Archiwa tagu: Marek Cywiński

Coraz więcej mówi się o wojnie hybrydowej, jako serii pozornie niezwiązanych ze sobą incydentów, które prowadzą do ściśle określonego celu jakim jest destrukcja. Najważniejsze w tym zamierzeniu jest brak jednoznacznej identyfikacji agresora.

Kilka dni temu odbyła się konferencja poświęcona temu tematowi zatytułowana „Przemyt – hybrydowa wojna z państwem polskim”. Wzięli w niej udział Mariusz Błaszczak Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Arkadiusz Łaba – Naczelnik Wydziału Granicznego Departamentu Kontroli Celnej, Podatkowej i Kontroli Gier Ministerstwa Finansów, Tomasz Sakiewicz – moderator, Przemysław Dolski, Philip Morris, Menadżer Ds. Przeciwdziałania Szarej Strefie, Marek Cywiński – Dyrektor Zarządzający Kapsch Telematic Services, Marian Banaś – Szef Służby Celnej, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów, mjr Seweryn Stopa – Zastępca Dyrektora Zarządu Operacyjno-Śledczego Komendy Głównej Straży Granicznej w Warszawie, ppłk SG Arkadiusz Olejnik – Naczelnik Wydziału I do Walki z Przestępczością Zorganizowaną Komendy Głównej Straży Graniczne i Hubert Wodzyńśki – Zarząd Wywiadu Ekonomicznego S.A.

W wojnie hybrydowej stosuje się różne formy ataków, poczynając od prowokacji, sabotaży aż po destrukcyjne akcje w cyberprzestrzeni. Do tego typu inicjatyw można też zaliczyć masową migrację ludności, zwłaszcza w sytuacjach kiedy bardziej przypomina ona inwazję. Podobnie dzieje się w przypadku nowoczesnych hybrydowych wojen gospodarczych.

Okazję do takich poczynać umożliwiła Unia Europejska. Stworzono powszechną krainę dobroci, zakładając w naiwności, że cały świat jest równie liberalny, pokojowo nastawiony oraz tak samo bogaty. To złudzenie runęło w gruzach. Okazało się, że tak idealny i szlachetny byt jak Unia Europejska jest kompletnie bezbronny, a w sytuacji zagrożenia nie posiada żadnych zabezpieczeń. Przykładem może być inwazja ludzi z  całego świata, którzy bezprawie, unikając jakiejkolwiek kontroli i ewidencji przenikają w magiczny sposób do Wspólnoty. To są skutki słynnej koncepcji Układu z Schengen – porozumienia,  znoszącego granice  pomiędzy członkami Unii Europejskiej, co pozwala na znaczące obniżenie kosztów przewozów pomiędzy poszczególnymi państwami. W rzeczywistości jednak udaremnia nie tylko kontrolę, ale nawet jakikolwiek monitoring przepływu ludzi i towarów. Skutek tego jest taki, że Brytyjczycy postanowili się ewakuować ze Wspólnoty.

Uwaga skupiona jest nieszczelności południowych granic Unii, w związku z katastrofą demograficzną imigrantów (to zresztą nie jest przypadkowa katastrofa tylko świadome i zaplanowane działanie). Mało kto przygląda się sytuacji w Polsce, a jest ona również bardzo niepokojąca. Oprócz nielegalnego przekraczania granicy, przemytu ludzi i handlu żywym towarem są też łatwo policzalne straty finansowe. Z tytułu przestępczości gospodarczej związanej obrotem paliw do budżetu państwa nie wpłynęło 10 mld zł. Do tego można dodać straty wynikają ze z przemytu papierosów i tytoniu 6 mld zł. Okazuje się też, że w wyniku braku skutecznego monitorowania ruchu kołowego znacząca część przewoźników nie dokonuje należnych opłat. To wszystko jest wierzchołkiem góry lodowej. Poza tym takie bogate państwo jak Polska zapewne stać na takie straty. Gorzej jeśli ktoś sobie uświadomi kto zarabia na tych wszystkich procederach? Cóż z pewnością nie są to beneficjenci programu 500 plus. Raczej będą to przestępcze grupy zorganizowane, często powiązane ze wrogimi służbami specjalnymi. W tym momencie przestajemy już mówić o niegospodarności czy nawet wojnie gospodarczej, a dotykamy najżywotniejszej sprawy jaką jest bezpieczeństwo kraju.

Najprostszą metodą zaradczą jest oczywiście zawieszenie Układu z Schengen i opuszczenie szlabanów. Jeśli jednak ktoś chce dalej umacniać iluzoryczną ideę Unii Europejskiej powinien podjąć działania profilaktyczne. Przede wszystkim trzeba doposażyć Straż Graniczną zarówno kadrowo jak sprzętowo. Innym prostym zabiegiem jest rozbudowa monitoringu  elektronicznego system poboru opłat viaTOLL, obowiązanego w Polsce. W ciągu  5 lat przyniósł 5,5 mld zł. Inwestycja zwróciła się po 18 miesiącach. Zakładano, że system obejmie on 7 tys. km dróg. Na razie osiągnięto połowę, albowiem rząd PO i PSL z niewyjaśnionych powodów wstrzymał rozbudowę. Tak się przypadkowo składa, że najsłabsza infrastruktura jest na wschodzie Polski czyli tam gdzie występuje proceder przemytu. Dane zbierane przez system viaToll nie tylko przysparzają dochodu dla budżetu, ale również mogą pozwalać na monitorowanie całego ruchu, co pozwala na łapanie przemytników.

To są konkretne działania pozwalające odzyskać znaczące przychody dla budżetu, przeciwdziałać nieuczciwej konkurencji, podejmować akcje mające na celu dbanie o interesy legalnie działających i płacących podatki przedsiębiorców, odebrać zyski bandytom i wrogom Polski, a w efekcie wyjść z defensywy w nowoczesne hybrydowej wojnie gospodarczej.

Welconomy 2015 czyli XXII Forum Gospodarcze w Toruniu w tym roku zgromadziło ponad 2000 uczestników, którzy wzięli udział w 36 dyskusjach, debatach i panelach, na których wystąpiło ponad 220 prelegentów i mówców. Tak powstał znaczący potencjał, który, mam nadzieję, przyniesie swoje dobre plony.

Tak ogromna mnogość spotkań, czasem kilka w tym samy czasie, nie daje szansy uczestniczenia we wszystkich. Niestety nie udało mi się rozdwoić, a czasem to bym musiał nawet się rozpięćić (jeśli istnieje takie słowo, a jak nie to powstało nowe). Niemniej uczestniczyłem w kilku debatach, które uznałem za ważne.

Tegoroczne Welconomy odbyło się pod hasłem innowacyjności. Słowo było zamiennie używane z nowoczesnością, nowością, nowatorstwem. Warto jednak zauważyć, że takich słów jak „przełomowe” czy „rewolucyjne” nie usłyszałem, co uważam za znamienne. Jedna z debat była zatytułowana „Innowacyjność”. Refleksje z niej płynące napawają smutkiem. Innowacyjność w przypadku Polski to mit. Największy problem ma z tym gospodarka. Patenty są zgłaszane przez uczelnie, a nie przez przemysł, który praktycznie nie ma pionów badawczo-rozwojowych. Brak jest transferu innowacji z nauki do przemysłu. Bożena Lublińska-Kasprzak, Prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, powiedziała o barierach w rozwoju innowacyjności: „przeważają u nas mikroprzedsiębiorstwa (97% wszystkich działających) – z natury rzeczy słabsze i mniej skłonne do inwestowania w innowacyjność niż duże organizacje, które powinny starać się o zwiększenie swej produktywności, m.in. dlatego, że tylko niewielka ich część inwestuje we wdrażanie innowacyjnych technologii.”

Polska jest 41 miejscu na świecie jeśli chodzi o innowacyjność. W Europie zajmuje jednak 3 miejsce, tyle, że nie od początku, ale od końca. Polska ma dwa razy mniej naukowców niż Portugalia. Pieniądze, które powinny iść na ludzi, mających zajmować się innowacyjnością, są przeznaczane na sprzęt, który kupuje się oczywiście za granicą, a zatem wspiera się w ten sposób obcą myśl techniczną. Dlatego właśnie okazuje się, że innowacyjny w Polsce może być Zakład Ubezpieczeń Społecznych…

W zaistniałej sytuacji, do czasu jakościowego przełomu, który się nie zapowiada, lepiej mówić o inteligentnym rozwoju. Taką szansę dają klastry przemysłowe. Być może dobry przykładem będzie Lubelski Klaster Lotniczy, który ruszył za sprawą PZL-Świdnik. Jego Prezes Krzysztof Krystowski powiedział, że spółka „chce wziąć odpowiedzialność za rozwój miejscowego klastra, jako ważny partner dla władz lokalnych i pozostałych lokalnych przedsiębiorców. O tym jak ważne jest współdziałanie grupy przedsiębiorców widać choćby na przykładzie ostatniego, dużego przetargu, w jakim uczestniczy PZL-Świdnik – na dostawę 70 helikopterów dla MON. Uczestniczymy w nim wraz z 900. naszymi poddostawcami, zatrudniającymi ok. 4 tys. osób.” Według Krystowskiego zatrudnienie w zakładach PZL-Świdnik może wzrosnąć o nawet 2 tys. osób w perspektywie najbliższych siedmiu lat, o ile spółka zwycięży w kontrakcie dla MON. To obrazuje, że tylko inwestycje mogą prowadzić do rozwoju gospodarczego i spadku bezrobocia, oczywiście o ile będą wspierane.

Innowacyjność w naturalny sposób łączy się z IT czyli technologią informacyjną. Jedna z debat zatytułowana została pytaniem: „Rozwój IT szansą czy zagrożeniem dla Polski?” Cóż moim zdaniem, niektóre szanse są zagrożeniami. Grzegorz Napieralski Zastępca Przewodniczącego sejmowej Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii, odpowiadając na pytanie stwierdził, że „zagrożeniem jest powstrzymywanie się od rozwoju, zwłaszcza kiedy wszyscy się rozwijają. Grozi to utratą kompatybilności z rzeczywistością.” Pragmatycznie potwierdził to Andrzej Halicki Minister Administracji i Cyfryzacji dostrzega „bariery technologiczne, związane z nakładami, poziom kompetencji czyli świadomość jak to można wykorzystać. Wśród urzędników panuje przekonanie o niebezpieczeństwach, ryzykach, a nawet nieopłacalności z technologią informacyjną. Wciąż obowiązuje kult pieczątki i papierowego obiegu dokumentów.” Z pewnością te dogmaty stanowią poważny hamulec.

Praktycznym przykładem zawracanie kijem rzeki jest to co się dzieje w sprawie pobierania opłat za przejazd autostradami w Polsce. Zostało to omówione podczas debaty „Nowoczesne rozwiązania i produkty dla infrastruktury”. Krzysztof Król Doradca Prezydenta RP zauważył, że „nowoczesne urządzenia pozwalają systemom elektronicznym rozpoznawać pojazdy. To w praktyce oznacza, że można stworzyć system pozwalający zlikwidować bramki płatnicze na autostradach. W efekcie rozwiązuje to problem korków na drogach, bo bramki są wąskim gardłem. Odejście minister  Elżbiety Bieńkowskiej przekreśliło te projekty, którymi nikt się teraz nie zajmuje.” Szkoda, albowiem elektroniczna identyfikacja pojazdów może być rozwiązaniem dla wiele innych spraw. Wskazywał na to Marek Cywiński Dyrektor Generalny Kapsch Telematic Services „system viaTOLL może minimalizować zajeżdżanie miast przez samochody, zmniejszać ilość wypadków drogowych, ograniczać ruch i kłopoty z parkowanie dzięki inteligentnej komunikacji radiowej”.

Wielką szansą jest też rozwój telemedycyny. Przekonywali o tym z kolei mówcy uczestniczący w debacie pod takim tytułem. Prof. Ryszard Piotrowicz kierownik Kliniki Rehabilitacji i Kardiologicznej i Elektrokardiologii Nieinwazyjnej wskazywał, że „telemedycyna sprawdza się chociażby w kardiologii polega na monitorowaniu kondycji i zachowań serca. Transmisje EKG można przeprowadzać z domu pacjenta. Na podstawie algorytmu jest możliwe podejmowana konkretnych decyzji terapeutycznych. To doskonałe rozwiązanie w przypadku opieki nad pacjentami, którzy mają wszczepiony rozrusznik lub fibrylator.” Jednak dla Narodowego Funduszy Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia sprawa nie jest już tak oczywista i nie chcą uwzględnić wydatków telemedycyny w koszyku refundowanych usług medycznych. Przyczyną jest brak definicji takiego terminu jak telemedycyna i regulacji prawnych na ten temat.

Cóż w zasadzie, z wszystkich debat, w których uczestniczyłem wynika, że jeśli chodzi o innowacyjność, a nawet tylko o inteligentny rozwój nie będzie łatwo. Perspektywy są nędzne. Jeden z urzędników, którego, z litości nie będę tu sławić powiedział: „Panie, nie przesadzajmy z tą innowacyjnością, ona bardzo szybko się starzeje. Cała Europa jest w defensywie. Wśród światowych liderów innowacyjności nie ma przedsiębiorstw z Unii Europejskiej”. To żadne pocieszenie, ale temat do zastanowienia się.

P.S. W opowieści o Welconomy 2015 nie napisałem o debacie na temat CSR czyli społecznej odpowiedzialności biznesu, stało się tak, bo to materiał na oddzielny tekst, którego bohaterem będzie m. in. pewna Biedronka Jeronimo Martins Polska…..

Ponoć w Pacanowie kozy kują, a tymczasem do Torunia ściągają wielcy biznesmeni i politycy, aby dyskutować o współczesnych problemach. Dzieje się tak, co roku, na początku marca! Można powiedzieć, że tak jak bociany zwiastują wiosnę, tak Forum Gospodarcze w Toruniu symbolicznie zwiastuje aktywizację sfer gospodarczo-politycznych po zimowym spowolnieniu.

To już XXII Forum Gospodarcze organizowane, w dnia 2-3 marca, w Toruniu, przez Stowarzyszenie Integracja i Współpraca i jego lidera Jacka Janiszewskiego. Tegorocznym tematem tego wydarzenia jest „Integracja i współpraca – Innowacyjność”. Forum Gospodarcze w Toruniu jest miejscem spotkań gości z kraju i zagranicy. Podczas konferencji spotykają się, dyskutują i wymieniają poglądy przedstawiciele Unii Europejskiej, Ambasadorowie, przedstawiciele Rządu, Samorządu, Parlamentu, Nauki i Kultury, Mediów, Polityki oraz Biznesu lokalnego, krajowego i zagranicznego.  Tematyka Forum obejmuje analizę najważniejszych wyzwań stojących przed polską, europejską i światową gospodarką w kontekście kryzysu ekonomicznego oraz procesów integracji i globalizacji.

Prawdopodobnie wydarzenie nie byłoby możliwe gdyby nie współorganizator główny Kapsch oraz Jeronimo Martins czyli sieć sklepów Biedronka, który wpadł na genialny pomysł, aby żywić przez cały czas trwania debat uczestników. Prawdę mówiąc, po raz pierwszy, chyba, udało się wcielić w życie ideę hasła „stoliczku nakryj się”. Warto o tym napisać, bo jest to imponujące, mimo, że dwieście osób ze świata biznesu i polityki do Torunia, nie przygnał głód, tylko sprawy merytoryczne, których jest cały wachlarz.

Oczywiście największe zainteresowanie będą wywoływać debaty takie jak: „Współpraca z Ukrainą w warunkach wojskowych działań w Europie Wschodniej”, „Embargo – skutki gospodarcze a efektywność polityczna”, „Rozwój IT szansą czy zagrożeniem dla Polski?” (pytanie wcale nie takie retoryczne w obliczu dynamicznie rosnącej ceber przestępczości), „Europa 2020 – jaka będzie? Kierunki i wyzwania”, „Fundusze Europejskie Agenda 2014-2020”.

Duża część Forum będzie poświęcona sprawom związanym z ideą wydarzenia. W tym zakresie przewidziano następujące debaty: „Nowoczesne rozwiązania i produkty dla infrastruktury”, „Innowacyjność w dziedzinach na rzecz bezpieczeństwa”, „Innowacyjne i efektywne zarządzanie jednostką sektora finansów publicznych”, „Regionalne Forum Innowacji”, „Klastry – wyzwania współczesności”, „Spółdzielczość w Polsce – czy ma przyszłość?”, „Jaki będzie bank przyszłości?”, „Źródła przewagi konkurencyjnej w energetyce i górnictwie” (jak mniemam, przyszłość i przewaga konkurencyjna jest zależna od stopnia innowacyjności).

Innowacyjność też jest na służbie ekologii. Stąd też część debat będzie poświęcona tym sprawom: „Rowery elektryczne -innowacyjne rozwiązania w zielonym transporcie”, „Telemedycyna, e-zdrowie i innowacyjność w medycynie: Aspekty prawne, społeczne i finansowe. Urządzenia diagnostyczne i narzędzia. Komunikacja i aspekty techniczne”, „Wykorzystanie Odnawialnych Źródeł Energii. Zrównoważony styl życia w domu, w biurze i w biznesie. Polsko-Skandynawskie Eko-inspiracje”.

Pojawią się też wątki międzynarodowe, za sprawą debat: „Współpraca Polski z Turcją”, „Współpraca z Mołdawią – bezpieczna i opłacalna?” Być może to dosyć egzotyczne tematy, choć niekoniecznie. Turcja jest nowoczesnym krajem, o dobrze rozwiniętej gospodarce, zarówno jeśli chodzi o przemysł jak i rolnictwo. Natomiast Mołdawia jaki się jako nieodkryta kraina i trudno powiedzieć jakie z tej współpracy mogą być korzyści. Warto jednak się nad tym pochylić w końcu jest to jedno z bliżej położonych państw względem Polski i tutaj nasz kraj może mieć coś ciekawego do zaoferowania.

Sporo czasu zajmą dyskusje poświęcone społecznej odpowiedzialności biznesu. Uwagę też skupią sprawy związane z życiem zawodowym. W tym zakresie uczestnicy mogą się interesować następującymi debatami: „Czy współczesna firma może obyć się bez CSR?”, „Biznes społecznie odpowiedzialny. Modne hasło czy korzyść dla firmy?”, „Biznes i organizacje pozarządowe – czy współpraca się opłaca?”, „Jak zachować równowagę między pracą a życiem prywatnym? Perspektywa pracodawcy i pracownika”, „Uzależnienia. Skutki społeczne i wpływ na gospodarkę kraju”.

To z grubsze większość tematów. Jednak nie wszystkie. Mnie, na przykład, najbardziej zafrapowała debata: „Kto nam zabrał ponad 2000 jezior?” Prawdę powiedziawszy, nie wiem co mam myśleć na ten temat. Wygląda to, sądząc po tytule, na wielka aferę. Obym się mylił.

W Forum udział zapowiedzieli: prof. Jerzy Buzek – Premier Polski, a później Przewodniczący Parlamentu Europejskiego w latach 2009-2012, Dariusz Blocher – Prezes Budimex, Marek Cywiński – Dyrektor Generalny Kapsch Telematic Services, Marcin Jabłoński – Prezes Exatel, Dariusz Kacprzyk – Prezes Banku Gospodarstwa Krajowego, Herbert Wirth – Prezes KGHM Polska Miedź, Tomasz Zaboklicki – Prezes Pojazdy Szynowe PESA Bydgoszcz, Andrzej Gross – Prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Krzysztof Przybył – Prezes Godła Promocyjnego „Teraz Polska”, Marek Sawicki – Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Bogusław Chrabota – Redaktor Naczelny dziennika „Rzeczpospolita”, Bożena Lublińska-Kasprzak – Prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Wszystkich, z około 200 uczestników Forum, trudno wymienić. Zainteresowanych odsyłam na stronę internetową  http://www.welconomy.pl , gdzie można zleźć wszystkie potrzebne informacje i szczegóły.