzegorza Jarosza wiceprezesa agencji 38PR & ContentCommunication: „Jest coraz większy popyt na działania, które zapewnia klientom bardziej bezpośrednie, angażujące, stałe dotarcie do wybranej grupy odbiorców ze swoim komunikatem”. Ignacy Krasicki prezes AM Art-Media Agencja PR przekonuje, że „duże agencje dysponują narzędziami i możliwościami, by nie tylko realizować krótkie kampanie, lecz kompleksowo umacniać pozytywny wizerunek firm i chronić ich markę”.

Jakie znaczenie ma dobra komunikacja społeczna wyjaśnia najlepiej rozmowa chomika ze szczurkiem:

– Chomiku, jak to jest, że ciebie ludzie lubią, przytulają, karmią i trzymają w domach, a mnie nienawidzą i prześladują?

– Cóż, szczurku, masz fatalne public relations…..