Archiwa tagu: badanie

Ciekawe badanie na ogólnopolskim panelu Ariadna przeprowadziła agencja badawcza Maison & Partners. Dotyczyło ono zaufania konsumentów do operatorów pocztowych. Okazało się, że ponad 1/3 Polaków (34,5%) ma większe zaufanie do Poczty Polskiej w kwestii doręczania przesyłek.

Specjalnie mnie wyniki tego badania nie dziwią, zwłaszcza po klęsce eksperymentu związanego z przekazaniem obsługi korespondencji sądowej prywatnemu operatorowi. Już po ogłoszeniu rozstrzygnięcia przetargu, w wyniku którego Poczta Polska utraciła bardzo dochodowego klienta, rozległy się głosy zaskoczenia i oburzenia, a Centralne Biuro Antykorupcyjne nawet wszczęło procedury wyjaśniające. Dla mnie te dwa lata, kiedy prywatne przedsiębiorstwo zajmowało się obsługą korespondencji sądowej były okresem horroru. Korespondencja nie dochodziła. O terminach rozpraw dowiadywałem się od pozwanych! Zaś kiedy już awizo docierało, to za każdym razem odbiór poczty następował w innym punkcie, którego terminy otwarcia pokrywały się z godzinami w których pracowałem, do tego czas oczekiwania na możliwość pobrania listów był dłuższy niż u państwowego operatora. Dlatego tęskniłem za czasami kiedy korespondencję dostarczała mi stara, poczciwa Poczta Polska. Jak sądzę w tej tęsknocie nie byłem odosobniony.

W badaniu Maison & Partners ciekawe są inne wyniki. Na pytanie, który podmiot powinien być odpowiedzialny za pośredniczenie pomiędzy obywatelem a państwem w obsłudze spraw urzędowych przez Internet, prawie połowa respondentów (49,5%) odpowiedziała, że powinna to być jednostka publiczna, a tylko 11,7% odpowiedziało, że powinna to być firma prywatna. Oznacza, że obywatele nie mają zaufania do prywatnych firm, być może właśnie po gorzkim doświadczeniu z korespondencją sądową. W tej sytuacji naturalnym operatorem podmiotem odpowiedzialny za pośredniczenie pomiędzy obywatelem a państwem w obsłudze spraw urzędowych przez Internet wydaje się być Poczta Polska. Nie jestem pewien czy przedsiębiorstwo jest gotowe do podjęcia takiego wyzwania i zagospodarowania nowego obszaru rynku?

Prawdopodobnie w sprawach ważnych, urzędowych, w których bezpieczeństwo, pewność usługi i  jej jakości są istotne klienci oczekują dodatkowej gwarancji, a taką może dostarczyć przedsiębiorstwo państwowe. Mam nadzieję, że Poczta Polska skorzysta z okazji, która sama się przytrafia. To olbrzymia szansa. Liczę na to, że zostanie ona właściwie wykorzysta. Będzie to zysk nie tylko dl Poczty Polskiej, ale również dla klientów, którzy, jak sądzę, oczekują takiego rozwiązania.

 

Maleje zaangażowanie pracowników w obowiązki służbowe. To początek negatywnych tendencji jakie ujawnia raport Aon Best Employers. Być może, można by go zlekceważyć gdyby nie skala badania. Zostało ono przeprowadzona na grupie blisko 72.000 tysięcy pracowników 119 polskich firm przez Aon Hewitt.

Tylko 48 proc. pracowników deklaruje aktywne podejście do pracy. Jeszcze rok wcześniej było to 51 proc. Polacy coraz bardziej odstają od średniej europejskiej, która wynosi 62 proc., zaś globalnie – 63 proc.  Przy czym w Europie rośnie wzrost zaangażowania w prace.

Przyczyn tego zjawiska jest z pewnością wiele. W Polsce obecnie mamy rynek pracownika, a nie pracodawcy. Co więcej zostały ustalone minimalne wynagrodzenia zarówno za pracę na etacie, jak również za godzinę pracy. Do tego wiele rodzin korzysta z dodatkowych funduszy wynikających z programu 500 +. Co nie zmienia faktu, że Polacy zarabiają 25 proc. tego co w państwa Europy zachodniej. Ponadto, tam zatrudnieni mają dużo większe przywileje pracownicze oraz znacznie lepszą opiekę socjalną. Aż 74 proc. pracowników w Polsce uważa, że ich wynagrodzenie nie jest zbyt małe do ich wkładu w wykonywaną pracę. Polacy porównują warunki pracy, w tak zwanej wspólnej Europie i tracą radość z pracy, a tym razem z tym maleje zaangażowanie.

Pracodawcy są coraz bardziej rozczarowani roszczeniowymi postawami zatrudnionych oraz kandydatów do pracy. Atrakcje w postaci dodatkowych świadczeń do wynagrodzenia takich jak karnety na basen, fitness czy prywatna opieka medyczna nie robią wrażenia na kandydatach, którzy uważają takie bonusy za standard. Poza tym zwyczajnie w świecie brakuje rąk do pracy. Otworzenie granic spowodowało, że z Polski ubyło ponad 2.000.000 potencjalnych pracowników, przeważnie o wyższych kompetencjach zawodowych, bo właśnie dla takich czekały miejsca pracy za granicą. Sytuację pracodawców, w jakimś sensie, ratuje ponad milionowa rzesza pracowników zza wschodniej granicy (Białorusini i Ukraińcy). Jednak to nie rozwiązuje problemu.

Czy jest jakieś panaceum na taką sytuację? Na pewno nie ma środka uniwersalnego. Z pewnością istotnym elementem uzdrawiającym sytuację jest ponoszenie wynagrodzeń. Te jednak są uzależnione od uwarunkowań rynkowych i możliwości wynikających z rentowności działalności. One mogą uniemożliwiać podnoszenia wynagrodzeń. Z innych, amerykańskich badań wynika, że pracownicy postrzegają za bardziej atrakcyjne miejsca prace te w których wynagrodzenie jest o 30 proc mniejsze, od możliwego do osiągnięcia w innych organizacjach na tych samych stanowiskach, pod warunkiem, że atmosfera i warunki pracy są miłe i sympatyczne, a nie stresujące. To może być ważna podpowiedź dla polskich przedsiębiorców. Dlatego pracodawcy i ich służby, odpowiedzialne za zarządzanie kapitałem ludzkim, powinny się zastanowić się nad możliwością wykorzystania motywatorów pozapłacowych, nawiązania lepszych relacji z pracownikami, włączenia w działania z zakresu odpowiedzialności za przedsiębiorstwo. Ponadto należy rozważyć możliwość wykorzystania narzędzi, które daje społeczna odpowiedzialność biznesu.