Podatek od przeklnięć, podatek o kichnięć – to już wymyślił dawno temu Papcio Chmiel twórca słynnych przygód Tytusa de ZOO. Rządzący idąc tym tropem zaproponowali „podatek od cukru”. Tylko, że to już nie humorystyczny komiks dla dzieci, a brutalny atak na polskich producentów i konsumentów. Prozdrowotne znaczenie opłaty to wulgarna hipokryzja.

Projekt ustawy wprowadzającej podatek brzmi „ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów” przewiduje dodatkowe opłaty od napojów zawierających cukier lub inne substancje słodzące lub aktywne. Szacuje się, że z tego tytułu do budżetu państwa wpłynie 2 miliardy złotych. Okazuje się jednak, że cukier, który tak szkodzi ludziom w napojach już takich negatywnych skutków nie wywołuje ani w dosładzanych piwach, czy jogurtach, a nawet dżemach, cukierkach, czy słodyczach! Według twórców projektu ustawy szkodzi on tylko w napojach. Dlatego nie oczekuje się, żeby inne produkty zawierające cukier również zasilały budżet państwa. Oto szczyt hipokryzji.

Wprowadzanie dodatkowych opłat na napoje zawierających cukier lub inne substancje słodzące lub aktywne ma ograniczyć popyt i w ten sposób zmniejszyć konsumpcję. Jednak na tym zabiegu państwo chce zarabiać. Warsaw Enterprise Institute przypomina, że „amerykański instytut badawczy McKinsey Global Institute po przeanalizowaniu 44 rządowych programów zwalczania nadwagi podatkami, stwierdził, że podnoszenie podatku od słodzonych napojów jest najmniej skutecznym ze wszystkich celowych podatków. Przykładowo, w Wielkiej Brytanii po wprowadzeniu podatku od napojów słodzonych cukrem, w okresie od 2015 do 2018 roku spożycie wzrosło o 2,6 proc.” I to tyle w sprawie hipokryzji związanej z proponowaną opłatą.

To jednak nie koniec „podatek od cukru” uderzy w polskich producentów napojów, producentów owoców i rynek pracy. Droższe napoje będą mieć problem z konkurencją zza granicy. Należy pamiętać, że Polska w ramach Unii Europejskiej ma wspólny rynek. W kraju pojawią się napoje z państw ościennych, w których nie ma takich dodatkowych opłat. To spowoduje zmniejszenie produkcji w Polsce, a zatem zmniejszenie plantacji owocowych. Ze względu na import taniego surowca zza granicy już 10 proc. producentów zrezygnowało z upraw. Nowy podatek zwiększy to zjawisko. W efekcie negatywne skutki będą dotyczyć też  rynku pracy. Co prawda bezrobocie w Polsce jest na minimalnym poziomie, jednak poza regionami dużych miast nadal jest wysokie. Plantacje owocowy znajdują się w miejscach, gdzie nie ma przemysłu i jest małe zapotrzebowanie na pracę. Ich brak sprawi, że to będzie jeszcze mniej ofert pracy.

Przeciwko „opłatom cukrowym” protestuje już 9 kluczowych organizacji, reprezentujących sadownictwo i przetwórstwo owoców i warzyw, w tym: Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków, Związek Sadowników RP, Federacja Gospodarki Żywnościowej RP, Stowarzyszenie Polskich Dystrybutorów Owoców i Warzyw „Unia Owocowa”, Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw, Krajowe Stowarzyszenie Przetwórców Owoców i Warzyw, Krajowe Zrzeszenie Plantatorów Aronii – Aronia Polska, Krajowe Stowarzyszenie Plantatorów Czarnych Porzeczek oraz Polska Izba Produktu Regionalnego i Lokalnego.  To pokazuje jak bardzo niebezpiecznym pomysłem jest projekt „ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów”, który choć w założeniach ma przynieść same zyski, w rzeczywistości spowoduje poważne straty.

„Zyski i straty” – Juliusz Bolek – Przewodniczący Rady Dyrektorów Instytutu Biznesu

Komentarze (17):

  1. Avatar
    Highlander

    Coś tak beznadziejnego jak „ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów” mógł tylko wymyślić PiS!

  2. Avatar
    Granda

    I znowu otwiera się rynek dla zagranicy i niszczy krajowy, tak właśnie wygląda ta polityka wspierania polskich przedsiębiorstw buchchacha

  3. Avatar
    Trzeźwy

    Uustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów” – genialne zakamuflowanie wprowadzenia nowego podatku!

  4. Avatar
    bm

    Ciekawy temat, nawet sobie pobuszowałem w internecie, bo jest charakterystyczny dla obecnych rządzących. Do protestujących organizacji trzeba już dorzucić Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego.
    „Wprowadzenie podatku cukrowego będzie miało bardzo negatywny wpływ nie tylko na konkurencyjność zakładów produkujących nektary owocowe, warzywne i owocowo-warzywne, ale dla całej branży zajmującej się uprawą i zagospodarowaniem buraka cukrowego – zauważył prezes Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego (KZPBC) Krzysztof Nykiel. Jego zdaniem, wprowadzenie tego opodatkowania przyczyni się do „gigantycznego” zmniejszenia zapotrzebowania na buraki cukrowe, a ostatecznie zagraża dalszej przyszłości krajowej produkcji tego surowca” (PAP).
    Ten związek zrzesz 33 tys. plantatorów. Pomnożyć przez członków rodzin, wychodzi kilkadziesiąt tysięcy wyborców. W rządzie słabo umieją liczyć, z wyjątkiem liczenia głosów wyborczych, więc jak je zsumują, to może pójdą po rozum do głowy prezesa.

  5. Avatar
    Bodek

    Bez narzekań, rząd szykuje na osłodę nowy program dla rolników. Zrealizuje go TVP a gwiazdą będzie Zdenek Martyniuk.

  6. Avatar
    Bohdan

    Ministerstwo Głupich Kroków to nie filmowa fikcja, mamy żywe przykłady na jego istnienie. Swojego czasu rządzący snuli marzenie o stworzenie wielkiego filmu o potędze Polski. Powoli powstają wątki do scenariusza. Jest plan filmowy da wstępu – wizualizacja portu lotniczego imienia Baranów. Kolejne wątki to silna flota wojenna pięćdziesięcioletnich okrętów i wypływające z polskich stoczni wspaniałe promy, pancerne drony. Na zakończenie milion elektrycznych samochodzików, mogą być blaszaki.

  7. Avatar
    Nihil novi

    Nie wierzę w prozdrowotne działa władzy, gdyby na tym im zależało to by zakazali produkcji żywności z truciznami takimi jak benzoesan sodu, po glutaminian sodu, azotan sodu, którego normy produktach co przekraczane o kilka tysięcy!

  8. Avatar
    Yoda

    To wygląda tak, że ktoś po prostu nie lubi polskich napojów, sadowników i jest zainteresowany zwiększeniem bezrobocia, wystarczy ustalić kto taki i będziemy w domu.

  9. Avatar
    Rumcajs

    Warto porozmawiać o pieniądzach, żeby zrozumieć na czym polega ta „opłata” będzie wynosić w przypadku litrowego napoju ok. 1,40 zł to BARDZO znacząca podwyżka i ona rzeczywiście może zabić rynek.

    1. Avatar
      Janusz

      Nie dość, że inflacja w Polsce już przekroczyła 20 proc. co stawia 500 + coraz bardziej iluzorycznym wsparciem, to jeszcze podwyżki cen prądu (tak, tak, wiem, że nie dla najuboższych), które sprawiają, że ceny wszystkiego szybują w górę, to jeszcze dodatkowe opłaty, za chwilę będzie taka drożyzna, że już nikt tego nie wytrzyma i stanie się to samo co w 1956, 1970, 1976 i 1980 roku.

Pozostaw odpowiedź Trzeźwy Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.