Archiwa tagu: Marek Belka

Ostatnio wielu liderów odchodzi z powodów biologicznych. Jednak w cale nie tak łatwo o następców. Najlepiej kryzys przywództwa widać w polskich partiach politycznych. Dotyczy on jednak także innych sfer życia społecznego.

Leader czyli po polsku lider to osoba przewodząca, stojąca na czele danej grupy, akceptowana przez innych jak przywódca społeczności, która inni chcą naśladować. Wbrew pozorom mało kto zostaje liderem, mimo, że nawet są specjalne licea i szkoły wyższe kształcące w tym kierunku.

Liderem można zostać samoistnie, albo dzięki inspiracji. Tej drugiej opcji służy Konferencji Młodych Liderów, organizowana już po raz drugi. Jej pomysłodawcą i organizatorem jest Franciszek Sokołowski – uwaga (!) – uczeń liceum ogólnokształcącego! Całe wydarzenie zostało zorganizowana przez uczniów warszawskich liceów. Pierwsza Konferencja zorganizowana rok temu, na Olimpiadzie Projektów Społecznych „Zwolnieni z Teorii”, została uznana  za najlepsze wydarzenie publiczne 2017 r.

Druga edycja Konferencji Młodych Liderów zgromadziła ponad 400 licealistów z całej Polski. Przez dwa dni, młodzież miała okazję poznać i osobiście rozmawiać z uczestnikami życia publicznego czyli ludźmi świata polityki, biznesu, kultury i trzeciego sektora. W konferencji wzięli udział m. in. wicepremier – Jarosław Gowin, były premier i prezes Narodowego Banku Polskiego – Marek Belka, chargé d’affaires Ambasady USA w Polsce John C. Law, dyrektor Banku Światowego na Polskę i Państwa Bałtyckie – Carlos Piñerúa, były ambasador Polski przy ONZ i NATO – Bogusław Winid, Prezes Zarządu Emitel Polska – Andrzej Kozłowski, Prezes Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego (PTZ) – Marcin Schrimer, reżyser – Juliusz Machulski czy aktor – Janusz Gajos.

Bardzo ciekawe było wystąpienie Andrzeja Kozłowskiego, który wyjaśniał różnicę pomiędzy liderami i przywódcami oraz znaczenie strategicznego planowania. Miltiades, Temistokles, Nelson Mandela, Napoleon, Wilson Churchill, Otto von Bismarck, Henry Ford – to ludzie, którzy wykazywali cechy przywódcze takie umiejętność, inteligencję,  posiadali wizję, którą pozyskali zwolenników, determinację a przede wszystkim charyzmę. Dla odmiany, dla Prezesa, lider to ktoś, kto działa z pasją, zaangażowaniem, jest konsekwentny w działaniu, troszczy się o ludzi, jest opanowany, kompetentny, posiada autorytet i umiejętność pracy w zespole. Andrzej Kozłowski przypomniał też myśl Henry’ego Forda, który twierdził, że jeżeli istnieje jeden sekret sukcesu zarządzania, jest nim umiejętność przyjmowania cudzego punktu widzenia i patrzenia z tej perspektywy z równą łatwością jak z własnej.

W wystąpieniach przewijała się myśl, że w rozumieniu rzeczywistości i kreowaniu przyszłości pomocna jest znajomość historii. Ten wątek najbliższy był Marcinowi Schrimerowi z racji pełnionej funkcji. Prezes Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego oświadczył, że właśnie dlatego reprezentowane przez niego stowarzyszenie dba o kulturę, historię, pielęgnowanie tradycji, integrację środowiska potomków rodów ziemiańskich i propagowanie bliskich im wartości takich jak: odpowiedzialności za kraj, wolności, poczucia godności. Towarzystwo zabiega o to, aby pamiątki dotyczące kultury ziemiańskiej były otoczone właściwą troską. Prezes wskazał, że stare rody są nadal aktywne, przykładem może być postać księcia Jana Lubomirskiego – Lanckorońskiego, który dobrze radzi sobie w świecie biznesu i mógłby być rentierem. Jednak założył Fundację Książąt Lubomirskich, wspierającą rozwój polskiej sztuki, nauki, rozwijającą projekty medyczne i edukacyjne. Podobną aktywność przejawiają też m. in. Maciej Radziwiłł z Fundacji Trzy Trąby. Tak też działają inne organizacje działające dzięki zaangażowaniu polskiej arystokracji takie jak Fundacja XX Czartoryskich, Fundacja Krasickich z Leska czy Fundacja im. Feliksa hr. Sobańskiego.

Przebieg i organizacja Konferencji Młodych Liderów  była, naprawdę, imponująca. Wielu dorosłych organizatorów mogłoby się uczyć od licealistów jak robić to profesjonalnie, co dowodzi, że nie wiek i doświadczenie, ale zaangażowanie,  wyobraźnia i kompetencje są ważniejsze w sprawnej działalności. Młodym liderom, bo jestem pewien, że tacy ludzie właśnie zorganizowali Konferencję, przytoczę zdanie Janusza Korczaka: „dzieci górne miejcie zamiary, dumne miejcie marzenia i dążcie do sławy, coś z tego zawsze się stanie”.

latkowski

Ile zbrodni i przestępstw na sumieniu, a może i na rękach, musi mieć obecna władza, że dopuścić się zbiorowego zajazdu przez policje, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i prokuratura na redakcję tygodnika „Wprost”? Celem, gwałcącego niezależność dziennikarską i konstytucyjną wolność słowa, działania było dowiedzenie się jakimi jeszcze nagraniami dysponują redaktorzy? Motorem tej akcji jest arogancja, strach i panika, które odebrały rozum rządzącym.

Kilka dni temu redakcja tygodnika „Wprost” ujawniła nagrania ważnych osób w państwie, z których wyraźnie wynika, że wszystkie one wykorzystują swoje stanowiska do prowadzenia przestępczej działalności. Od razu rząd stwierdził, że rozpowszechnianie tych treści jest „zamachem stanu”, a „podsłuchy są nielegalne”. No to wyjaśnijmy, że tak zwane „podsłuchy” to nagrania w miejscach publicznych osób publicznych. Takie postacie muszą liczyć się ze szczególnym zainteresowaniem innych osób i ich prawa do pozostania anonimowymi są ograniczone. Wysocy urzędnicy państwowi dysponują miejscami służbowymi do prowadzenie ważnych rozmów, co więcej są oni chronieni przez służby specjalne. Jeśli zatem opuszczają oni bezpieczne miejsca aby knuć i intrygować przeciwko państwu i jego obywatelom, ci ostatni mają nie tylko prawo, ale nawet obowiązek znać treść takich knowań. Termin „zamachu stanu” to jednak nie to czego dopuściła się redakcja „Wprost” tylko to o czym rozmawiają rządzący.

Premiera i jego otoczenie nie interesuje przestępcza treść nagranych rozmów notabli. To oczywiste ponieważ doskonale wie co to za rozmowy, z pewnością w wielu sam uczestniczył. Jego tylko interesuje, kto dokonał nagrań! Jest to i śmieszne i żałosne i straszne. W XXI wieku postęp techniczny jest taki, że można już skanować myśli, a nie tylko nagrywać rozmowy. Rząd sam bez pardonu wykorzystuje techniki inwigilacyjne obywateli, zgodnie z wielokrotnie powtarzanym oświadczeniem, że ludzie uczciwi nie mają nic do ukrycia. Do podsłuchiwania w Polsce jest upoważnionych aż osiem różnych instytucji. Polacy są najbardziej inwigilowanym narodem w Europie. Nic zatem dziwnego, że również rządzący mogą się załapać na ten luksus. Okazuje, że politycy mają wiele do ukrycia czyli nie są ludźmi uczciwymi.

Nie ma co kryć, że posiadam krytyczny stosunek do obecnej administracji. Jednak, abstrahując od tego, po haniebnych, łamiących podstawowe zasady demokracji, nie mówiąc już o zwykłem przyzwoitości, wydarzeniach ostatnich dni, rządzący, w moim przekonaniu, utracili jakiekolwiek prawo do dalszego działania. Wypowiedzi premiera, na konferencja prasowej, zorganizowanej, rano, w święto Bożego Ciała, świadczą, że jest to człowiek, który stracił kontakt z rzeczywistością. Szkoda, strata.