Archiwa tagu: C2H5OH

Zakończył się XXXVI  szczyt gospodarczy Welconomy Forum in Toruń. Im częściej uczestniczę w tym wydarzeniu tym bardziej je cenię i uważam, że jest to bardzo ważne przedsięwzięcia dla środowiska gospodarczego.

Welconomy Forum in Toruń to dwudniowy kongres poświęcony gospodarce, innowacyjności, nauce, integracji i współpracy. Tegoroczny odbył się pod hasłem przewodnim „Niepodległa – nowe wyzwania”. Uczestniczyło w nim ponad  2.000 biznesmenów, naukowców, samorządowców i polityków. Odbyło się kilkadziesiąt debat. Miały one miejsce równolegle, tak więc nie mogłem uczestniczyć we wszystkich.

Jedną z najważniejszych debat, odbywających się w ramach XXXVI Welconomy Forum in Toruń była ta poświęcona technologii 5G, która jest wdrażana przez globalny koncern Huawei, o chińskim rodowodzie. Mówi się o skoku cywilizacyjnym, który uruchamia wyobraźnie i dla wielu jest wielką nadzieją na rozwój. Inni widzą w nim poważne zagrożenia. Innym cywilizacyjnym wyzwaniem dla Polski jest rozwój komunikacji, do którego obecny rząd przykłada ogromne znaczenie, angażując się w rozbudowę dróg, budowę Centralnego Portu Lotniczego pod Łodzią i reaktywując lokalne połączenia autobusowe.

Debatowano również o prewencji zdrowotnej. I bardzo słusznie, albowiem zarówno technologia 5G czy połączenia komunikacyjne są realizowane dla ludzi i dobrze by było, żeby mogli z nich korzystać. Prof. Piotr Skarżyński wskazał, że nowe rodzaje łączności pozwalają nie tylko na prowadzenie badań przesiewowych, ale również praktyczne monitorowanie pacjentów na odległość, co w przypadku kurczącej się liczby lekarzy ma ogromne znaczenie. Prof. Piotr Kuna zwrócił uwagę również na fundamentalne czynniki wpływające na jakość życia. Zauważył, że ludzie mogą decydować o tym co jedzą, jak się odżywiają, jaką profilaktykę zdrowotną stosują, ale trudno jest im decydować o tym czym oddychają. Poprawa jakości powietrza to fundamentalne wyzwanie stojące przez polskimi decydentami. Według ekspertów to właśnie to czym oddychają Polacy odpowiada za wiele chorób, w tym przewlekłych, a więc i wydatków Narodowego Funduszu Zdrowia i przedwczesnych zgonów.

Jednym z czynników wpływających również na zdrowie Polaków jest alkohol, który jest trucizną. Okazuje się, że najwięcej C2H5OH spożywa się w piwie, które prawie uchodzi za trunek nieszkodliwy, co nie jest prawdą. Prawdopodobnie trudno będzie przekonać Polaków aby zostali zupełnymi abstynentami. Jednak konieczna jest edukacji pokazująca, że piwo wcale nie jest takie niewinne jak to wmówiono konsumentom. W Polsce przewagę mają, o czym mało kto wie, piwa o bodaj najwyższej zawartości alkoholu w Europie. Dlatego ważna jest edukacji i możliwość pełnej informacji o stosowaniu używek.

Dyskutowano też o przyszłości polskiego rolnictwa, pokazując, że dramatyczne skutki dla sektora może mieć coś, co wydawałoby się mało istotne, jak zmiana stawek VAT, czego przykładem może być planowana nowelizacja ustawy, która może doprowadzić do zapaści w sadownictwie i produkcji napojów. Ważna debatą była też dyskusja poświęcona wejściu Polski do strefy Euro. Duże zainteresowanie wzbudził też panel poświęcony perspektywom eksportu, związanego z takimi rynkami jak Irak, Indonezja, Angola czy Nigeria. Uczestniczyłem też w debacie poświęconej outsourcingowi, która przekonała, że wyłączenie z działalności przedsiębiorstwa pewnych obszarów jego funkcjonowania i powierzenia ich podmiotowi zewnętrznemu może poprawić efektywność i zmniejszyć koszty. Jednym słowem całe XXXVI Welconomy Forum in Toruń poświęcone było zyskom i stratom tym potencjalnymi i tym realnym. Należą się wielkie słowa uznania dla Pana dr Jacka Janiszewskiego – twórcy Forum, który stwarza możliwość uczestniczenia w powyższym centrum wymiany myśli i opinii.

Juliusz Bolek, Przewodniczący Rady Dyrektorów – Instytut Biznesu – „Zyski i straty”

Newseria donosi: „Rząd dąży do zmniejszenia spożycia alkoholu. Rozważa nowe regulacje i chce promować odpowiedzialną konsumpcję”. Można by to ująć inaczej: „Rząd, pomimo wpływów do budżetu z akcyzy na alkohol, dąży do ograniczenia jego spożycia. Rozważa regulacje, które spowodują, że Polacy będą odpowiedzialnie pić.

Ponoć „rząd pracuje nad przepisami, które mają ograniczać reklamy alkoholu.” Zdaniem Ministerstwa Zdrowia „reklamy piwa prezentują pięknych, zdrowych ludzi pijących właśnie ten napój”. Co w konsumentach powoduje poczucie przyzwolenia społecznego na spożywanie tego trunku.Jeżeli obowiązuje zakaz reklam wódki to, dlaczego mamy godzić się na reklamy równie szkodliwego piwa? Trochę to niesprawiedliwe…

Według danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) – konsumpcja czystego alkoholu etylowego wynosi ok. 9,4 litrów rocznie na mieszkańca Polski, co jest poniżej średniej europejskiej. Kiedyś Polacy słynęli z tego, że są jednym z najbardziej rozpitych narodów świata. Cóż, okazuje się, że teraz w tej dyscyplinie lepsze są inne nacje. To wskazuje, że albo problemu, z których rząd chce walczyć nie ma, albo, że chce wykreować populację abstynentów. Jakie skutki przynosi idea prohibicji można się przekonać na przykładzie historii Stanów Zjednoczonych. Osobiście jestem za zniesieniem uprzywilejowanego reklamowania piwa, którego rynek w Polsce jest zdominowany przez dwa koncerny, bo to oznacza, że przepisy te uprzywilejowują de facto dwóch producentów alkoholu.

Dziś, podobno mało który Polak lub Polka wie, że kufel piwa zawiera tyle samo alkoholu etylowego (C2H5OH) co dwa kieliszki wina lub wódki (oczywiście o innej pojemności). Aż 60 proc. wypijanych napojów wyskokowych w kraju przypada na napoje o bursztynowej barwie. Wiara w to, że piwo jest nieszkodliwe dla ciała i umysły ugruntowały międzynarodowe imprezy sportowe z piłką organizowane w Polsce, gdzie w tzw. „strefach kibica” była dopuszczona sprzedaż wyrobów pochodzących z browarów. Cóż przeszkadzało, strefy te nazwać po imieniu  „strefami alkoholików”? Można też ustawo zmienić nazwę tego napoju na synonimy typu „mocz starego pawiana”, „mózgotrzep”, „piwsko” czy   „utrwalacz”.

Dobrze. Jak się chce coś zohydzić to można pójść śladem krajów skandynawskich, gdzie sklepy z alkoholem są bardziej zakonspirowane niż sklepy z mięsem w komunistycznej Polsce. Jeśli ktoś zamierza napiętnować spożywających trunki wyskokowe, to wystarczy rejestrować każdego kupującego alkohol, spisując jego dane tożsamości tak jak dzieje się to w przypadku kart do telefonów komórkowych.

Poważniejszym problemem jest to, że producenci alkoholu zorientowali się, że wzrost sprzedaży następuje w przypadku tzw. smacznych trunków. Dlatego dziś piwo, wino, wódkę, a nawet cydr można kupić o dowolnym smaku. To właśnie dziś napędza popyt na produkty alkoholowe.

Sęk w tym, żeby jednak wydawać na coś pieniądze, dokładniej na promocję odpowiedzialnej konsumpcji. Podczas debaty „Narodowy Program Zdrowia w kierunku odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu” zorganizowanej przez redakcję „Gazety Polskiej Codziennie” wszyscy uczestnicy zgodzili się, że czynnikiem bardzo ważnym jest rozsądna, nowoczesna i dostosowana do różnych grup odbiorców edukacja społeczna. Padły też deklaracje o konieczności ograniczenia punktów sprzedaży oraz zmiany przepisów dotyczących reklamowania alkoholu i polityki cenowej. Zdaniem Anety Jóźwickiej, przewodniczącej Komitetu Społecznej Odpowiedzialności Związku Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego, zrewidowania wymaga przestarzała ustawa, która choć pochodzi z lat 80., wciąż reguluje rynek. Mimo wielu nowelizacji jej zapisy nie przystają do obecnych realiów.

Zbigniew Król, Wiceminister Zdrowia podkreślił, że przeciwdziałanie szkodliwemu spożywania alkoholu jest jednym z filarów Narodowego Programu Zdrowia. Obecnie resort mocno skupia się na działaniach, które mają promować odpowiedzialne spożywanie alkoholu. Okazuje się jednak, że Polacy w przeważającej większości spożywają alkohol w sposób odpowiedzialny. Według danych Ministerstwa Zdrowia 12 proc. społeczeństwa nadużywa alkoholu w sposób zagrażający zdrowiu. Mało to czy dużo? Jeśli zagraża zdrowiu, to można przyjąć, że 12 proc. Polaków (w praktyce jest to więcej jeśli odejmie się dzieci) podejmuje działania destrukcyjne, o skutkach podobnych do próby popełnienia samobójstwa. W planach kształtowania odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu jest uświadomienie, że pijący mają do czynienia z substancją psychoaktywną.