Archiwa tagu: Instytut Biznesu

Kto ma dobrą dyplomację ten wygrywa. Kto ma złą – ten przegrywa. Ten kto nie ma dyplomacji jest w gorszej sytuacji niż ten co przegrywa.

Świat polityki skazany jest na dyplomację. Ważną rolę w tej materii odgrywają ambasadorzy. Podobnie sytuacja przedstawia się z światem gospodarki. Na politologii jest przedmiot międzynarodowe stosunki polityczne oraz międzynarodowe stosunki gospodarcze. W świecie polityki są ambasadorzy, a w świecie biznesu ich nie ma. „Tak nie może być! – pomyśleliśmy w Instytucie Biznesu i postanowiliśmy rozpocząć przyznawanie tytułu Ambasadorów Gospodarki, Ambasadorów Innowacji i Ambasadorów Zdrowia.

Według założeń tego projektu promocyjnego jest wskazywanie podmiotów, które wyróżniają się w świecie biznesu oraz działają na rzecz innowacji. Z jednej strony Instytut Biznesu chce nagradzać przedsiębiorstwa, które zasługują na uznanie, z drugiej strony chodzi o zwrócenie uwagi innym, co może stanowić istotne źródło inspiracji.

Powyższe przemyślenia doprowadziły do uroczystości, na której Instytut Biznesu wręczył pierwsze nagrody Ambasadorów Gospodarki i Ambasadorów Biznesu 2018. Gala odbyła się w Pałacu Sobańskich w Warszawie. Wręczenie Nagród poprzedziła merytoryczna debata „Rozwiązania sprzyjające rozwojowi firmy, branży, regionu”, którą poprowadził Tomasz Sańpruch – Redaktor Naczelny Capital24.tv . W dyskusji udział wzięli: Rafał Hiszpański – Prezes D.A.S. Towarzystwo Ubezpieczeń Ochrony Prawnej, Stanisław Atanasow – Prezes Eurofactor Polska, Michał Jaworski – Przewodniczący Rady Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji oraz Jacek Janiszewski – szef konferencji ekonomicznej Welconomy Forum in Torun. W mojej ocenie oraz innych słuchaczy była to bardzo ciekawa i inspirująca dyskusja, która skłania do szeregu refleksji.

W kategorii Ambasadora Innowacji 2018 Instytut Biznesu przyznał nagrody następującym podmiotom:

Politechnika Świętokrzyska – nowoczesna uczelnia, gotowa sprostać wymaganiom studentów i młodych naukowców, którzy mają do dyspozycji ponad 70 laboratoriów wyposażonych w nowoczesną aparaturę. Uczelnia stawia na współpracę z przemysłem i podmiotami  gospodarczymi. Dobre kontakty ze środowiskiem biznesowym sprawiają, że absolwenci uczelni są chętnie zatrudniani przez pracodawców.

Grupa Boryszew – jedna z największych grup przemysłowych w Polsce. Specjalizuje się w produkcji komponentów do samochodów, przetwórstwie metali nieżelaznych oraz chemii przemysłowej. Działa poprzez 30 zakładów produkcyjnych i centrów Badań i Rozwoju zlokalizowanych w Europie, Azji oraz obu Amerykach. Dla Grupy pracuje niemal 10.000 pracowników. Grupa jest jednym z największych polskich inwestorów i pracodawców w Niemczech.

Adamed – pierwsza polska firma farmaceutyczna, która zainicjowała współpracę nauki z biznesem, powołując konsorcjum naukowo-przemysłowe. Obecnie Grupa posiada blisko 200 patentów w większości krajów na świecie. Adamed jest krajowym liderem leków nowej generacji. W to przedsięwzięcie zostało  zainwestowany już ponad 1 miliard złotych. Obecnie organizacja koncentruje się m. in. na dwóch platformach badawczych: onkologicznej i neuropsychiatrycznej, w ramach których poszukiwane są nowe, innowacyjne leki.

Nagrody Ambasadora Gospodarki 2018 przyznane przez Instytut Biznesu otrzymali:

Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji, której misją jest współtworzenie fundamentów cyfrowego rozwoju. Organizacja jest ambasadorem, który reprezentuje interesy gospodarcze przemysłu teleinformatycznego, wspierając działania przedsiębiorstw realizujących światowej klasy cyfrowe produkty i usługi. Celem Izby jest dbanie o to by wszelkie regulacje i procedury sprzyjały rozwojowi i modernizacji polskiej gospodarki.

Eurofactor Polska – przedsiębiorstwo oferuje usługi faktoringowe dla przedsiębiorstw zarówno dla małych i średnich przedsiębiorstw jak i korporacji. Działa w całej Polsce. Dzięki oferowanym usługom, klienci mogą liczyć na zdecydowane poprawienie płynności finansowej oraz eliminowanie zatorów płatniczych, zwiększenie dywersyfikacji źródeł finansowania, optymalizowanie kosztów, związanych z administrowaniem i monitoringiem wierzytelności. Co najważniejsze firma wśród klientów ceniona jest za wiarygodność i gotowość do szycia usług na miarę potrzeb klientów.

Welconomy Forum in Torun – kongres ekonomiczny, którego nadrzędnym celem jest promocja polskiej gospodarki, firm, inicjowanie spotkań świata polityki, biznesu i nauki. współpracę gospodarczą z naszym krajem oraz zakupem polskich towarów i usług. W marcu 2018 roku Kongres zorganizowano po raz 25.

Wszystkim nagrodzonym serdecznie gratuluję i życzę wielu sukcesów.

Zyski i Straty 02-09-18

„Jaki tu spokój, na, na, na, nic się nie dzieje, na, na, na” – śpiewał kilka lat temu zespół Stauros. Przeważnie taka sytuacji jest przed burzą. Oby tym razem było inaczej.

Od dłuższego czasu obserwuję proces modernizacji i dozbrajania polskiej armii.  Jestem nawet autorem analizy „Transformacja polskiej obronności”. Swego czasu Instytut Biznesu, który reprezentuje, był również organizatorem konferencji „Wojsko – koło zamachowe gospodarki”. Oznacza to, że przyglądam się sprawom uzbrojenia zarówno od strony wojskowej jak i ekonomicznej. To ważne, albowiem ani wojsko, ani ekonomia nie są samotnymi wyspami tylko stanowią ważne elementy, od których zależy pomyślna przyszłość.

Dużą nadzieję pokładem w walnym spotkania Rady Budowy Okrętów. Jego celem miała integracja tez niezależnych dokumentów „Strategicznej Koncepcji Bezpieczeństwa Morskiego RP” i „Strategicznego Przeglądu Obronnego” w jedną koncepcję użycia Marynarki Wojennej. Nadzieję pokładałem w tym, że przedstawiciele RBO uczestniczyli w pracach nad tymi dokumentami.

Niestety spotkanie nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Fundamentalną przyczyną było oczywiście to, że Rada Budowy Okrętów nie posiada kompetencji decyzyjnych. Ponadto na zebraniu nie było przedstawicieli Ministerstwa Obrony Narodowej oraz reprezentacji Inspektoratu Marynarki Wojennej i Inspektoratu Uzbrojenia. 

Niewiele to zmienia skoro takie profesjonalnemu gronu nie udało się wypracować jednego, wspólnego stanowiska. Przyczyną była różnica zdań pomiędzy uczestnikami. Z jednej strony pojawili się teoretycy, dla których istotne są dokumenty, analizy i teorie. Odmienne zdanie mieli pragmatycy czyli osoby związane z przemysłem obronnym. Mam wielki szacunek dla analiz i strategii, zwłaszcza jeśli ich skutkiem mają być wieloletnie, wielomiliardowe decyzje finansowe. Niestety stwierdzam, że te dokumenty są produkowane jedne po drugim, pochłaniając energię, uwagę i czas. Natomiast sprawa uzbrojenia Marynarki Wojennej stoi zupełnie w miejscu. Wygląda to tak jakby ktoś świadomie paraliżował, i to od lat, jakieś decyzje uzbrojeniowe.

Jak się okazuje przejęcie kontroli przez Ministerstwo Obrony Narodowej nad Stocznią Szczecińską i Stocznią Marynarki Wojennej nie wiele zmieniło. Może przyczyną jest wymiana praktycznie całego kierownictwa resortu? Czas jednak płynie nieubłaganie. Nic nie robienie jest też bardzo kosztowne, a przypadku modernizacji uzbrojenia również bardzo ryzykowne. Życie, a zwłaszcza sprawy obronności, to nie piosenka. Armia potrzebuje trafnych i szybkich decyzji, które pozwolą na wykorzystanie polskiego potencjału stoczniowego znajdującego się pod kontrolą rządu oraz dozbrojenia.

Szybkie wsparcie dla armii jest możliwe dzięki współpracy z francuską stocznia DCNS, wyspecjalizowaną w budowie okrętów podwodnych. W tej sprawie Polska Grupa Zbrojeniowa zawarła już porozumienie, które przewiduje transfer francuskich technologii do polskich spółek stoczniowych. Chyba warto kontynuować tę współpracę, która da nowy impuls polskich stoczniom, krajowe uzbrojenie dla Marynarki Wojennej oraz wzrost potencjału gospodarczego. Oczywiście można czekać dalej, pytanie brzmi tylko na co? Czy jest jakaś racjonalna alternatywa czy tylko marzenie o kolejnych raportach, analizach i dokumentach?

Jaki tu spokój, na, na, na, nic się nie dzieje, na, na, na…….

 

Bycie pracodawcą to, wbrew pozorom ciężki kawałek chleba. Być pracodawcą godnym zaufani to już mistrzostwo. Kiedy rynkiem rządzą pracownicy to takie przed nich postrzeganie przedsiębiorstwa może okazać się korzystne.

Poszukiwaniem pracodawców godnych zaufania od 2009 roku zajmują się organizatorzy konkursu pod tą samą nazwą czyli Krajowa Izba Gospodarcza, Fundacja Godła Promocyjnego „Teraz Polska” i Agencja Impressarium. 28 lutego 2018 roku, w siedzibie Krajowej Izby Gospodarczej w Warszawie, na uroczystej gali, ogłoszono wyniki najnowszej VII edycji konkursu dla podmiotów angażujących pracowników.

Wyboru pracodawców godnych zaufania wybrała kapituła konkursu, w której znaleźli się przedstawiciele następujących organizacji: Agencji  Impressarium, Centrum im. Adama Smitha, Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”, Instytutu Biznesu, Instytutu Libertatis, Instytutu Staszica, Krajowej Izby Gospodarczej, Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, Stowarzyszenia Integracja i Współpraca, Szkoły Głównej Handlowej, Warsaw Enterprise Institute, Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania w Warszawie oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. To szacowne grono postanowiło statuetki „Pracodawca Godny Zaufania” przyznać:

  • w kategorii programy stażowe: Mokate S.A., za tworzenie szans rozwoju zawodowego na lokalnym rynku pracy.
  • w kategorii wolontariat: Pl2012+, za ofertę dla wszystkich ludzi dobrej woli, którzy chcą wesprzeć wydarzenia organizowane na PGE Narodowym.
  • w kategorii motywacja: Grupa Mlekovita, za programy motywacyjne, skierowane do pracowników, dzięki, którym mają oni możliwość rozwoju.
  • w kategorii edukacja: Polska Grupa Górnicza, za kompleksową ofertę edukacyjną, adresowaną do pracowników i potencjalnych pracowników, wpisującą się w koncepcję, jaką stosuje Polska Grupa Górnicza S.A. – „Organizacji uczącej się”.
  • w kategorii zdrowie: PKO BP, za zagwarantowanie pracownikom kompleksowej, nieodpłatnej opieki medycznej, poszerzonej o program profilaktyczny „Zdrowie jak w Banku”
  • w kategorii firma przyjazna niepełnosprawnym: Poczta Polska, za przystąpienie do pilotażowego Programu „Praca – integracja”, zakładając zatrudnienie w ciągu 2 lat 400 osób niepełnosprawnych oraz ogólnopolską kampanię informacyjną „Poczta bez barier”, której adresatami są osoby niepełnosprawne i ich bliscy

Wręczono też Nagrody Dziennikarskie dla osób, którzy popularyzują pozytywne rozwiązania z zakresu polityki pracowniczej. Statuetki „Pracodawca Godny Zaufania” otrzymali Marcin Piasecki z „Rzeczpospolitej” oraz Wojciech Surmacz, dziennikarz „Trójki” Polskiego Radia (obecnie szef Polskiej Agencji Prasowej). Obydwaj przyczynili się do promowania wartości odpowiedzialnego biznesu w polskich mediach.

Przyznano także dwie Nagrody Specjalne. Uhonorowano nimi pracodawców, którzy w szczególny sposób wyróżniają się w zakresie realizowanej polityki socjalnej:

  • Diaverum Polska, dostawca usług nefrologicznych w Polsce, wyróżniona została za projekt d.ACADEMY – nowoczesny, wirtualny uniwersytet dla pielęgniarek, lekarzy, menedżerów. Platforma umożliwia dostęp do różnych programów e-learningowych — wiedzy pochodzącej od ekspertów oraz z innowacyjnych i niejednokrotnie przełomowych badań naukowych, dzięki czemu pracownicy uzyskują dodatkowe kompetencje i mogą rozwijać swoją wiedzę.
  • Centrum Językowe Konik otrzymało nagrodę za zapewnienie pracownikom wysokiego komfortu pracy, atrakcyjnego systemu motywacyjnego i edukacyjnego.

Uroczyste wręczenie nagród poprzedziła debata, poświęcona dobrym praktykom w rolnictwie, której miałem zaszczyt być moderatorem, a partnerami byli Mokate S.A. oraz  Fundacja Programów Pomocy dla Rolników FAPA. W dyskusji wzięli udział: Henryk Antosiak – Wiceprzewodniczący Komitetu Rolnictwa i Obrotu Rolnego KIG, Andrzej Czernek – Wiceprezes Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”, Andrzej Sadowski – Prezydent Centrum im. Adama Smitha oraz Wojciech Pomajda z Fundacji Programów Pomocy dla Rolników FAPA. Rozmawiano m.in. o tym czy rolnictwo jest nadal niedocenionym obszarem w stosowaniu zasad społecznej odpowiedzialności biznesu oraz jak na poprawę sytuacji w tym zakresie wpłynęła polityka Unii Europejskiej.

Patronat honorowy wydarzeniu udzieliły: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwo Energii oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Warto też wspomnieć o przedsiębiorcach, bez wsparcia, których przeprowadzenie konkursu nie byłoby możliwe: Sponsor strategiczny: Kapsch Telematic Services Sp. z o.o., Sponsor główny: PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa Sp. z o.o. oraz Partner: Jeronimo Martins Polska S.A., właściciel sieci sklepów Biedronka. Natomiast o partnerami medialnymi były: „Gazeta Polska”, „Polska The Times”, „Super Biznes” – dodatek ekonomiczny „Super Expressu”, agencja informacyjna ISBnews, PulsHR.pl, RaportCSR.pl, Kurier365.pl i biznesciti.com. Mam nadzieję, że inicjatywy takie jak konkurs „Pracodawca Godny Zaufania” pozytywnie zmieniają rynek pracy w Polsce i w tym upatruję zysk.

Setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości to kusząca okazja i jest wiele pomysłów oraz projektów, które wykorzystują ten szczególny moment. Cóż, następny taki może być dopiero za 100 lat!

Wśród mnogości fetowania rocznicy interesujące są takie, które nie tylko starają się klamrą ująć przeszłość, ale również stwarzają okazję do refleksji, które mogą okazać się pomocne w przyszłości. Jednym z przedsięwzięć, które zasługuje na szczególną uwagę jest jubileuszowy projekt środowisk gospodarczych „Sto na 100”. Pomysłodawcy tego przedsięwzięcia zamierzają nagłośnić stu wyróżniających się liderów biznesu. Projekt ma mieć charakter wielopłaszczyznowy. W idei nawiązuje patriotyzmu gospodarczego, wartości pracy i promowania rodzimych osiągnięć.

Osią przedsięwzięcia „Sto na 100” są ekskluzywne programy telewizyjne z przedsiębiorcami poświęcone osiągnięciom lidera i jego organizacji, doświadczeń drogi do sukcesu, myśli o Polsce i jej przyszłości. Będą one emitowane w Telewizji Polskiej. Wspierać ma to prestiżowa kampania bilbordowa w regionach. Uwieńczeniem projektu ma być uroczysta gala „Sto na 100”, podsumowująca obchody roku niepodległości, który powinien stać inspiracją dla następnych pokoleń. Całość ma uzupełniać wydanie jubileuszowego albumu „Sto na 100” czyli Stu liderów przedsiębiorczości na 100 – lecie odzyskania niepodległości, który prezentuje sylwetki polskich przedsiębiorców uczestniczących w projekcie. Organizatorzy mają ambicję, aby publikacja ukazała się w kilku językach i była dystrybuowana nie tylko w Polsce, ale i za granicą.

Mnie się ten projekt bardzo podoba. Uzyskał on już wsparcie Telewizji Polskiej, Agencji Rozwoju Przemysłu SA, Polskiego Towarzystwa Gospodarczego, no i oczywiście Instytutu Biznesu.  Cieszę się każdą inicjatywą, która ukazuje sukcesy, albowiem to zawsze może być szansa na kolejny zysk, a przyznam się, że wolę go od jakiejkolwiek straty. Zainteresowanych śledzeniem rozwoju projektu zapraszam również na stronę tego przedsięwzięcia www.stona100. Niech Polska i świat, dzięki prestiżowemu projektowi „STO na 100”, poznają biało-czerwonych championów przedsiębiorczości.

 

 

To już siódma edycja Konkursu „Pracodawca Godny Zaufania”. Jednak dla Instytutu Biznesu pierwsza, albowiem w tym roku do jury został zaproszony przedstawiciel naszej organizacji.

Oczywiście uczestnictwo Instytutu Biznesu w konkursie, który jest organizowany od lat i cieszy się zasłużonym szacunkiem nie jest wielkim wydarzeniem. Jest jednak większa zmiana, która sprawia, że pojawia się istotna różnica w stosunku do poprzednich wydań. Do tej pory pracodawcy byli dzieleni na branże i nagrody otrzymywali najlepsi w swoim środowisku. Od tego roku laureaci są wybierani w następujących kategoriach: programy stażowe, wolontariat, motywacja, edukacja, zdrowie, bezpieczeństwo oraz przedsiębiorstwo przyjazne niepełnosprawnym. Ponadto nagrodzeni zostaną dziennikarze popularyzujący problematykę społeczną. Przewidziano także nagrody specjalne dla pracodawców, którzy wprowadzają lub realizują szczególne rozwiązania w zakresie polityki pracowniczej i socjalnej. Wydaje mi się, że to bardzo słuszna zmiana.

Poszerzeniu uległa także grono jurorów, w którym oprócz reprezentanta Instytutu Biznesu, znaleźli się przedstawiciele: Agencji Impressarium, Centrum im. Adama Smitha, Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”, Krajowej Izby Gospodarczej, Instytutu Staszica, Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, Stowarzyszenia Integracja i Współpraca, Szkoły Głównej Handlowej, Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania w Warszawie, Warsaw Enterprises Institute oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Przed tym zacnym gronem postawiono trudne zadanie wyboru najlepszego pracodawcy.

Generalnie idea konkursu polega na tym, aby wskazywać i nagradzać organizacje, które pozytywnie wyróżniają się na rynku pracy, aby dawać przykład do inspiracji. To bardzo ważne, albowiem obecnie mamy rynek pracownika, co oznacza, że to praca szuka człowieka. Dla pracowników to z pewnością dobry czas, w którym bardzo ważne jest budowanie zaufania przez pracodawcę, wśród załogi.

Patronat honorowy wydarzeniu udzieliły: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwo Energii oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Warto też wspomnieć o przedsiębiorcach, bez wsparcia, których przeprowadzenie konkursu nie byłoby możliwe: Sponsor strategiczny: Kapsch Telematic Services Sp. z o.o., Sponsor główny: PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa Sp. z o.o. oraz Partner: Jeronimo Martins Polska S.A., właściciel sieci sklepów Biedronka.

Za posiadane grunty i nieruchomości ich właściciele płacą, w Polsce, podatek od nieruchomości. W przypadku przedsiębiorstw, które mają znaczne tereny i budowle opłaty z tego tytułu mogą sięgać kilkuset tysięcy złotych, albo i więcej.

Kto decyduje o wysokości tego podatku? Podatek ma charakter deklaratywny. Właściciel gruntu i nieruchomości sam musi ocenić co jest w jego posiadaniu, jaki jest tego status (definicja według przepisów), jaka jest wartość i od tego co ustali musi wyliczyć właściwy podatek. Teoretycznie proste i wygodne. Praktyka pokazuje, że w tym przypadku teoria ma nikły związek z rzeczywistością.

Podatek od nieruchomości wyróżnia 3 kategorie:

  1. grunty – za każdy m2
  2. od budynków – za każdy m2 powierzchni użytkowej budynków oraz
  3. za budowle – 2 % od ich wartości.

Każda z kategorii ma inną podstawę i w związku z tym jest inaczej ustalana.

Wcale nie jest oczywiste co jest budowlą, a co nie jest, aby to określić nie wystarczy intuicja, tylko trzeba znać definicję. Jeszcze trudniej jest z z właściwy wyceną wartości. Wartość nieruchomości zmienia się w czasie. Najbezpieczniejszym sposobem oszacowania jest skorzystanie z pomocy rzeczoznawcy majątkowego. Mało kto jednak tak czyni ze względu na koszty tym związane.

Ustawa o podatkach i opłatach lokalnych, od czasu uchwalenia, była wielokrotnie zmieniania, a co istotne, były zmieniane ustawy mające na nią bezpośredni wpływ. Jak również linia orzecznicza dotycząca sposobu opodatkowania nieruchomości miała i ma istotny wpływ na wysokość płaconego podatku. To wszystko powoduje, że wysokość podatku od nieruchomości to w praktyce skomplikowana materia.

Powyższe uwarunkowania sprawiają, że mało prawdopodobne jest aby podatek od nieruchomości był płacony prawidłowo. Co więcej urzędy maja prawo skontrolować dokonywane przez podatników wyceny. W przypadku niedoszacowania, weryfikacja może okazać się bolesna. Zwłaszcza, że urząd może dochodzi ć należności aż za 5 lat wstecz. Ciekawostką jest, że jeśli podatnik płaci zawyżony podatek urzędnicy nie mają w zwyczaju informować go o tym.

Weryfikację podatku od nieruchomości mogą zająć się też fachowcy np. specjaliści z Instytut Biznesu, który pomaga w ten sposób przedsiębiorcom. W sytuacji stwierdzenia nadpłaty, potrafią skutecznie dochodzi jej zwrotu, nawet do pięciu lat wstecz. W przypadku przedsiębiorców posiadających znaczne grunty lub nieruchomości może chodzić o znaczne kwoty.

 

 

Dla ukraińskich przedsiębiorców Polska jest przedsionkiem do Unii Europejskiej. Dla Polskich biznesmenów Ukraina to perspektywa poszerzenia działalności na trudnym, stanowiącym wyzwanie rynku. Właśnie takie przesłanki legły u fundamentu organizacji III Polsko Ukraińskiej Konferencji Biznesowej, która została zaplanowana w dnia 27-28 kwietnia 2017 roku we Lwowie.

Konferencja stanowi okazję do zdobycia nowej wiedzy dotyczącej zmieniającego się ładu gospodarczego w Polsce i na Ukrainie, a trzeba przyznać, że zmian jest dużo. Wydarzenie to także okazja nawiązania nowych, cennych kontaktów, wymiana doświadczeń oraz możliwość pozyskania partnerów do prowadzonych i planowanych przedsięwzięć.

Celem III Polsko Ukraińskiej Konferencji Biznesowej jest przekazanie przez praktykujących przedsiębiorców w jasny i przejrzysty sposób wiedzy o najważniejszych zmianach w przepisach oraz tych zaplanowanych w 2018, w Polsce i na Ukrainie. Na konferencji zostaną przedstawione nowe tendencje w obrocie towarowym i zmiany w tym obszarze pomiędzy Ukraina i Unią Europejską. Zaplanowano dyskusję o działalności i kondycji nowych ukraińskich przedsiębiorstw w Polsce oraz polskich na Ukrainie i jakie wyzwania stoją przed tymi organizacjami?

Wśród prelegentów na III Polsko-Ukraińskiej Konferencji Biznesowej są m. in. Tomasz Dąbrowski – Prezes firmy KDS, Juliusz Bolek – Przewodniczący Rady Dyrektorów Instytutu Biznesu, Bogdan Malachiwskyj – Prezes T-Projekt, Jan Załubski – Prezes Zet Transport, Krystyna Stecka z Profil Space, Piotr Alejski – Główny Dyrektor polskiej filii międzynarodowej firmy logistycznej SAT Albatros Sea Air Service, Szymon Pawełczyk z Perperikon. Organizatorzy spodziewają się około 200 uczestników. Dla zainteresowanych przedsiębiorstw jest przewidziana część wystawiennicza. Osoby zainteresowane uczestnictwem mogą się rejestrować na stronie: http://rodemna.com/konferencja_biznesowa_2017_pl.php

Solidarność, tak samo jak za dawnych lat, chce uwolnić pracowników wyzyskiwanych przez system. Robi to w imię solidarności. Obawiam się jednak, że zakaz handlu w niedziele jednych wyzwoli, drugich ograniczy.

Od miesięcy trwa dyskusja nad projektem NSZZ „Solidarność” dotyczącym ograniczenia handlu w niedziele. Ostatnio, wraz z rozpoczęciem prac nad nim w sejmie, można zaobserwować wzmożoną dyskusję wśród ekspertów i stron zainteresowanych sytuacją. Obrońcy projektu przekonują, że wolna niedziela dla pracowników handlu pomoże wzmocnić rodzinne więzy, da wytchnienie po trudach pracy w tygodniu, a zakupy można przecież zrobić w inne dni tygodnia. Przeciwnicy pomysłu, w postaci przedstawicieli handlu, ekonomistów czy właścicieli galerii handlowych, mówią o redukcji etatów, stratach dla budżetu państwa i pokazują wykresy i tabelki, które mają to potwierdzić.

Sam też wziąłem udział, razem Zenonem Daniłowskim – Przewodniczącym Rady Praskiej Giełdy Spożywczej, Wojciechem Śliwą – właścicielem sieci delikatesów Paleo, Franciszkiem Gaikiem – Wiceprezesem Polskiego Klubu Biznesu, Piotrem Mazurkiewiczem – dziennikarzem dziennika „Rzeczpospolita” i Edwardem Korbelem – ekspertem ds. badań SW Research, w panelu dyskusyjnym, poświęconemu zakazowi handlu w niedzielę i święta. Debata odbyła się podczas targów Orzeł Dystrybucji FMCG. Według badań przeprowadzonych przez SW Research „Zwolenników i przeciwników zamykania sklepów w niedzielę jest tyle samo: po ok. 40 proc. Za zakazem są wsie i miasteczka, przeciw – wielkie miasta.

Jeśli traktować badania poważnie, należałoby zakazać handlu na wsiach, a pozostawić go w miastach. Jednak bój idzie jednak głównie o miasta. Ciekawostką jest, że sprzedawcy wolą pracować w niedziele, niż w soboty, albowiem zdecydowana większość klientów decyduje się na zakupy w szósty, a nie w siódmy dzień tygodnia, co oznacza, że praca tego ostatniego dnia jest mniej męcząca.

Zwolennicy zakazu handlu w niedzielę, używają argumentu, że jeśli ludzie nie będą robić zakupów w jeden dzień tygodnia, to powstaną sprzyjające okoliczności do wspólnego spędzania czasu z rodziną. Cóż, niektórzy mają już taki nawyk, że wolny czas poświęcają na kupowanie, traktując to jego formę rozrywki. Wspólne spędzanie czasu na zakupach, podejmowanie decyzji w gronie najbliższych również może wzmacniać więzi, kto wie może nawet bardziej niż wspólne siedzenie przed TV ?

Jedni chcą wolności od pracy i handlu w niedziele. Inni uważają, że ograniczenia w możliwości robienia zakupów naruszają ich wolność. Ból zakazu handlu w niedziele dla zakupoholików mają łagodzić małe sklepy, których obsługa, jak rozumiem intencje inicjatorów ustawy, nie potrzebuje czasu wolnego i dlatego te placówki będą mogły być otwarte w siódmy dzień tygodnia. Padają też inne propozycje, zakaz handlu co drugą niedzielę, ograniczenie czasowe, czyli sklepy czynne tylko do lub od 15.00.

W Europie sklepy są zamknięte w siódmy dzień tygodnia tylko w najbogatszych krajach, czy Polska do nich należy? Jakoś nie sądzę. Lekcję, do której przymierza się nasz ustawodawca, odrobili już Węgrzy, którzy najpierw wprowadzi zakaz handlu, a potem go znieśli. Obawiam się, że trochę się będziemy musieli nabiegać w kółko, zanim zrozumiemy o co chodzi?

45 milionowa Ukraina to dla sąsiadującej Polski, zamieszkującej przez 38 milionów obywateli, bardzo ważny i atrakcyjny partner. Należy uważać, że to może być ważny rynek zbytu. Jednocześnie już obecnie około 1.OOO.OOO osób z Ukrainy pracuje w Polsce. Roztropni biznesmeni powinni z tych powodów szukać potencjalnych możliwości rozwoju swoich przedsiębiorstw. Z tego powodu została zorganizowana już druga Polsko-Ukraińska Konferencja Biznesowa.

Konferencję zaplanowano w dniach 13-14 kwietnia 2016 roku we Lwowie. Odbędzie się ona pod hasłem: „Poznaj biznesową społeczność Ukrainy – znajdź nowych partnerów.” To już drugie takie przedsięwzięcie wspierane przez Instytut Biznesu. Uczestnicy będą rozmawiać o warunkach działania na terenie Polski i Ukrainy oraz poszukiwać płaszczyzn współpracy, wymienią poglądy na temat doświadczeń polskich i ukraińskich przedsiębiorców. W programie Konferencji między innymi jak pozyskać pracowników z Ukrainy, jak sprzedawać i promować ukraińskie produkty w Polsce i Unii Europejskiej oraz o współpracy z Chinami.

Podczas II Polsko-Ukraińskiej Konferencji Biznesowej omówione zostaną możliwości legalizacji pobytu w Polsce, warunki zatrudnienia pracowników z Ukrainy (wiza, rodzaje kart pobytu – Okoliczności uzasadniające ich uzyskania). Będzie też czas na tzw. „Rozmowy niekontrolowane” poświęcone perspektywom oraz zagrożeniom, które otwierają się przed Ukrainą we współpracy z Polską. Na konferencji zostanie omówiona sprawa konkurencyjność ukraińskiej produkcji na rynku Unii Europejskiej. Zapowiedziano też przedstawienie wyników badań na temat współpracy z Ukrainą. Konferencja to też doskonała okazja do nawiązania nowych kontaktów biznesowych.

Wśród prelegentów na II Polsko-Ukraińskiej Konferencji Biznesowej są m. in. Natalia Kishyk – właścicielka firmy Rodemna, Tomasz Dąbrowski – Prezes firmy KDS, Juliusz Bolek – Przewodniczący Rady Dyrektorów Instytutu Biznesu, Piotr Alejski – Główny Dyrektor polskiej filii międzynarodowej firmy logistycznej SAT Albatros Sea Air Service, Szymon Kończyk – Prezes firmy Expert2, Joanna Nguyen współwłaścicielka: Solitax i  Atria Polska. Swój udział zapowiedział też Radca Ministra Departamentu Współpracy Rozwojowej z Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polski.

II Polsko-Ukraińska Konferencja Biznesowa to wspaniała okazja dla przedsiębiorców polskich, którzy planują ekspansję na Ukrainie, przedsiębiorców ukraińskich, którzy chcą założyć działalność gospodarczą w Polsce, biznesmenów poszukujących partnerów handlowych w obu krajach oraz organizatorów z różnych branż segmentu B2B, zainteresowanych współpracą. Organizatorami II Polsko-Ukraińska Konferencji Biznesowej są Rodemna, Instytut Biznesu i Towarzystwo Gospodarcze.

 

 

 

W biznesie jest tak, że żeby on się udał obydwie strony przedsięwzięcie muszą widzieć w tym interes. Taka sytuacja zachodzi w przypadku relacji polsko-ukraińskich. Polska jest dla Ukrainy atrakcyjnym , chociaż nie jedynym partnerem.

Sąsiad, oprócz naszego kraju, szukając partnera w Unii Europejskiej, może jeszcze zwrócić się swoja uwagę w kierunku Słowacji, Węgier i Rumunii. Za Polską przemawia podobna tożsamość kulturowa oraz pozycja, znaczenia i potencjał w regionie. Nasz kraj znajduje się na trzecim miejscu (po Rosji i Niemczech) jako eksporter na Ukrainie wyprzedzając Chiny! Jednak głównymi inwestorami zagranicznymi na Ukrainie są Stany Zjednoczone, Cypr, Wielka Brytania, Holandia i Rosja (rola tego ostatniego kraju z pewnością maleje). Co więcej Ukraińcy więcej inwestują w Polsce niż my u nich.

Ukraina ma potężny potencjał wzrostu i bardzo chłonny rynek. Dlatego ważne jest aby dla wschodniego sąsiada Polska stała się oknem na Unię Europejską. I trzeba przyznać, że ukraińskie środowiska biznesowe są gotowe na takie rozwiązanie. Polska cieszy się dużym zainteresowaniem. Empirycznie nabrałem takiego przekonania po zorganizowanej przez Instytut Biznesu misji gospodarczej na Ukrainę.

Jedni Ukraińcy szukają Polsce kapitału. Inni pomysłów do zainwestowania. W informatyce Ukraińcy mają większy potencjał od Polaków. Ponad to wielu z nich albo mówi po polsku albo ma łatwość w uczeniu się naszego języka. Przeprowadziłem wiele rozmów z Ukraińcami i wydaje mi się, że wspomniana na początku zasada, że biznes można zrobić wtedy, gdy obydwie strony widzą w tym interes w przypadku relacji polsko-ukraińskich może mieć zastosowanie.