Archiwa tagu: newseria

Zdobywanie czy uzyskiwanie przewagi konkurencyjnej biznesie jest coraz trudniejsze. Nic dziwnego, że rywalizacja przeniosła się, na, trochę abstrakcyjny, obszar jakim jest społeczna odpowiedzialność biznesu. Cóż, w sytuacji wyśrubowania wszystkich norm i pełnego zaangażowania technologicznego, dla wielu, jest to już ostatnia płaszczyzna, na której można wskazywać jakieś różnice. Prawdziwą grę konkurencyjną można jednak nadal toczyć, jest nią „ucieczka do przodu” czy aktywność innowacyjna.

Prawdziwą szansą na rozwój przedsiębiorstw są wynalezione i wdrożone innowacje. Organizacjom, które nie korzystają z zaawansowanych technologii, grozi zepchnięcie na margines. Według analityków większość największych korporacji postawiła już na technologie cyfrowe w swojej strategii biznesowej. Szacuje się, że w 2019 roku, na całym świecie, wydatki na inicjatywy związane z transformacją cyfrową przekroczą 2,2 bln dol.

Bardzo ciekawy pomysłem jest akcja Newserii zatytułowanaInspiratorzy biznesu 2018 – Innowacje, która ma na celu promowanie przedsiębiorstw poszukujących i wdrażających innowacje. Dzięki nowym technologiom, szerszym wykorzystywaniu innowacji możliwe jest stworzenie projektów, które w znaczący sposób przełożą się na większy komfort życia. Wśród laureatów znalazło się przedsiębiorstwo Arcus, wyróżnione ze względu na zaproponowane rozwiązania mobilnego druku – Arcus Kyocera Zeccer, rozwiązanie stworzone z myślą o niszy, czyli osobach, które chcą zarządzać dokumentem, chcą drukować zdalnie przez aplikację mobilną czy też wysyłając pliki na adres mailowy urządzenia, które dostępne jest w galerii handlowej czy w akademikach. Drugą płaszczyzną jest innowacyjność technologiczna. Wydruki realizowane są przez aplikację mobilną, która jest pilotem wszystkich urządzeń dostępnych w sieci Arcus Kyocera Zeccer, a także wysyłka pliku na adres mailowy. Dzięki Arcus Zeccer drukowanie ma być prostsze i szybsze, a przy tym całkowicie bezpieczne, cały proces przesyłania dokumentów z telefonu do drukarki jest szyfrowany, a pliki usuwane są po wydrukowaniu.

Newseria wyróżniła również spółkę Emitel za sieć transmisyjną stworzoną na potrzeby IoT i smart city na bazie technologii Long Range, która otwiera wiele nowych obszarów zastosowań, szczególnie takich, w których instalacja czujnika jest skomplikowana, a dostęp do źródła zasilania ograniczony lub niemożliwy. Wśród nagrodzonych znalazło się także Hitachi za macierz WORM (Write-Once-Read-Many) tj. Hitachi Content Platform, która jest odpowiedzią na nowe regulacje w sektorze bankowym, m. in. MIFID2 czy RODO oraz problem trwałego nośnika. Innowacja umożliwia bezpieczne przechowywania danych na trwałym nośniku, bez późniejszej możliwości ich zmodyfikowania. Hitachi Content Platform to technologia macierzy WORM od lat sprawdzona w sektorze bankowym. Hitachi w Polsce, opracowało koncepcję prawną, funkcjonalną i technologiczną wykorzystania macierzy WORM do rozwiązania problemu trwałego.

W gronie „Inspiratorów biznesu 2018 – Innowacje” znalazł się także Śląski Klaster Lotniczy (ŚKL) za wybitne osiągnięcia w kraju i za granicą. W tym roku organizacja jako pierwszy klaster w Polsce zdobył najwyższy certyfikat Gold Label, przyznawany przez European Secretariat for Cluster Analysis (ESCA). Śląski Klaster Lotniczy powstał w celu wzmocnienia współpracy pomiędzy przedsiębiorstwami oraz stworzenia optymalnych warunków dla transferu wiedzy i innowacyjnych rozwiązań w obrębie branży lotniczej oraz szerzej – na obszarze nauki i przemysłu. Obecnie do klastra należy ponad 60 podmiotów, w tym uczelnie wyższe i instytucje otoczenia biznesu. Główne kompetencje ŚKL to produkcja szybowców, samolotów lekkich i ultralekkich, samolotów bezzałogowych, modułów do silników lotniczych, a także szereg zaawansowanych usług dla lotnictwa i przemysłu.

Trzymam kciuki za wszystkich Inspiratorów Biznesu tegorocznych i przyszłych, albowiem to od nich zaradności i kreatywności zależy wzrost PKB, a od tego zależy pomyślność nas wszystkich.

 

 

 

 

Newseria donosi: „Rząd dąży do zmniejszenia spożycia alkoholu. Rozważa nowe regulacje i chce promować odpowiedzialną konsumpcję”. Można by to ująć inaczej: „Rząd, pomimo wpływów do budżetu z akcyzy na alkohol, dąży do ograniczenia jego spożycia. Rozważa regulacje, które spowodują, że Polacy będą odpowiedzialnie pić.

Ponoć „rząd pracuje nad przepisami, które mają ograniczać reklamy alkoholu.” Zdaniem Ministerstwa Zdrowia „reklamy piwa prezentują pięknych, zdrowych ludzi pijących właśnie ten napój”. Co w konsumentach powoduje poczucie przyzwolenia społecznego na spożywanie tego trunku.Jeżeli obowiązuje zakaz reklam wódki to, dlaczego mamy godzić się na reklamy równie szkodliwego piwa? Trochę to niesprawiedliwe…

Według danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) – konsumpcja czystego alkoholu etylowego wynosi ok. 9,4 litrów rocznie na mieszkańca Polski, co jest poniżej średniej europejskiej. Kiedyś Polacy słynęli z tego, że są jednym z najbardziej rozpitych narodów świata. Cóż, okazuje się, że teraz w tej dyscyplinie lepsze są inne nacje. To wskazuje, że albo problemu, z których rząd chce walczyć nie ma, albo, że chce wykreować populację abstynentów. Jakie skutki przynosi idea prohibicji można się przekonać na przykładzie historii Stanów Zjednoczonych. Osobiście jestem za zniesieniem uprzywilejowanego reklamowania piwa, którego rynek w Polsce jest zdominowany przez dwa koncerny, bo to oznacza, że przepisy te uprzywilejowują de facto dwóch producentów alkoholu.

Dziś, podobno mało który Polak lub Polka wie, że kufel piwa zawiera tyle samo alkoholu etylowego (C2H5OH) co dwa kieliszki wina lub wódki (oczywiście o innej pojemności). Aż 60 proc. wypijanych napojów wyskokowych w kraju przypada na napoje o bursztynowej barwie. Wiara w to, że piwo jest nieszkodliwe dla ciała i umysły ugruntowały międzynarodowe imprezy sportowe z piłką organizowane w Polsce, gdzie w tzw. „strefach kibica” była dopuszczona sprzedaż wyrobów pochodzących z browarów. Cóż przeszkadzało, strefy te nazwać po imieniu  „strefami alkoholików”? Można też ustawo zmienić nazwę tego napoju na synonimy typu „mocz starego pawiana”, „mózgotrzep”, „piwsko” czy   „utrwalacz”.

Dobrze. Jak się chce coś zohydzić to można pójść śladem krajów skandynawskich, gdzie sklepy z alkoholem są bardziej zakonspirowane niż sklepy z mięsem w komunistycznej Polsce. Jeśli ktoś zamierza napiętnować spożywających trunki wyskokowe, to wystarczy rejestrować każdego kupującego alkohol, spisując jego dane tożsamości tak jak dzieje się to w przypadku kart do telefonów komórkowych.

Poważniejszym problemem jest to, że producenci alkoholu zorientowali się, że wzrost sprzedaży następuje w przypadku tzw. smacznych trunków. Dlatego dziś piwo, wino, wódkę, a nawet cydr można kupić o dowolnym smaku. To właśnie dziś napędza popyt na produkty alkoholowe.

Sęk w tym, żeby jednak wydawać na coś pieniądze, dokładniej na promocję odpowiedzialnej konsumpcji. Podczas debaty „Narodowy Program Zdrowia w kierunku odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu” zorganizowanej przez redakcję „Gazety Polskiej Codziennie” wszyscy uczestnicy zgodzili się, że czynnikiem bardzo ważnym jest rozsądna, nowoczesna i dostosowana do różnych grup odbiorców edukacja społeczna. Padły też deklaracje o konieczności ograniczenia punktów sprzedaży oraz zmiany przepisów dotyczących reklamowania alkoholu i polityki cenowej. Zdaniem Anety Jóźwickiej, przewodniczącej Komitetu Społecznej Odpowiedzialności Związku Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego, zrewidowania wymaga przestarzała ustawa, która choć pochodzi z lat 80., wciąż reguluje rynek. Mimo wielu nowelizacji jej zapisy nie przystają do obecnych realiów.

Zbigniew Król, Wiceminister Zdrowia podkreślił, że przeciwdziałanie szkodliwemu spożywania alkoholu jest jednym z filarów Narodowego Programu Zdrowia. Obecnie resort mocno skupia się na działaniach, które mają promować odpowiedzialne spożywanie alkoholu. Okazuje się jednak, że Polacy w przeważającej większości spożywają alkohol w sposób odpowiedzialny. Według danych Ministerstwa Zdrowia 12 proc. społeczeństwa nadużywa alkoholu w sposób zagrażający zdrowiu. Mało to czy dużo? Jeśli zagraża zdrowiu, to można przyjąć, że 12 proc. Polaków (w praktyce jest to więcej jeśli odejmie się dzieci) podejmuje działania destrukcyjne, o skutkach podobnych do próby popełnienia samobójstwa. W planach kształtowania odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu jest uświadomienie, że pijący mają do czynienia z substancją psychoaktywną.