Archiwa tagu: losy arystokracji

Kto nie rozumie przeszłości, w przyszłości będzie głupcem. Dlatego warto poznawać historię. Ta, przekazywana w ramach powszechnego obowiązku edukacyjnego, uczy dat i faktów. Jednak nie pozwala wykorzystać tej wiedzy w codziennym życiu. Dlatego dobrze korzystać z innych sposobów poznawania przeszłości. Jednym z nich jest lektura książek beletrystycznych.

Właśnie ukazało się polskie wydanie książki „Róża. Miłość i walka”. Jest to biografia Róży z Sobańskich Chłapowskiej Orłowskiej, napisana przez jej syna Macieja Chłapowskiego. Matka autora była uwikłana w dramatyczną historię XX wieku. Młodość przeżyła w II Rzeczypospolitej, by w czasie II wojny światowej poznać dramatyczny los uchodźcy. Przez Włochy, Portugalię i Anglię dotarła wraz z małymi dziećmi do Argentyny, gdzie na nowo musiała zbudować swój świat. W swej książce Maciej Chłapowski ukazuje życie swojej fascynującej, kosmopolitycznej rodziny. Odkrywa przed czytelnikami niezwykłą kobietę, człowieka o wielkim harcie ducha, ale i ogromnym poczuciu humoru.

Czytając o losach Róży Chłapowskiej, poznaje się też kulisy wielu wydarzeń historycznych,  życie arystokracji w przedwojennej Polsce, dramatyczne wydarzenia II wojny, udział Polaków w alianckim zwycięstwie, wreszcie o złożony świat polskiej emigracji w Ameryce Południowej i życie w czasach szerzącego się peronizmu. Wielka historia okraszona jest anegdotami, opowieściami z życia na wsi oraz wspomnieniami ze spotkań towarzyskich.

„Róża. Miłość i walka” to dokument ukazujący historię polskiego wychodźstwa. Jest opowieścią o dwóch rodzinach, zapisem ich niezwykłych dziejów oraz o wielką daninie krwi, którą przyszło im oddać. Śledząc losy bohaterki i jej rodu, można poznać 150 lat polskiej historii.

Autor Maciej Chłapowski urodził się w 1937 roku w arystokratycznej rodzinie w Polsce. Wraz z częścią familii opuścił kraj, gdy wybuchła II wojna światowa. Osiadł w Argentynie, gdzie w 1955 roku zdał maturę. Studiował w Stanach Zjednoczonych, gdzie w 1960 roku uzyskał licencjat z finansów na Uniwersytecie Fordham w Nowym Jorku. Przez całe życie pracował w sektorze bankowym. Dziś mieszka w Montevideo w Urugwaju.

Chłapowski rozpoczyna swoją opowieść w 1936 roku, w którym poznali się jego rodzice: Róża Sobańska i Roman Chłapowski. Historia tego spotkania staje się okazją do nakreślenia wcześniejszych losów obydwu rodzin. Autor sięga do XIX wieku i przypomina patriotyczne epizody swojej rodziny, m.in. dzieje prapradziadka – Ludwika Sobańskiego, zwanego również Louisem, masona i prezesa prowincji wołyńskiej Towarzystwa Patriotycznego. Książka opisuje też dzieje kuzyna jego ojca, generała dywizji Dezyderego Chłapowskiego, który podczas Powstania Listopadowego stał początkowo na czele kampanii wojennej przeciwko wojskom carskim na Litwie.

Znaczną część książki zajmują rodzinne losy podczas II wojny światowej. Roman Chłapowski na początku wojny zaangażował się w działalność Zakonu Maltańskiego. Zginął jeszcze we wrześniu 1939 roku, gdy jechał po leki do jednego ze szpitali. Matka autora zdecydowała się na opuszczenie okupowanego kraju. Dzięki wsparciu pracowników włoskiej ambasady w Warszawie, udało jej się uzyskać zgodę Gestapo na wyjazd z Generalnego Gubernatorstwa. O wszystkim dowiedział się polski ruch oporu, który poprosił ją o przekazanie pewnych informacji brytyjskiemu wywiadowi – MI5.

Róża Chłapowska wyjechała najpierw, z dziećmi i swoją matką,  do Wiednia, a potem do Włoch. Tam przez krótki czas pracowała jako aktorka. Jednak dalsza eskalacja działań wojennych zmusiła rodzinę do ewakuacji do Hiszpanii, gdy Niemcy zaatakowały Francję. Tam wyszła za mąż za Karola Orłowskiego. Ostatecznie rodzina osiadła w 1944 roku w Buenos Aires w Argentynie. Dalsza część książki poświęcona jest głównie losom rodziny w nowej ojczyźnie. Sporo cierpkich słów autor poświęca dyktaturze Juana Perona, którą ocenia jednoznacznie negatywnie. Szczególnie krytycznie wypowiada się o peronistowskim kulcie jednostki.

Barwne losy rodu, pokazują jak skomplikowane i przewidywalne wydarzenia mają wpływ na życie człowieka, uzmysławiają też jakie znaczenie ma przywiązanie do tradycji i wartości. Per saldo, jakby nie przysparzało to dramatycznych wydarzeń, zawsze jest to zysk.