Świat odniósł spektakularny sukces bo wydał wojnę plastikowym słomkom i jednorazowym sztućcom i talerzykom. Z pewnością od tego świat będzie zdecydowanie lepszy.

Wojna z plastikiem można powiedzieć, że została rozpoczęta. W małych kawiarniach i barach już nie ma plastikowych słomek, królują jednak nadal w wielkich sieciach sprzedających fastfoody. Nic dziwnego, wielkie koncerny kierują się zyskiem, a nie dobrem swoich klientów, a zasady społecznej odpowiedzialności biznesu jak martwe prawo wiszą sobie na ich stronach internetowych oraz w pięknie wydanych rocznych raportach na ten temat. Cóż, po prostu zakłamanie.

Wojna z plastikowymi słomkami z pewnością kiedyś zostanie wygrana. Ci co myślą, że odnieśli sukces są w błędzie. To niestety jest zwykła obłuda Unii Europejskiej. Jeśli walka z plaskiem ma mieć jakiś sens, należy wydać wojnę całej filozofii plastikowych opakowań.

Podczas każdego prania odzieży syntetyczne włókna są wypłukiwane i razem ze ściekami trafiają do naturalnych wód. Aby temu zapobiec konieczne jest natychmiastowe zakazanie produkcji plastikowych ubrań. Jeśli chcemy rzeczywiście troszczyć się o środowisko i o przyszłość planety, powinno się zabronić produkcji odzieży słabej jakości, a zatem wydać wojnę całej kulturze prêt-à-porter. Ktoś jest na to gotów?

Problemem są kurczące się zapasy wody zdatnej do picia. Specjaliści zastanawiają się czy warto hodować zwierzęta, ponieważ to wiąże się z dużymi stratami wody. Więcej wody jednak marnotrawi się podczas codzienna higiena przeciętnego człowieka. Czy ktoś zastanawia się nad tym aby znaleźć inną metodę na dbanie o czystość niż woda? W jaki sposób ją oszczędzać w toaletach? Świat osiągnął najwyższy poziom zakłamania.

Jest taka teoria, że należy zmusić państwa do dbania o środowisko. Z pewnością to ciekawa koncepcja i wielu wojowników o lepszą przyszłość może wykazać się energią. Podobno jednak za w 90 proc. zanieczyszczeń naszej planety odpowiada około 100 światowych koncernów. To w rękach zarządów tych organizacji leży nasza przyszłość. Czy oni cokolwiek w tej sprawie robią czy tylko liczą zyski?

„Zyski i straty” – Juliusz Bolek – Przewodniczący Rady Dyrektorów Instytutu Biznesu

Komentarze (10):

  1. Avatar
    Bodzio

    W zasadzie myśląc kategoriami autora, któremu nie sposób odmówić racji, należały zakazać produkowania rzeczy jednorazowych.

  2. Avatar
    Trzeźwy

    Rzeczywiście w ciąg ostatnich dwudziestu lat przemysł opakowań dokonał szaleńczego postępu, w zasadzie to już jest pełen absurd.

  3. Avatar
    Oleander

    Ten tekst dowodzi, ze cała koncepcja biznesu obecnie obowiązująca jest szaleństwem i że wymaga kompletnej rewizji. Tylko kto miałby tego dokonać?

  4. Avatar
    Era

    To bardzo przykre i smutne, że wielkie korporacje z taką niechęcią włączają się w działania proekologiczne, one powinny być w awangardzie.j

  5. Avatar
    Granda

    Źle to wszystko wygląda, a konstatacja, że wszystko zależy od stu globalnych firm, uświadamia, że dla świata nie ma ratunku. Zabiją tę planetę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.