Miesięczne archiwum: Luty 2018

Bycie pracodawcą to, wbrew pozorom ciężki kawałek chleba. Być pracodawcą godnym zaufani to już mistrzostwo. Kiedy rynkiem rządzą pracownicy to takie przed nich postrzeganie przedsiębiorstwa może okazać się korzystne.

Poszukiwaniem pracodawców godnych zaufania od 2009 roku zajmują się organizatorzy konkursu pod tą samą nazwą czyli Krajowa Izba Gospodarcza, Fundacja Godła Promocyjnego „Teraz Polska” i Agencja Impressarium. 28 lutego 2018 roku, w siedzibie Krajowej Izby Gospodarczej w Warszawie, na uroczystej gali, ogłoszono wyniki najnowszej VII edycji konkursu dla podmiotów angażujących pracowników.

Wyboru pracodawców godnych zaufania wybrała kapituła konkursu, w której znaleźli się przedstawiciele następujących organizacji: Agencji  Impressarium, Centrum im. Adama Smitha, Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”, Instytutu Biznesu, Instytutu Libertatis, Instytutu Staszica, Krajowej Izby Gospodarczej, Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, Stowarzyszenia Integracja i Współpraca, Szkoły Głównej Handlowej, Warsaw Enterprise Institute, Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania w Warszawie oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. To szacowne grono postanowiło statuetki „Pracodawca Godny Zaufania” przyznać:

  • w kategorii programy stażowe: Mokate S.A., za tworzenie szans rozwoju zawodowego na lokalnym rynku pracy.
  • w kategorii wolontariat: Pl2012+, za ofertę dla wszystkich ludzi dobrej woli, którzy chcą wesprzeć wydarzenia organizowane na PGE Narodowym.
  • w kategorii motywacja: Grupa Mlekovita, za programy motywacyjne, skierowane do pracowników, dzięki, którym mają oni możliwość rozwoju.
  • w kategorii edukacja: Polska Grupa Górnicza, za kompleksową ofertę edukacyjną, adresowaną do pracowników i potencjalnych pracowników, wpisującą się w koncepcję, jaką stosuje Polska Grupa Górnicza S.A. – „Organizacji uczącej się”.
  • w kategorii zdrowie: PKO BP, za zagwarantowanie pracownikom kompleksowej, nieodpłatnej opieki medycznej, poszerzonej o program profilaktyczny „Zdrowie jak w Banku”
  • w kategorii firma przyjazna niepełnosprawnym: Poczta Polska, za przystąpienie do pilotażowego Programu „Praca – integracja”, zakładając zatrudnienie w ciągu 2 lat 400 osób niepełnosprawnych oraz ogólnopolską kampanię informacyjną „Poczta bez barier”, której adresatami są osoby niepełnosprawne i ich bliscy

Wręczono też Nagrody Dziennikarskie dla osób, którzy popularyzują pozytywne rozwiązania z zakresu polityki pracowniczej. Statuetki „Pracodawca Godny Zaufania” otrzymali Marcin Piasecki z „Rzeczpospolitej” oraz Wojciech Surmacz, dziennikarz „Trójki” Polskiego Radia (obecnie szef Polskiej Agencji Prasowej). Obydwaj przyczynili się do promowania wartości odpowiedzialnego biznesu w polskich mediach.

Przyznano także dwie Nagrody Specjalne. Uhonorowano nimi pracodawców, którzy w szczególny sposób wyróżniają się w zakresie realizowanej polityki socjalnej:

  • Diaverum Polska, dostawca usług nefrologicznych w Polsce, wyróżniona została za projekt d.ACADEMY – nowoczesny, wirtualny uniwersytet dla pielęgniarek, lekarzy, menedżerów. Platforma umożliwia dostęp do różnych programów e-learningowych — wiedzy pochodzącej od ekspertów oraz z innowacyjnych i niejednokrotnie przełomowych badań naukowych, dzięki czemu pracownicy uzyskują dodatkowe kompetencje i mogą rozwijać swoją wiedzę.
  • Centrum Językowe Konik otrzymało nagrodę za zapewnienie pracownikom wysokiego komfortu pracy, atrakcyjnego systemu motywacyjnego i edukacyjnego.

Uroczyste wręczenie nagród poprzedziła debata, poświęcona dobrym praktykom w rolnictwie, której miałem zaszczyt być moderatorem, a partnerami byli Mokate S.A. oraz  Fundacja Programów Pomocy dla Rolników FAPA. W dyskusji wzięli udział: Henryk Antosiak – Wiceprzewodniczący Komitetu Rolnictwa i Obrotu Rolnego KIG, Andrzej Czernek – Wiceprezes Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”, Andrzej Sadowski – Prezydent Centrum im. Adama Smitha oraz Wojciech Pomajda z Fundacji Programów Pomocy dla Rolników FAPA. Rozmawiano m.in. o tym czy rolnictwo jest nadal niedocenionym obszarem w stosowaniu zasad społecznej odpowiedzialności biznesu oraz jak na poprawę sytuacji w tym zakresie wpłynęła polityka Unii Europejskiej.

Patronat honorowy wydarzeniu udzieliły: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwo Energii oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Warto też wspomnieć o przedsiębiorcach, bez wsparcia, których przeprowadzenie konkursu nie byłoby możliwe: Sponsor strategiczny: Kapsch Telematic Services Sp. z o.o., Sponsor główny: PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa Sp. z o.o. oraz Partner: Jeronimo Martins Polska S.A., właściciel sieci sklepów Biedronka. Natomiast o partnerami medialnymi były: „Gazeta Polska”, „Polska The Times”, „Super Biznes” – dodatek ekonomiczny „Super Expressu”, agencja informacyjna ISBnews, PulsHR.pl, RaportCSR.pl, Kurier365.pl i biznesciti.com. Mam nadzieję, że inicjatywy takie jak konkurs „Pracodawca Godny Zaufania” pozytywnie zmieniają rynek pracy w Polsce i w tym upatruję zysk.

Setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości to kusząca okazja i jest wiele pomysłów oraz projektów, które wykorzystują ten szczególny moment. Cóż, następny taki może być dopiero za 100 lat!

Wśród mnogości fetowania rocznicy interesujące są takie, które nie tylko starają się klamrą ująć przeszłość, ale również stwarzają okazję do refleksji, które mogą okazać się pomocne w przyszłości. Jednym z przedsięwzięć, które zasługuje na szczególną uwagę jest jubileuszowy projekt środowisk gospodarczych „Sto na 100”. Pomysłodawcy tego przedsięwzięcia zamierzają nagłośnić stu wyróżniających się liderów biznesu. Projekt ma mieć charakter wielopłaszczyznowy. W idei nawiązuje patriotyzmu gospodarczego, wartości pracy i promowania rodzimych osiągnięć.

Osią przedsięwzięcia „Sto na 100” są ekskluzywne programy telewizyjne z przedsiębiorcami poświęcone osiągnięciom lidera i jego organizacji, doświadczeń drogi do sukcesu, myśli o Polsce i jej przyszłości. Będą one emitowane w Telewizji Polskiej. Wspierać ma to prestiżowa kampania bilbordowa w regionach. Uwieńczeniem projektu ma być uroczysta gala „Sto na 100”, podsumowująca obchody roku niepodległości, który powinien stać inspiracją dla następnych pokoleń. Całość ma uzupełniać wydanie jubileuszowego albumu „Sto na 100” czyli Stu liderów przedsiębiorczości na 100 – lecie odzyskania niepodległości, który prezentuje sylwetki polskich przedsiębiorców uczestniczących w projekcie. Organizatorzy mają ambicję, aby publikacja ukazała się w kilku językach i była dystrybuowana nie tylko w Polsce, ale i za granicą.

Mnie się ten projekt bardzo podoba. Uzyskał on już wsparcie Telewizji Polskiej, Agencji Rozwoju Przemysłu SA, Polskiego Towarzystwa Gospodarczego, no i oczywiście Instytutu Biznesu.  Cieszę się każdą inicjatywą, która ukazuje sukcesy, albowiem to zawsze może być szansa na kolejny zysk, a przyznam się, że wolę go od jakiejkolwiek straty. Zainteresowanych śledzeniem rozwoju projektu zapraszam również na stronę tego przedsięwzięcia www.stona100. Niech Polska i świat, dzięki prestiżowemu projektowi „STO na 100”, poznają biało-czerwonych championów przedsiębiorczości.

 

 

To już siódma edycja Konkursu „Pracodawca Godny Zaufania”. Jednak dla Instytutu Biznesu pierwsza, albowiem w tym roku do jury został zaproszony przedstawiciel naszej organizacji.

Oczywiście uczestnictwo Instytutu Biznesu w konkursie, który jest organizowany od lat i cieszy się zasłużonym szacunkiem nie jest wielkim wydarzeniem. Jest jednak większa zmiana, która sprawia, że pojawia się istotna różnica w stosunku do poprzednich wydań. Do tej pory pracodawcy byli dzieleni na branże i nagrody otrzymywali najlepsi w swoim środowisku. Od tego roku laureaci są wybierani w następujących kategoriach: programy stażowe, wolontariat, motywacja, edukacja, zdrowie, bezpieczeństwo oraz przedsiębiorstwo przyjazne niepełnosprawnym. Ponadto nagrodzeni zostaną dziennikarze popularyzujący problematykę społeczną. Przewidziano także nagrody specjalne dla pracodawców, którzy wprowadzają lub realizują szczególne rozwiązania w zakresie polityki pracowniczej i socjalnej. Wydaje mi się, że to bardzo słuszna zmiana.

Poszerzeniu uległa także grono jurorów, w którym oprócz reprezentanta Instytutu Biznesu, znaleźli się przedstawiciele: Agencji Impressarium, Centrum im. Adama Smitha, Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”, Krajowej Izby Gospodarczej, Instytutu Staszica, Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, Stowarzyszenia Integracja i Współpraca, Szkoły Głównej Handlowej, Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania w Warszawie, Warsaw Enterprises Institute oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Przed tym zacnym gronem postawiono trudne zadanie wyboru najlepszego pracodawcy.

Generalnie idea konkursu polega na tym, aby wskazywać i nagradzać organizacje, które pozytywnie wyróżniają się na rynku pracy, aby dawać przykład do inspiracji. To bardzo ważne, albowiem obecnie mamy rynek pracownika, co oznacza, że to praca szuka człowieka. Dla pracowników to z pewnością dobry czas, w którym bardzo ważne jest budowanie zaufania przez pracodawcę, wśród załogi.

Patronat honorowy wydarzeniu udzieliły: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwo Energii oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Warto też wspomnieć o przedsiębiorcach, bez wsparcia, których przeprowadzenie konkursu nie byłoby możliwe: Sponsor strategiczny: Kapsch Telematic Services Sp. z o.o., Sponsor główny: PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa Sp. z o.o. oraz Partner: Jeronimo Martins Polska S.A., właściciel sieci sklepów Biedronka.

Budzi się polska tożsamość narodowa. Czy to dobrze czy to źle, w zmieniającej się rzeczywistości i modzie na unifikację oraz europejskość, która stoi w sprzeczności z ideami pomysłodawców zjednoczonej wielkiej Europy to już odrębna kwestia. Z pewnością jednak lepiej, aby do wielkiego konglomeratu wchodzić z jakąś wartością, a nie z pustymi rękami, bo czego by nie mówić, to jednak Unia Europejska to dziś biznes, a nie jakaś fantasmagoria.

O budzeniu się tożsamości narodowej Polaków mówi się obecnie bardzo dużo. Głownie są to działania o charakterze politycznym. Mamy rewolucyjne Marsze Niepodległości 11 listopada, działania Fundacji Reduty Dobrego Imienia – Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom pod kierownictwem Prezes Miry Wszelakiej i jej poprzedników, ustawę o nowelizacji Instytutu Pamięci Narodowej, obchody stulecia odzyskania niepodległości. Jest też sporo przedsięwzięć gospodarczych, przede wszystkim idea patriotyzmu gospodarczego, koncepcję Premiera Mateusza Morawieckiego, zawartą w „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju”, działalność Fundacji Godła Promocyjnego „Teraz Polska”, prowadzonej przez Prezesa Krzysztofa Przybyła czy inicjatywę Polskiej Fundacji Narodowej.

Są też działania czysto ideowe. Zapewne do takich będzie niebawem można zaliczyć aktywność powołanego właśnie zespołu ds. promocji dobrego imienia i historii Polski w Telewizji Polskiej. Innym przykładem mogą być działania okazjonalne, takie jak film animowany o Josephie Conradzie (polski pisarz Józef Teodor Konrad Korzeniowski herbu Nałęcz), autorstwa Rafała Geremka, wyprodukowany przez Czarnego Słonia, jaki pojawił się w Internecie.

2017 roku został ogłoszony Rokiem Conrada, co zaowocowało spopularyzowaniem pisarza i Promocja jego twórczości. Zorganizowano poważne konferencje naukowe, powstały filmy dokumentalne, wystawiono kilka sztuk teatralnych, opublikowano tez komiksy. Powstał też wzmiankowany film Rafała Geremka, od reszty odróżnia go podejście do tematu. Autor przeniósł Josepha Conrada do współczesności, żeby opowiedzieć coś o jego poglądach i osobowości. Film jest rodzajem zabawy, a sam tytuł – prowokacją. Sformułowanie „Polak katolik gentleman” opowiada o tożsamości Conrada, a nie jego religijności; rodzice mówili mu, że ma być Polakiem, katolikiem i szlachcicem. Sam Conrad stał się także Brytyjczykiem, stąd „gentleman”. Dialogi są zmyślone, choć pojawiają się też prawdziwe cytaty.

Film, w swojej wymowie, nie jest jednoznaczny, może nawet budzić kontrowersje, skłania do refleksji, zastanowienia i dyskusji. Na tym polega sztuka wypowiedzi artystycznej. Jest on dostępny w wersji polskiej https://www.youtube.com/watch?v=rvdhAlBjEvI&t=43s  . Zachęcam do jego obejrzenia, bo mam nadzieję, że dla każdego widza będzie to korzystne, bo pokazuje jak rozumieć i łączyć polskość ze współczesnością.

Świat wirtualny jest naprawdę wirtualny, a dokładniej fikcyjny. Ilustrowały to afery z oszukaną oglądalnością reklam w Internecie. Potwierdza to również śledztwo „The New York Times” pokazujące handel followersami czyli, jakby to pięknie nazwał Mikołaj Gogol, „Martwymi duszami”.

To, że  w portalach społecznościowych w Internecie produkuje się fikcyjne profile ludzi i nimi handluje to nic nowego.  Znacząca jest skala! „The New York Times” prześwietlili firmę Devumi. Według dziennikarzy przedsiębiorstwo posiada ponad 3.500.000  fikcyjnych profili, które wielokrotnie sprzedaje. W ten sposób wsparło ono influenców (internetowe profile liderów opinii) ponad 200.000.000 nieistniejących obserwujących. Cóż, próżność, to również potrzeba, którą trzeba zaspokajać. Nastały takie czasy, że ludzie, nawet szanujące się przedsiębiorstwa, chcą mieć rzesze obserwujących wirtualnie i nie ma znaczenia, że jest to fikcyjna widownia.

Według danych „NYT” przynajmniej 55.000 fikcyjnych kont używa zdjęć i danych prawdziwych użytkowników Twittera. Devumi z pewnością nie jest jedynym podmiotem zajmującym się tym procederem. Pokazuje to skalę problemu.

Dla porządku należy zaznaczyć, że założyciel Devumi zaprzecza temu, że jego przedsiębiorstwo sprzedaje fałszywe konta. Cóż, to może być bardzo ciekawe, albowiem różne profile, oferowane przez to przedsiębiorstwo, wykorzystują do identyfikacji i budowania wiarygodności zdjęcia tych samych osób. Jak się okazuje zmieniają się tylko nazwiska,  kompetencje i zainteresowania: raz promują quasi waluty, innym razem rozgłośnie radiową, albo strony pornograficzne;  posługując się za każdym razem innym językiem: arabskim, indonezyjskim, hiszpańskim itd.

W 2017 roku 3.000.000.000 użytkowników (specjalnie piszę „użytkowników”, albowiem nie wiadomo ile osób pojawia się jako różni użytkownicy) logowało się do serwisów społecznościowych, a liczba fanów i followersów stała się nową walutą, albowiem kto ma więcej obserwujących może oferować przedsiębiorstwom zamieszczenie określonych treści za stawki, które są uzależnione od wielkości widowni.

W XX wieku mówiono, że połowa budżetu reklamowego idzie w błoto, tylko nie wiadomo która połowa? Reklama w Internecie jest znacząco tańsza od reklam zamieszczanych w innych mediach. Jednak nie sposób policzyć jaka część budżetu przeznaczonego na reklamę w Internecie idzie w błoto.

Zidentyfikowano, że znacząca część followersów jest fikcyjna. Podobnie może być z influentami. Na Twitterze, podobno, niemal 15 proc. kont to boty podszywające się pod ludzi. W listopadzie  2017, globalny portal społecznościowy Facebook przyznał, że w serwisie może być dwukrotnie więcej fałszywych kont, niż przypuszczano. Tak naprawdę nikt nie potrafi już dziś policzyć „martwych dusz”, ponieważ w zasadzie nie sposób ich wszystkich zidentyfikować. (Oczywiście można by sobie z tym poradzić współpracując z urzędami skarbowymi, przynajmniej na bardziej cywilizowanych rynkach.)

Zorganizowane w przemyślany sposób fikcyjne profile  mogą znacząco wpływać na postawy konsumenckie, a co więcej również na zachowania społeczne i decyzje polityczne. Można by nawet powiedzieć, że ludzkością dziś rządzi fikcja. I byłaby to prawda, ale przecież ktoś tą fikcją zarządza….