Dowiedziałem się o wstrząsającej rzeczy. Otóż okazuje się, że Ministerstwo Cyfryzacji rządu Rzeczpospolitej Polskiej domaga się dyskryminacji ze względu na zaawansowanie technologiczne.

Chodzi o promocję aplikacji ProgteGO. Zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Cyfryzacji osoby, które nie będą miały zainstalowanego tego oprogramowania w swoim smarfonie, mają być dyskryminowane w przestrzeni publicznej m. in. w tzw. galeriach handlowych. W ten sposób władza chce przymusić Polaków do korzystania z aplikacji ProteGO Safe, pod pretekstem śledzenia rozprzestrzenianie się COVID-19. Na stronie internetowej Ministerstwa Cyfryzacji powyższa rekomendacja już zniknęła, jednak to, że w ogóle miała miejsce budzi już nie moje zaniepokojenie, ale PRZERAŻENIE. Powyższa intencja wskazuje, że w resorcie są ludzie, którzy są ogarnięci rządzą powszechnego kontrolowania Polaków oraz pozbawieni wyobrazi, zauroczeni rozwiązaniami stosowanymi w komunistycznych Chinach czyli państwie, które demonstruje i stosuje totalną pogardę dla człowieka i jego praw podstawowych.

Obecnie na stronach Ministerstwa Cyfryzacji można przeczytać „Jeśli nie będziecie korzystali z aplikacji ProteGO Safe spokojnie wejdziecie do galerii handlowej i zrobicie zakupy na takich samych warunkach jak wszyscy inni.” To również dowód na wcześniejsze zakusy, albowiem z tekst nadal promuje aplikacje, mimo, że formalnie wskazuje, że nie jest ona już wymagana, to jednak jest rekomendowana. „Im więcej osób będzie z niej korzystać, tym szybciej i skuteczniej ograniczymy tempo i zasięg rozprzestrzeniania się koronawirusa.” – Przekonują na rządowej witrynie.

Powstanie aplikacji ProteGo Safe zostało sfinansowane z pieniędzy polskiego podatnika. Może ona, poprzez rejestrowanie „cyfrowych spotkań” smartfonów, monitorować i informować jej użytkowników kto jest zarażony wirusem i czy użytkownik mógł mieć z taką osobą kontakt. W sytuacji, gdy osoba, z którą miało się kontakt zachoruje, otrzyma ostrzeżenie. Idea Ministerstwa Cyfryzacji polegała na tym, aby ludzie, którzy posiadają tę aplikację mogli korzystać ze szczególnych przywilejów w przestrzeni publicznej, m. in. w galeriach handlowych. To się niczym nie różni od pomysłu stygmatyzowania, na który wpadł starosta powiatu wysokomazowieckiego na Podlasiu Bogdan Zieliński z PiS. Zamierzał on oznaczać domy i wejścia do mieszkań osób zakażonych koronawirusem.

W pomyśle Ministerstwa Cyfryzacji jest też widoczny brak wyobraźni i ignorancja. Otóż, posiadanie lub nie posiadanie smartfona jest, póki co, dobrowolną sprawą każdego Polaka. Do czasu pomysłu resortu nie było oczekiwania wymagania posiadania takiego urządzenia. To bardzo istotne, albowiem co do zasady wszystkie smartfony służą, pomijając korzyści dla użytkowników, przede wszystkim zbieraniu danych o ludziach, ich preferencjach i ich inwigilacja. Smarfony są urządzeniami kosztownymi, a zatem pomysł Ministerstwa Cyfryzacji to również segregacja społeczna na tych bogatych, których stać na najnowsze rozwiązania technologiczne i tych, których na to nie stać, głównie osoby starsze. Dyskryminacja dotyczy też użytkowników iPhone’ów, na których nie można zainstalować feralnej aplikacji. Jest jeszcze gorzej w Ministerstwie Cyfryzacji zrodziła się koncepcja przymuszenia ludzi, do zakupu urządzeń, których nie potrzebują.

Jest tylko jedno słowo, które to podsumowuje: HAŃBA.

„Zyski i straty” – Juliusz Bolek – Przewodniczący Rady Dyrektorów Instytutu Biznesu

Komentarze (14):

  1. Avatar
    Paweł

    Na bazie kart SIM które są urządzeniach mobilnych typu smartfon lub tablet a które mają polską kartę SIM a język ustawień na urządzeniu rosyjski lub ukraiński Selectivv dokonało szacowań ilości przybyszów zza wschodniej granicy, których ilość (1.250.000) jest dwukrotnie wyższa niż wydanych w tym czasie 6 miesięcznych pozwoleń na pracę

  2. Avatar
    Bohdan

    Trudno by było się spodziewać dobrych pomysłów w ministerialnych głowach. Właściwsze określenie to głowy zupaków. Jedno, drugie, trzecie ministerstwo głupich kroków szuka rozwiązań na miarę swoich horyzontów. Jakże niskich. Ale dalekosiężne efekty ogłupiania przynoszą takie efekty jak opisany wyżej. Trzeba było mądrzej wybierać.

  3. Avatar
    bm

    – Powiedzcie no ministrze, gdzie w tej chwili jest ten Juliusz Bolek?
    – Już panie prezesie, chwileczkę, momencik… W Galerii Mokotów szanowny panie prezesie.
    – To wyślijcie mu informację że się właśnie widział z osobą zakażoną, niech się trochę podenerwuje, he he.
    To oczywiście fikcja. Nie potrafią udrożnić e-puapu a nawet porządnie zainstalować systemu głosowania w sejmie, a takie inwigilacyjne aplikacje chcą upowszechnić. Państwo z patyków.

  4. Avatar
    Szach Mat

    Ministerstwo Cyfryzacji od dawna jest zainfekowane chińskim wirusem, najpierw 5 G, a teraz inwigilacja….

  5. Avatar
    Z archiwum X

    Segregacja zawsze jakaś już będzie. W pierwszej kolejności na głód zostaną skazani ci co mają podwyższoną ciepłotę ciała, w drugiej kolejności: kaszlący i kichający (astmatycy i alegrgicy0). Przewidywane ograniczenia w postaci montowania w galeriach handlowych kamer termowizyjnych z pomiarem temperatury i segregacją klientów na różne grupy ryzyka (czerwoną, żółtą i zieloną), ostrzeżenia z megafonów o ryzyku COVID-19, obowiązek dokonywania zakupów w maseczkach i gumowych rękawiczkach ograniczających swobodne dotykanie i przymierzanie towarów, a także ograniczenia co do liczby klientów w sklepie i galerii handlowej powoduje, że rzeczywistość handlowa będzie zupełnie inna”

  6. Avatar
    UKF

    Obywatelu! Aplikację szpiegowską pobierz i zainstaluj sobie sam.

    W nagrodę rząd zapuszkuje cię na kwarantannie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.