Archiwa tagu: przedsiębiorstwa

Obecnie najwęższym odcinkiem hamującym rozwój polskiej gospodarki jest brak pracowników. Wielu przedsiębiorców deklaruje, że gdyby mogli powiększyć kapitał ludzki organizacji pozwoliłoby to na przyjęcie nowych zamówień.

Ogłoszone niedawno Stanowisko Instytutu potwierdza, że „barierą ograniczającą rozwój gospodarki pozostaje niedobór siły roboczej. (…) Brakuje specjalistów z obszaru techniki informatycznej (IT) oraz inżynierów, którzy dodatkowo są wypychani z polskiego rynku poprzez projekty typu zniesienie 30-krotności składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe. Coraz trudniej znaleźć robotników przemysłowych, operatorów maszyn i urządzeń, ale również pracowników gotowych do pracy w usługach, w tym w przedsiębiorstwach sprzątających. Największe trudności ze znalezieniem rąk do pracy występuje w okresie letnim, kiedy pracownicy i rolnicy muszą wykonać prace sezonowe.”

Nic dziwnego, skoro kilka milionów Polaków wyjechało z kraju. Na to nałożyło się zjawisko niżu demograficznego. W związku z tym musiało dojść do sytuacji, w które brakuje pracowników. Najszybszym rozwiązaniem deficytu „rąk do pracy” jest pozyskanie ich z zagranicy. Szacuje się, że największym wsparciem dla polskiej gospodarki są Ukraińcy. Szacuje się, że jest ich Polsce od 900.000 do nawet 2.000.000. Precyzyjne dane są trudne do uzyskania ze względu na dużą fluktuację. Niemniej należy szacować, że 10 proc. pracujących w Polsce to cudzoziemcy. Tak znaczącej grupy pracowników nie wolno bagatelizować.

Ciągła rotacja pracowników dla polskich przedsiębiorców to stała niepewność oraz czas i koszty związane z rekrutacją. Stąd też apel Instytutu Biznesu do ustawodawcy, aby dokonać zmian w przepisach, tak aby pracownicy z zagranicy mieli w Polsce bardziej stabilne warunki funkcjonowania. Jest to ważne również dlatego, że już rozpoczęła się rywalizacja o ich pozyskanie ze strony innych państw Unii Europejskiej.

Instytut Biznesu postuluje, aby rząd podjął się dyskusji nad wprowadzeniem kolejnych zmian ułatwiających zatrudnienie cudzoziemców. Wśród nich ważne jest wydłużenie okresu pracy wykonywanej bez zezwolenia na podstawie oświadczenia o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcowi oraz terminów informacyjnych w tym obszarze nakładanych na pracodawców. Inne propozycje to odstąpienie od ponowienia procedury uzyskania zezwolenia na pobyt i pracę w przypadku zmiany pracodawcy oraz skrócenie oczekiwania na wizyty w konsulatach.

Bez wprowadzenia bardziej korzystnych rozwiązań związanych z zatrudnieniem pracowników  z zagranicy rozwój polskiej gospodarki jest zagrożony. Bez tego grożą nam poważne straty.

„Zyski i straty” – Juliusz Bolek – Przewodniczący Rady Dyrektorów Instytutu Biznesu

Kiedy wybuchła afera hazardowa nie mogłem zrozumieć o co w niej chodzi, w tym sensie, że nie widziałem drugiego dna, a przecież jak wynika z doświadczenia przeważnie jest. Teraz zorientowałem się, że chodziło, przy pomocy tak zwanej ustawy hazardowej, o wyprowadzenie z polskiego obiegu finansowego kilku miliardów złotych.

Najuczciwsza Kraina Pod Słońcem ma bardzo rygorystyczną ustawę hazardową, a w zasadzie antyhazardową. Tej regulacji prawnej mogłoby pozazdrościć wiele państw zbudowanych na mądrościach Allacha. To zaskakująca konstatacja, biorąc pod uwagę, że Najuczciwsza Kraina Pod Słońcem nie jest zbudowana na islamskich fundamentach. Ustawa antyhazarodwa została wdrożona w panice o dobry wizerunek miłościwie panujących, alby pokazać jak politycy potrafią sprawnie działać, w tempie, który nie pozwolił na uruchomienie szarych komórek,. Była to jedna z wielu pokazówek, przy pomocy której władcy Najuczciwszej Krainy Pod Słońcem usiłują rządzić.

Ustawa antyhazardowa spowodowała, że warte kilka miliardów zakłady bukmacherskich odpłynęły z Najuczciwszej Krainy Pod Słońcem i zniknęły w szarej strefie. W ten sposób doprowadzono do zmniejszenia dochodów z podatku, upadku wielu krajowych firm, zwiększono bezrobocie, zmniejszono nakłady na sport. To bardzo oryginalny sposób na zwiększanie PKB. Wielu ekonomistów nazwałoby to inaczej. Podobnie zresztą jak powinni to ocenić funkcjonariusze służ specjalnych, których zadaniem jest dociekać, komu zależało i kto miał w tym interes, aby zakłady bukmacherskie były realizowane poza krajem?

Ustawa antyhazardowa godzi w legalnie działające przedsiębiorstwa, które chcąc funkcjonować, w Najuczciwszej Krainie Pod Słońcem, zgodnie z prawem, muszą wykupywać kosztowne licencję Ministerstwa Finansów. Kraina pozwala jednocześnie innym organizacjom z poza kraju robić to na co nie pozwala własnym. Jest to możliwe, albowiem ludzie którzy chcą się zakładać będą to robić, bez względu czy im się będzie to umożliwiać czy nie. W ten sposób świat zakładów bukmacherskich przeniósł się do Internetu, który nie zna granic, więc hulaj dusza! Na takim obrocie sprawy traci Kraina, tracą uczciwi przedsiębiorcy, tracą poddani, ale przecież ktoś na tym zarabia!

Jaśnie panujący Najuczciwszą Krainą Pod Słońcem stale zwiększają deficyt budżetowy, zadłużają bez zahamowania coraz bardziej kraj, wymyślają coraz bardziej oryginalne podatki, równocześnie nonszalancko pozbawiają Skarb Państwa przychodów. Nie sądzę by był to przypadek. Kiedy rozpocząłem rozmowy o wzruszeniu ustawy antyhazardowej usłyszałem od dobrze poinformowanych osób, abym się tym nie interesował, bo to gra zarezerwowana dla Dużych Chłopców. Jak rozumiem działanie na szkodę Najuczciwszej Krainy Pod Słońcem i jej poddanych to akcja zaplanowana, stąd też inicjatywę, wyłączenia z ustawy hazardowej, zakładów bukmacherskich, ogłoszoną na debacie ISB News, oceniam sceptycznie, niemniej ciepło jej kibicuje.

Juliusz Bolek