Archiwa tagu: Kubuś Puchatek

Kubuś Puchatek mawiał: „wypadek to taki dziwna rzecz, której nigdy nie ma dopóki się nie wydarzy”. Niestety, jak pokazuje historia wszechświata, wypadków nie da się przewidzieć. Można jednak, na część z nich, się przygotować, aby ich uniknąć lub ograniczyć negatywne skutki.

Jeśli chodzi o wypadki drogowe, to najczęstszą przyczyną jest brawura, alkohol i zmęczenie. Z mojego, prywatnego, doświadczenia kierowcy, z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem, wynika, że również brak wyobraźni, zamyślenie i zły stan zdrowia. Każdy prowadzący pojazd może zadbać o to by prowadzić pojazd na trzeźwo, starać się przewidywać różne zdarzenia na drodze. Trudniej wyczuć kiedy jest obniżenie formy psychofizycznej. Jeszcze trudniej być pewnym co do kondycji pozostałych uczestników ruchu drogowego.

O zwiększenie bezpieczeństwa można także zadbać pamiętając o kilku prostych ćwiczeniach, a także o właściwym ułożeniu ciała podczas jazdy, co skutecznie wpływa na poprawę sprawności kierowcy, a co za tym idzie, także na szybkość reakcji w sytuacji zagrożenia. Większość prowadzących pojazdy, nie zwraca uwagi na drobne rzeczy podczas jazdy jak na przykład: ustawienia fotela. Istnieje cała gama ćwiczeń, bardzo przydatnych dla kierowców, niektóre z nich można stosować nawet siedząc przed kierownicą w korku, bądź na światłach.

W sieci znalazłem cykl krótkich filmów „Dobra Jazda”, sponsorowanych przez PKN Orlen, w ramach kampanii „ORLEN. Bezpieczne Drogi”. W edukacyjnych filmach: „Zasada wzmacniania mięśni”, „Korekcja postawy ciała”, „Rozciąganie mięśni”, „Prawidłowa pozycja podczas jazdy” Tomasz Chomiuk, specjalista w zakresie rehabilitacji i fitness wyjaśnia co można zrobić aby poprawić jakość jazdy i zwiększyć bezpieczeństwo podróży. To szczególnie ważne w okresie wzmożonego ruchu drogowego, świątecznego czy wakacyjnego.

Zachęcam do obejrzenia cyklu filmów „Dobra Jazda”. Można się z nimi zapoznać klikając tutaj

Znak_ze_znakiem_zapytania

Został pobity rekord ofiar śmiertelnych wypadków samochodowych. Informacja zaczyna się od słów „pobiliśmy” co mnie osobiście boli, ponieważ jestem przeciwny używaniu nomenklatury sportowej do negatywnych zdarzeń. Sugeruje to, bowiem, jakąś idiotyczną rywalizację. Jestem jej absolutnie przeciwny!

Następne zdanie w informacji mówi , o tym, że policja zatrzymała kilkuset pijanych kierowców. Co sugeruje, że to oni są sprawcami tych nieszczęść. W rzeczywistości pijani uczestniczą zaledwie w co dziesiątym wypadku drogowym. Oczywiście jestem jak najdalszy od gloryfikowania czy pomniejszania win czynów przestępczych popełnianych pod wpływem alkoholu. Jak również określania eufemistycznie pijanych jako kierowców na „na podwójnym gazie”.

Jednak bardziej interesuje mnie 90 procent kierowców, którzy spowodowali wypadek. Być może łatwiej walczyć z 10 procentami pijanych, jednak gdyby wyeliminować wypadki popełniane przez trzeźwych sukces byłby prawdziwy. To tu rozgrywa się prawdziwa wojna. Po wypadku bada się sprawców na okoliczność alkoholu we krwi, ale nie sprawdza się, czy nie byli pod wpływem narkotyków lub innych substancji odurzających.

Może zresztą przyczyn trzeba szukać jeszcze gdzie indziej, np. w kultury jazdy, albo jakości dróg, zmęczeniu kierowców, braku wyobraźni, pogoni za czasem, brawurze? Mam w pamięci wypadek drogowy dokonany przez niepełnoletniego, który zabrał kluczyki od samochodu ojcu. Po pijanemu wsiadł do auta z ośmioma osobami. Wszyscy wiedzieli, że jest pod wpływem alkoholu, że nie ma prawa jazdy. Oczywiste też było, że auto, do którego wsiedli mogło pomieścić maksymalnie 5 osób. Zbiorowa głupota lub szaleństwo – inaczej trudno to nazwać.

Kubuś Puchatek mawiał: „wypadek takie coś, którego nigdy nie ma dopóki się nie wydarzy”. Jako wielokrotny uczestnik rozmaitych wypadków, choć w większości nie z mojej winy, przyłączam się do opinii Kubusia. Jeśli wypadków nie można wyeliminować, może warto postarać się wyeliminować sytuacje, które do tego prowadzą?