Archiwa tagu: Prawo Pracy

Polska ma dobre zapisy antydyskryminacyjne i pod tym względem wypada nawet korzystnie tle innych państw europejskich. Jest to również jedna z fundamentalnych zasad, której przestrzegają organizacje praktykujące społeczną odpowiedzialność biznesu. Niemniej właśnie rozpoczęło się procedowanie nowelizacji kodeksu pracy, zainicjowanie przez Prawo i Sprawiedliwość zakładające bardziej restrykcyjną walkę z dyskryminacją kobiet na rynku pracy.

Art. 94 § 2 Kodeksu Pracy ma otrzymać brzmienie: „Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu albo różnicowaniu wysokości wynagrodzenia ze względu na płeć pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu pracowników.”

Potrzeba nowelizacji wskazuje, że dotychczasowe przepisy zapewne były niewystarczające. Statystycznie Polki zarabiają kilkanaście procent mniej niż Polacy. Jeszcze w marcu 2020 roku w Polsce rynkiem pracy rządzili pracownicy. Kryzys wywołany pandemią odwrócił tę sytuację i być może znów nadeszły czasy sprzyjające dyskryminacji, w tym również przejawiającą się w wynagradzaniu za pracę.

W relacjach pracodawca – pracownik zawsze zawiera się sprzeczność interesów również w ustalaniu wynagrodzenia. Jednak przedsiębiorcy, którzy z jakiejkolwiek przyczyny stosują jakikolwiek mobbing działają przeciwko sobie. Dyskryminowanie z jakiegokolwiek powodu sprawia, że pracodawcy ryzykują utratą najlepszych pracowników, tylko dlatego, że ci są poddawani mobbingowi. Ta refleksja powinna zawsze im towarzyszyć i być fundamentalnym imperatywem, który powinien ich powstrzymywać od takich praktyk. Przepisy, w tym kodeks pracy i zasady społecznej odpowiedzialności biznesu, powinny mieć w tym zakresie jedynie znaczenie dyscyplinujące i uświadamiające. Równe traktowanie pracowników jest w interesie wszystkich.

„Zyski i straty” – Juliusz Bolek – Przewodniczący Rady Dyrektorów Instytutu Biznesu

Generalnie jestem za związkami zawodowymi, albowiem w relacjach pracodawca – pracownik przewagę ma ten pierwszy. Jednak kiedy ktoś usiłuje wykorzystać istniejące przepisy, dla swoich partykularnych interesów, to szala, nieoczekiwanie, przechyla się w drugą stronę. Trochę to paradoksalne, jednak tak dzieje się w praktyce. Okazuje się, że sprawiedliwość potrafi przejrzeć na oczy!

Opisane poniżej wydarzenia, to nie żadna bajka tylko autentyczna historia. W 2013 roku PKP Cargo w trybie dyscyplinarnym zrezygnowało z usług Józefa Wilka, motywując to tym, że w wyniku kontroli stwierdzono nieusprawiedliwione nieobecności w pracy, pobieranie z tego tytułu nienależnego wynagrodzenia oraz fałszowanie kart pracy. Może sprawa by się na tym zakończyła, gdyby nie to, że pracownik był szefem zakładowej „Solidarności” w Zakładzie Południowym PKP Cargo. Józef Wilk uważał, że, z racji pełnienia funkcji związkowej, jest nietykalny i pozwał swojego pracodawcę o przywrócenie do pracy i wypłacenia wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy. Chodziło o spore pieniądze, albowiem zarobki wynosiły ponad 30 tysięcy miesięcznie.

W styczniu 2015 roku Sąd uznał przyczyny zwolnienia przez PKP Cargo jako zasadne, ponadto stwierdził, że rozwiązanie umowy o pracę było w pełni zgodne z prawem. Jednocześnie zauważono, że pełnienie funkcji związkowych w sytuacji, która miała miejsce w przypadku Pana Józefa Wilka, nie stanowi podstawy do ochrony. Zanim przyznano racje pracodawcy przesłuchano świadków, a także przeanalizowano zestawienie danych z logowań telefonu komórkowego związkowca, które udostępniła Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu, prowadząca przeciwko Józefowi Wilkowi postępowania karne.

Przy okazji okazało się, że przy fałszowaniu Wilkowi pomagało pięciu kolegów ze związków zawodowych. Im również PKP Cargo wręczyło wypowiedzenia. Żeby było ciekawiej, kontrole wewnątrzzakładowe ujawniły także, że Józef Wilk utracił prawa wykonywania zawodu maszynisty, bo nie jeździł już od kilku lat. Z tego też powodu nie mógł, z przyczyn formalnych, wykonywać pracy na stanowisku pomocnika maszynisty.

To jednak jeszcze nie finał sprawy, bo wyrok sądu jest nieprawomocny. Niezależnie od tego prokuratura skierowała do sądu aż trzy akty oskarżenia przeciwko Józefowi Wilkowi, w których zarzuca mu m.in. składanie fałszywych zeznań i dokonanie oszustwa na szkodę PKP Cargo, polegającego na przywłaszczeniu mienia.

Warto też dodać, że Józef Wilk w marcu 2014 r. roku został wybrany przewodniczącym Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność w CT Południowym w Nowym Sączu, a na zjeździe delegatów w Spale w kwietniu 2014 r. członkiem Rady Sekcji Zawodowej NSZZ Solidarność PKP Cargo oraz zastępcą przewodniczącego Międzyzakładowej Komisji Koordynacyjnej NSZZ Solidarność PKP Cargo na kadencję 2014-2018. Takie postawy i wybory związkowców wprawiają w zawstydzenie. Sądzę również, że źle służą sprawom, z powodu których związki zawodowe zostały powołane do życia.