Archiwa tagu: 75 +

Stare powiedzenie mówi, że lepsze jest wrogiem dobrego. Można to rozumieć dwuznacznie. Przeważnie jednak dzieje się tak, że lepsze jest gorsze od dobrego. Przykładem może być psucie rynku aptecznego.

Kilka lat temu w mojej okolicy było wiele aptek, zarówno prywatnych jak i sieciowych świetnie zaopatrzonych, aż człowiekowi chciało się leczyć. Minęło parę lat. W prawie farmaceutycznym nastąpiły zmiany. Liczba aptek się skurczyła, a te które pozostały mają bardzo ograniczony asortyment. Przykłady mogą być następujące: smecta – 4 saszetki (z pudełka zawierającego 10), sól fizjologiczna – 6 ampułek itd. Kiedy mowa o prawdziwych lekach, z jaką receptą bym nie przyszedł słyszę, że to lek na zamówienie, który może być dostarczony następnego dnia. Kiedy jest to poniedziałek, to powiedzmy, że to nie problem. Jednak kiedy z taką receptą przychodzą w piątek, oznacza to, że lek będzie dostępny w poniedziałek, a zatem po trzech dniach. Leki, to nie ciasteczka, opóźnianie terapii, nie tylko może wydłużyć okres leczenia, ale w skrajnych przypadkach może być niebezpieczne dla zdrowia. Takie właśnie są skutki poprawiania prawa farmaceutycznego na wniosek samorządu aptekarskiego…..

Teraz wraca stary pomysł ustawy, której ideą jest tzw. „apteka dla aptekarza”. Pomyślana jest ona głównie jako zabezpieczenie przywilejów aptekarzy. Najlepszy dowodem jest to, że projekt przewiduje nawet dziedziczenie prawa do prowadzenia apteki, o ile spadkobierca posiada odpowiednie uprawnienia. Inicjatorzy ustawy twierdzą, że chcą walczyć z zagrożeniem jakim są zagraniczne apteki sieciowe. Z takim zagrożeniem oczywiście chce walczyć każdy. Jednak rozdrobniony rynek apteczny to fantastyczna wiadomość dla koncernów farmaceutycznych i hurtowni lekarstw, które mając słabych partnerów mogą z nimi robić co zechcą. Jednak projekt ustawy w żaden sposób nie odnosi się do tych oczywistych zagrożeń. Prawdę mówiąc czeka na ustawę, której ideą byłaby „apteka dla pacjenta„.

Jeśli chodzi zaś zagrożenie monopolizacją rynku aptecznego to stan przedstawia się następująco. Na blisko 15.000 aptek, dwie trzecie stanowią placówki indywidualne. Aktualnie na rynku działa aż 390 sieci aptecznych, z czego zaledwie 16 sieci ma powyżej 50 aptek w skali całego kraju i tylko 5 należy do organizacji z udziałem kapitału zagranicznego, które mają zaledwie 4 proc. udziału w całym rynku. Oznacza to, że 96 proc. rynku należy do polskich przedsiębiorców, a inicjatorzy ustawy chcą walczyć z 4 procentami. Pomysł ustawy jest ćwiczony na różne sposoby od 25 lat. Jednak już w 1992 roku Trybunał Konstytucyjny, uznał niekonstytucyjność proponowanych rozwiązań z uwagi na nieuzasadnione ograniczenie swobody działalności gospodarczej.

Gdyby ustawodawca bezkrytycznie odniósł się do inicjatywy samorządu aptecznego, skutki tego ulepszenia pogorszyłyby istniejącą sytuację. Z pewnością wzrosną ceny leków (co jest sprzeczne z dążeniami rządu, który choćby na przykładzie ustawy 75+ czyli darmowych leków dla seniorów stara się obniżyć koszty leczenia). Doprowadzi do  to też do wywłaszczenia polskich przedsiębiorców (96 proc. rynku dystrybucji farmaceutycznej to polski kapitał). Aptekarze, którzy mogą posiadać maksymalnie 4 placówki staną się bezbronni w negocjacjach handlowych z wielkimi, międzynarodowymi korporacjami farmaceutycznymi, które praktycznie w dowolny sposób będą  mogły kształtować ceny leków. czy na tym właśnie zależy inicjatorom ustawy?

 

 

8 lat rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego nauczyło mnie, że każda obietnica zostanie złamana, a każdy dobry pomysł, na etapie realizacji – zepsuty. Dlatego ze strachem zajrzałem na stronę internetową Ministerstwa Zdrowia, gdzie zamieszczono projekt wykazu bezpłatnych leków dla wszystkich osób, które ukończyły 75 lat.

Okazuje się, że projekt wykazu obejmuje leki, które na podstawie obowiązującego obwieszczenia są obecnie wydawane pacjentom za odpłatnością ryczałtową, 30% lub 50%. Znalazło się tam 68 substancji czynnych, w tym 6 cząsteczek z ryczałtowym poziomem odpłatności, co daje szacunkowe oszczędności dla pacjentów w wysokości ponad 30 milionów zł. Leki umieszczone na wykazie pokrywają ponad 81 % zapotrzebowania pacjentów powyżej 75 roku życia, na leki refundowane z poziomem odpłatności 30 %.

Projekt wykazu został opracowany na podstawie danych Narodowego Funduszu Zdrowia z uwzględnieniem opinii Rady Przejrzystości i opinii Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji,  w sprawie oceny efektywności produktów leczniczych, w populacji osób, które ukończyły  75 lat. Wydając opinię  uwzględniono: znaczenie jednostki chorobowej, w ramach potrzeb zdrowotnych pacjentów z populacji 75+, na podstawie podręczników medycznych; dane o chorobie;  jej wpływ na stan pacjenta; skuteczność i bezpieczeństwo stosowania leku na podstawie najnowszych rekomendacji klinicznych i dostępność wskazanych terapii. Prezes AOTMiT podkreślił, że w populacji pacjentów 75 + wystąpienie jednej jednostki chorobowej często zwiększa prawdopodobieństwo rozwoju innych schorzeń. Z tego względu wytypowano jednostki chorobowe typowe dla pacjentów w podeszłym wieku, które mają znaczący wpływ na jakość życia.

Wśród najczęściej występujących chorób oraz ich przyczyn i czynników ryzyka znajdują się: nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, leczenie hormonalne, choroba niedokrwienna serca, niewydolność serca, udar mózgu, choroba zakrzepowo-zatorowa, astma, przewlekła obturacyjna choroba płuc, cukrzyca, depresja,  otępienie. I to właśnie one zostały uwzględnione w projekcie wykazu.  Ostateczna lista leków zostanie opublikowana wraz z projektem obwieszczenia refundacyjnego na 1 września 2016 roku.  Stanie się to prawdopodobnie 15 sierpnia 2016 roku i mam nadzieję, że nie będzie istotnych zmian w stosunku do projektu.

Cieszę się, że na zaproponowanym, przez Ministerstwo Zdrowia, projekcie listy znalazły się farmaceutyki najczęściej stosowanie obecnie przez osoby powyżej 75 roku życia, co umożliwi im kontynuację dotychczas stosowanych terapii, przy odciążeniu kosztami leków. To bardzo dobra wiadomość. Objęcie wykazem wszystkich leków zawierających daną substancję leczącą nie faworyzuje żadnych dostawców i nie ingeruje w mechanizmy rynkowe. To rozwiązanie sprawia, że nie powinny pojawić się żadne niedobory leków w aptekach. Jestem pozytywnie zaskoczony roztropnością w decyzjach przyjętych przez Ministerstwo Zdrowia.

Mam nadzieję, że przy dodawaniu nowych leków do listy będą stosowane kryteria przyjęte przy powyższym projekcie wykazu czyli farmaceutyki używane przez seniorów najczęściej, w tym również leki z odpłatnością ryczałtową. Jednocześnie liczę na to, że w nowych wykazach nie zostaną  wykreślone leki obecne na liście, bo byłoby to odbieranie praw nabytych, które mogłoby być źle zrozumiane przez pacjentów.

Wiadomo, że obecnie wielu pacjentów, ze względu na brak pieniędzy, nie korzystało z zaordynowanych terapii lekowych lub je ograniczało. Dlatego jestem ciekaw jak bezpłatne ordynowanie leków dla osób, które ukończyły 75 lat wpłynie na ich zdrowie i jakość życia oraz na ile spowoduje zwiększenie zapotrzebowania? Liczę na zysk.