Miesięczne archiwum: Styczeń 2019

Rok temu trwała medialna burza, związana zakupem przez Skarb Państwa kolekcji Czartoryskich, jedynego takiego zbioru unikalnych i bezcennych dla kultury i historii Polskich obiektów. Wtedy trudno było mi zrozumieć tę awanturę. Teraz, kiedy kurz już opadł, jeszcze trudniej

Kolekcja Czartoryskich dla ograbionej Polski, przez najeźdźców, później zaborców, a w końcu przez Niemców, Rosjan i komunistów, to rzecz absolutnie unikatowa. W 2017 roku Piotrowi Glińskiemu Ministrowi Kultury i Dziedzictwa Narodowego udało się zawrzeć porozumienie z właścicielami zbioru zabytków i arcydzieł, na mocy którego Skarb Państwa wszedł w posiadanie tej spuścizny kulturowej. Stało się to za niewielką kwotę, w stosunku do wartości, nawet nie całej kolekcji, a zaledwie jednego obrazu „Damy z łasiczką” (zwanej też „Damą gronostajem”) Leonarda da Vinci.

Jak się teraz dowiaduję, z depeszy Agencji Informacyjnej, „z okazji 500. rocznicy śmierci Mistrza Leonarda da Vinci, włoska mennica zdecydowała się, aby „Dama z gronostajem” znalazła się w limitowanej edycji rewersu monety 2 euro.” To zdarzenie pokazuje jak wielką wartość, już nie dla polskiej kultury, ale dla dziedzictwa kulturowego świata stanowi ten obraz, jeden z niewielu obiektów, w posiadaniu którego jest Polska.

Uhonorowanie „Damy z łasiczką” przez Włochów to wielki prezent dla Polski – wzrost  rynkowej (jeśli coś takiego istnieje) wartości obrazu, z którego benefity czerpie państwo. Umieszczenie obrazu Leonarda da Vinci na monecie to wspaniała promocja dla Muzeum Narodowego w Krakowie, gdzie obecnie znajduje się obraz, oraz dla Muzeum Książąt Czartoryskich, po jego otwarciu jeszcze w tym roku, gdzie ma dzieło być przeniesione.

O umieszczaniu na monetach i znaczkach pocztowych wybitnych dzieł znajdujących się w Polskich zbiorach powinna pomyśleć również Mennica i Poczta Polska. Przykład działalności Włochów to wspaniała inspiracja jak promować kulturę, podnosić jej wartość i czerpać z tego zyski.

Juliusz Bolek, Przewodniczący Rady Dyrektorów – Instytut Biznesu – „Zyski i straty”

Skończył się okres świąteczno-noworoczno-świąteczny i nastał czas karnawału. Teraz co chwilę jest okazja do uczestnictwa w jakimś balu. Do tej tradycji odwołują się też Pracodawcy Rzeczpospolitej Polskiej.

Jednak, jak przystało na biznesmenów, korzystając okazji, przyznają również swoje nagrody Wektory. I czynią tak już z powodzeniem od 2002 roku. Są one przeznaczone dla wybitnych osobistości ze świata gospodarki, polityki, kultury i mediów.

Właśnie podczas Balu Przedsiębiorców w Pałacu Zamojskich w Warszawie przyznano nagrody „Wektory 2018”. Wyróżnieni zostali: Wanda Buk – Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Cyfryzacji, Jakub Goryszewski – Prezes Zarządu Centrum Badawczo-Rozwojowego UtmostTech, Krzysztof Kamiński – Prezes Zarządu Alnea, Cezary Kozanecki – Prezes Zarządu Synektik, Andrzej Kozłowski – Prezes Zarządu Emitel, Paweł Malinowski – twórca i właściciel Grupy Profbud, Krzysztof Pawiński – Prezes Zarządu Grupy Maspex, Adam Rozwadowski – założyciel Centrum Medycznego Enel-Med., Jan Zając – Prezes Zarządu Ziko Apteka. Nagrodę Superwektora 2018 otrzymał Zbigniew Jagiełło – Prezes PKO Bank Polski

Wszystkim wyróżnionym gratuluję. Wśród nagrodzonych przeważają przedsiębiorcy, którym udało się zebrać kapitał i go pomnożyć, tworząc poważne przedsiębiorstwa. Są też prezesi, który powierzono stery wielkich przedsiębiorstw, którymi mają zarządzać w celu ich dalszego rozwoju. I jest tylko jedna kobieta, która nie reprezentuje świata biznesu, lecz świat polityki. Jeśli pojawia się w takim towarzystwie to rozumiem, że jej wpływ na rozwój zapewne jest znacznie większy, niż innych przedstawicieli władzy, zwłaszcza ministrów. Jest w tym zagadka i nadzieja.

Juliusz Bolek, Przewodniczący Rady Dyrektorów – Instytut Biznesu – „Zyski i straty”